20 kwietnia 2021

Z Polski wyjdzie iskra

Polska będzie mocarstwem. Wiemy to na pewno. Taką obietnicę złożył nam wszak nie byle kto, tylko sam Jezus Chrystus. W roku 1938 wyrzekł On do Faustyny Kowalskiej znamienne słowa, które ta skrzętnie zapisała w zeszycie szóstym swego Dzienniczka: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje (1732). Szykujmy się zatem, bo Pan Bóg nie rzuca słów na wiatr ani czczych obietnic nie składa.

 

Bóg wywyższy Polskę w potędze i świętości. Na pewno, gdyż – jak sam wyznał – Polskę szczególnie umiłował. Ale nie bezwarunkowo – w Jego zapowiedzi brzmi wszak wyraźnie spójnik określający warunek: „jeżeli”. Chrystus Pan obdarzy Polskę potęgą, jakiej ta nigdy w całej swej długiej i, co by nie powiedzieć, przez parę stuleci mocarstwowej historii nie zaznała, jeżeli tylko Polska posłuszna będzie Jego woli.

 

I to w zasadzie wszystko, czego się od nas oczekuje: posłuszeństwa Chrystusowej woli i wierności Jego nauce. Resztą zajmie się On.

 

Owszem, zapowiedź Pana nie ziści się bez naszego udziału, zatem nie możemy pozostawać bezczynni, ale jeśli się nad całą sprawą dobrze zastanowić, to właściwie wcale nie musimy robić wiele – w istocie nic, co by wykraczało poza nakaz dany wszystkim chrześcijanom przed dwoma tysiącami lat: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! (Mk 1, 15).

 

Po prostu mamy pozostać wierni Chrystusowi i Kościołowi. Służyć Panu i żyć wedle Dekalogu. Trwać w miłości Boga i bliźniego. To wystarczy. Czyż wszak nie stoi w Piśmie czarno na białym: Starajcie się naprzód o królestwo Boże i o Jego sprawiedliwość, a wszystko będzie wam dodane (Mt 6, 33)? Wszystko, czyli dobrobyt, pokój, pomyślność, zdrowie, dostatnie życie, bogactwo, znaczenie w świecie. Potęga i chwała – dlaczego nie? To też mieści się w słowie „wszystko”.

 

Chrystus Pan wymaga od nas tak niewiele – tylko wierności. Najpełniejszego, na jakie nas stać, zjednoczenia naszej woli z Wolą Bożą. A On wszystko nam da. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie (Mt 6, 32). My zaś mamy tylko z radością i wdzięcznością przyjąć spływający na nas z Jego rąk strumień łask, którym pokrzepieni, będziemy się tym usilniej starać o królestwo Boże, wskutek czego strumień Bożych darów zamieni się w wodospad.

Oto całe nasze zadanie. Wcale nietrudne.

 

Chrystus chce naszej wielkości

A jednak w tym miejscu obruszy się niejeden polski patriota.

 

– Wolnego! – zawoła. – To już nas samych nie stać na żadne działanie? Już w nas żadnej siły nie ma, żebyśmy musieli tak ze wszystkim się na Pana Boga oglądać i ciągle Jego Matkę prosić o pomoc?!

O pycho szatańska, mocno w polskiej duszy zasadzona, dobrze sobie przypomnij, że ilekroć sami – bez Boga – chcieliśmy naszą Ojczyznę urządzać, tyle razy nam to zupełnie nie wychodziło. Ilekroć się od Boga odwracaliśmy, tyle razy spadały na nas klęski.

 

Wystarczy rzut oka na dzieje Rzeczypospolitej, by się przekonać, że dopóki trwała ona w wierności nieskażonej nauce Chrystusowej, dopóty wychodziła zwycięsko z wszelkich opresji i kryzysów; gdy zaś tylko zbaczała z dróg Pana, natychmiast popadała w coraz poważniejsze tarapaty.

Przykłady? Proszę bardzo! Protestantyzacja znaczącego odsetka społeczeństwa skutkowała w niedługim czasie szwedzkim potopem; wirus tak zwanego „oświecenia” niemal natychmiast przyniósł rozbiory; powstania wzniecane w masońskim duchu kończyły się sromotną klęską, zanim się jeszcze na dobre zaczęły…

 

Przeczytaj więcej w nowym e-booku od PCh24.pl pt. „Polska chrześcijańska albo żadna”

 

Pan zaś ze swej strony wielokrotnie pokazał, że Polskę szczególnie miłuje, gdy ją przez tak liczne wieki otaczał blaskiem potęgi i chwały, i tarczą swojej zasłaniał opieki od nieszczęść, które przywalić ją miały. Czyż w całej pełni nie objawił swej miłości, wskrzeszając ją po z górą wiekowej niewoli? A później – chroniąc ją od losu szesnastej republiki Związku Sowieckiego?

 

Nie chełp się zatem, iż to geniusz przodków nam tę niepodległość wypracował. Bo jeśli już jakikolwiek nasz w tym udział, to raczej przez to, żeśmy w czasach ucisku antykatolickiego ze strony naszych zaborców wytrwali wiernie przy Kościele. Nie powstania, nie zrywy, nie spiski, nie masońscy bohaterowie, tylko wierność Bogu i Kościołowi Rzeczpospolitą do życia przywróciła. A ona wkrótce niewdzięcznością i pychą nadęta zaczęła się od Boga odwracać – tylko po to, aby popaść w jeszcze gorszą niewolę komunizmu. Wtedy oczywiście: jak trwoga, to do Boga, a Pan Bóg – oczywiście – znowu ją uratował, gromiąc komunizm. Ta zaś znowu, ledwo opadły z niej czerwone pęta, oddała się libertynizmowi. I powoli zmierza ku przepaści…

 

Dajmy szansę Chrystusowi

Czy te wszystkie doświadczenia nie pokazują wyraźnie, że powinniśmy wreszcie zacząć działać jak należy? Przede wszystkim pojąć, że stawiając na samych siebie, nic nie osiągniemy. I postawić na Jezusa Chrystusa – Pana historii, który kształtuje losy narodów, państw i cywilizacji; który wyniosłych składa z tronu, znikczemnia wielmożne, a wywyższa i uwielmożnia w pokorę zamożne.

Dajmy szansę Chrystusowi.

 

Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie (Ps 127, 1).

 

Można się troszczyć i niepokoić o wiele, jak ewangeliczna Marta, a niewiele z tego wyjdzie, bo tak naprawdę potrzeba tylko jednego – tego, co uczyniła jej siostra Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie (Łk 10, 38–42).

 

 

Przeczytaj więcej w nowym e-booku od PCh24.pl pt. „Polska chrześcijańska albo żadna”

 

Nie należy tego, rzecz jasna, traktować jako zachęty do bezczynności. Wręcz przeciwnie – chodzi wyłącznie o ustalenie priorytetów. Jeżeli całe nasze działanie oprzemy na słowie Bożym, to na każdym polu przyniesie ono dobre owoce. Czyż dary Ducha Świętego – mądrość, rozum, męstwo, rada, umiejętność, pobożność i bojaźń Boża – nie są najlepszym fundamentem wszelkiej działalności społeczno-politycznej? Czy ewangeliczna uczciwość nie stanowi najlepszej gwarancji sprawiedliwego ładu gospodarczego?

 

Polacy! – woła do nas Król Wszechświata. – Beze mnie nic nie możecie uczynić (J 15, 5)!

 

Najwyższy czas, abyśmy to wreszcie pojęli – i zaczęli wszystko czynić z Nim.

 

Jerzy Wolak

 

Tekst pochodzi z 79. numeru magazynu Polonia Christiana

Dołącz do Klubu Przyjaciół PCh24.pl aby otrzymywać kolejne numery pisma

Chcesz otrzymać jeden numer pisma? Kliknij TUTAJ

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(12)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy