27 maja 2020

Pomóżmy katolikom na Białorusi wybudować kościół!

(Karmelici Bosi z Mińska na Białorusi)

Czy z koronawirusem, czy bez niego, prace przy budowie kościoła w Mińsku trwają. Jednak epidemia ma ogromny wpływ na ekonomię związaną z budową. – Do tej pory mogliśmy znaczną część materiałów budowlanych zakupić z środków zebranych od naszych Parafian. Teraz ich nie ma, a więc nie ma tego źródła dochodów. Ale, Wy też to znacie i to jeszcze bardziej dosadnie, bo w Polsce w ogóle w kościołach nie było ludzi. Niemniej ośmielamy się prosić o wsparcie naszych ze strony braci i sióstr z Polski. Pomóżcie nam w zebraniu środków na wykonanie instalacji gazowej w nowym klasztorze i kościele – mówi ojciec Piotr Frosztęga (OCD), Prowincjalny Delegat w Białorusi.

 

Jak długo Karmelici Bosi obecni są w Mińsku na Białorusi?

Historia ta ma początek w październiku 2006 roku, kiedy to bp Antoni Dziemianko przekazał Prowincji Warszawskiej Karmelitów Bosych pieczę nad powstającą parafią p. w. Bożego Ciała w Mińsku. Pierwszym proboszczem parafii został mianowany o. Juryj Nachodka, który początkowo zamieszkał na plebanii parafii archikatedralnej, pełniąc w niej funkcje duszpasterskie. W tym czasie wierni gromadzili się w domach prywatnych. W październiku 2007 r. ojcowie wynajęli mieszkanie w którym zamieszkali. Wynajęto również salę konferencyjną w jednym z urzędów na terenie parafii, gdzie sprawowana była Eucharystia i odbywały się spotkania duszpasterskie.

 

Latem 2009 roku został zakupiony dom, który do czasu wybudowania klasztoru, służy jako dom zakonny dla wspólnoty i jednocześnie jako dom parafialny. 3 lipca 2012 roku J. E. Ks. Abp. Tadeusz Kondrusiewicz poświęcił nowo wybudowaną kaplicę pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Mińsku.

 

To był okres, w którym rozpoczęto starania o budowę kościoła i klasztoru?

Tak. Od tego czasu bracia Karmelici Bosi rozpoczęli prace nad projektem kościoła i klasztoru w Mińsku. Trwały one wiele lat, ponieważ nie łatwo jest zdobyć wszystkie pozwolenia, tak by zamknąć projekt. Było to możliwe dzięki upartości i determinacji braci zajmujących się projektem oraz życzliwości i dobroci urzędników, którzy nie utrudniali nam naszych prac. Celowo też nie przyspieszaliśmy prac związanych z powstaniem projektu, ze względu na brak środków materialnych na przyszłą budowę. A i sam projekt, to nie małe pieniądze.

 

Kiedy ruszyła budowa?

22 sierpnia 2017 roku. Pierwsze prace związane były z postawieniem ogrodzenia wokół placu budowy. A następnie – jak to zwyczajnie bywa na budowie – rozpoczęto od wykopania jamy, budowanie fundamentów, ścian i w końcu dachu. W międzyczasie zorganizowaliśmy transport z oknami i materiałami niezbędnymi do wykonania instalacji wodnej, kanalizacji i ogrzewania.

 

Prace budowlane, to z pewnością wielkie wyzwanie, także w tej sferze finansowej. Jak Ojcowie radzili sobie z trudnościami?

Rzeczywiście, wszystko to działo się z ogromnym trudem. Niektóre prace mogliśmy wykonać dzięki ogromnemu wsparciu naszych Dobrodziejów z Polski. Wśród nich są również Dobrodzieje, których pozyskaliśmy dzięki Stowarzyszeniu im. Ks. Piotra Skargi w Krakowie, zresztą oni sami też nam wiele pomogli. Razem z nimi zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy na rzecz budowy kościoła i klasztoru oo. Karmelitów Bosych w Mińsku na stronie internetowej popierajmy.pl. Za wszystkich Was dziękujemy Panu Bogu i modlimy się w każdą środę przez wstawiennictwo św. Józefa, wypraszając dla Was wszelkie potrzebne łaski.

 

Ten wysiłek przyniósł owoce. 31 maja 2018 roku J. E. Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz Metropolita Mińsko-mohylewski poświęcił kamień węgielny pod budowę kościoła i klasztoru. Kamień węgielny został przywieziony z klasztoru św. Teresy w Avila.

 

Jak aktualnie przebiegają prace na budowie?

Obecnie trwają prace przy elewacji budynku. Wewnątrz wykonujemy też instalacje elektryczną oraz instalację wodną, kanalizacyjną i ogrzewanie.

 

To wszystko wiąże się z dużymi kosztami. Zebrane dotąd środki wystarczą na dokończenie prac?

Niestety nasze możliwości finansowe się kończą. Na niektóre inwestycje rozpoczęte mamy zabezpieczone środki. Kilka dni temu podpisaliśmy umowę na wykonanie instalacji gazowej. Firma, która będzie wykonywać tą część inwestycji musi podprowadzić instalację gazową do budynku i wykonać kotłownię. Inwestycja ta opiewa na kwotę 60 tyś. UDS, których nie mamy.

 

Tej inwestycji nie można odkładać w czasie? Dlaczego należy zrealizować ją na tym etapie budowy?

Obiekt jest w stanie surowym zamkniętym i potrzeba by zimą, która nadejdzie, budynek był już ogrzewany. W ten sposób moglibyśmy wykonywać też niektóre prace wewnątrz kościoła i klasztoru.

 

Trzeba zatem mieć ufność, że znajdą się ludzie dobrej woli, którzy zechcą wesprzeć budowę kościoła?

Wiele zależy od Was, drodzy Dobrodzieje. Gorąco prosimy Was o wsparcie tej inwestycji, tzn. wykonania instalacji gazowej. Bez Was nie damy rady. Ofiary składane przez naszych Parafian są nie proporcjonalne do potrzeb. Zwłaszcza teraz ofiary te zmniejszyły się ze względu pandemii koronowirusa.

 

Ograniczenie wiernych to wielkie wyzwanie dla Kościoła, także w Polsce. Jak ta sytuacja wygląda na Białorusi?

Wirus w Białorusi rozprzestrzenia się bardziej niż w innych krajach. Za sprawą tej choroby do kaplicy przychodzi bardzo mało ludzi. Wcześniej z ofiar naszych Parafian mogliśmy odłożyć na materiały budowlane. Dziś ledwo starcza nam na opłatę podstawowych rachunków związanych z funkcjonowaniem parafii.

 

Jak wygląda życie na Białorusi w cieniu wirusa?

Pewnie macie Państwo informacje z telewizji, że u nas nic się nie zmieniło, że wszystko jest otwarte, a zakłady pracy, bary, restauracje i inne galerie handlowe działają jak zwykle, nie zważając na koronawirusa. Tak do końca nie jest. Wszystkie te instytucje rzeczywiście są pootwierane, dlatego my tym bardziej musimy zachować ostrożność. Według statystyk zarażeń w Białorusi jest o 5 razy więcej niż w Polsce, a to zmusza nas do jeszcze większej czujności. Święta wielkanocne u nas miały charakter bardziej skromny. Choć nie było i nie ma zakazu wstępu do kościołów, to jednak biskupi zachęcają, by ci którzy mają się źle, zwłaszcza starsi, pozostali w domach. I rzeczywiście podczas nabożeństw świątecznych w naszej kaplicy uczestniczyła 1/5 naszych parafian. A teraz, kiedy rozpoczął się czas sadzenia, jest jeszcze mniej osób w kaplicy.

 

Epidemia ma jakiś wpływ na przebieg samych prac budowlanych?

Wydaje się, że koronawirus nie ma większego wpływu na naszą budowę kościoła i klasztoru. Ostatnie miesiące to intensywne prace związane z przykryciem dachu. Po wykonaniu krzyża, i zainstalowaniu go na sygnaturce kościoła, przyszła kolej na zakończenie prac przy pokryciu dachu.

 

Dodam, że krzyż umieszczony jest na wysokości 26 metrów i jest najwyższym punktem świątyni. Został on wykonany przez Pana Zygmunta Sobko z Baranowicz. Mierzy 3,5 metra wysokości i waży 160 kilogramów. W niedzielę 24 maja przed Mszą św. o godz. 12.00 w obecności wspólnoty zakonnej z Mińska i wspólnoty parafialnej, o. Aleksander Stoka, proboszcz parafii, poświęcił krzyż. 25 maja w poniedziałek, przy pomocy dźwigu, pracownicy zamontowali krzyż na wyznaczonym miejscu. Bogu niech będą dzięki za Dobrodziejów, dzięki którym mogliśmy wykonać krzyż, znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, który teraz tryumfuje nad mieszkańcami naszego rejonu.

 

To piękna chwila w historii budowy. Prace jednak się nie zakończyły?

Nadal prowadzone są prace związane z tynkowaniem i malowaniem zewnętrznych ścian budynku. Równocześnie elektrycy pracują w środku klasztoru instalując przewody elektryczne (zrobili już dwa piętra). Inna ekipa trudzi się przygotowaniem i rozprowadzeniem kanalizacji, wody i ogrzewania.

 

Tak więc, czy z koronawirusem, czy bez niego, prace trwają. Owszem wirus ma ogromny wpływ na ekonomię związaną z budową. Do tej pory mogliśmy znaczną część materiałów budowlanych zakupić z środków zebranych od naszych Parafian. Teraz ich nie ma, a więc nie ma tego źródła dochodów. Ale, Wy też to znacie i to jeszcze bardziej dosadnie, bo w Polsce w ogóle w kościołach nie było ludzi.

 

Niemniej ośmielamy się prosić o wsparcie naszych ze strony braci i sióstr z Polski. Pomóżcie nam w zebraniu środków na wykonanie instalacji gazowej w nowym klasztorze i kościele. Zdajemy sobie sprawę, że 60 tyś. USD to ogromna suma, przerastająca każdego z nas. Ale może, gdy wielu z Was wesprze tę inwestycje nawet niewielkimi sumami, to razem jakoś damy radę. Nigdy nas nie zawiedliście, kiedy prosiliśmy. I za to Wam serdecznie dziękujemy. Wyrażamy naszą wdzięczność wszystkim Dobrodziejom mając nadzieję na otwarte Wasze serca i tym razem.  Niech św. Józef wstawia się za Wami przed tronem Pana.

 

Dziękuję za rozmowę

Marcin Austyn

 

Ofiary na CEL: „budowa kościoła i klasztoru w Mińsku”,

można wpłacać na konto:

Warszawska Prowincja Karmelitów Bosych

Ul. Racławicka 31

02-601 Warszawa

BIC: PPAB PLPK

Rachunek: 43 1600 1127 1848 8772 2000 0007

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie