29 listopada 2018

Pakistan: radykalni muzułmanie ostrzelali dom, w którym schroniły się córki Asii Bibi

(fot. REUTERS/Adrees Latif/File Photo)

Z Pakistanu napływają niepokojące wieści dotyczące Asii Bibi. Islamiści ostrzelali dom i bramę do niego prowadzącą, w którym schroniły się córki chrześcijanki. Kobieta została kilka tygodni temu uwolniona od zarzutu bluźnierstwa, ale nadal nie może wrócić do swojego domu, ponieważ radykalni muzułmanie domagają się jej śmierci.

 

O sprawie ostrzelania domu, w którym przebywały córki Asii Bibi informuje włoskie biuro Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które jest w kontakcie z Josephem Nadeemem, przyjacielem rodziny i szefem fundacji, która od początku niosła wsparcie pakistańskiej chrześcijance. „Boimy się. Ostrzelano bramę domu, w którym kilka dni temu się schroniliśmy. Wciąż otrzymujemy pogróżki i nieustannie musimy zmieniać miejsce zamieszkania. Poruszamy się jedynie po zmroku” – mówi Nadeem.

 

Przyjaciel chrześcijanki wraz ze swą całą rodziną musiał uciekać zaraz po tym, jak ogłoszono wyrok uniewinniający Asię Bibi. W przeciwnym wypadku sam mógł stracić życie. Nieoficjalnie mówi się o wydaniu wyroku na mężczyznę, który pomaga rodzinie chrześcijanki. Pod jego opieką znajdują się dwie najstarsze córki Asii Bibi – Esha i Eisham, które jeszcze nie spotkały się z matką. Mężczyzna opowiada, że Asia Bibi wraz z mężem jest w bezpiecznym miejscu, chroniona przez siły rządowe.

 

„Rozmawiamy z nią codziennie telefonicznie. Paradoksalnie to ona dodaje nam sił, mówiąc, że te trudne chwile szybko miną” – opowiada Joseph Nadeem. Wyznaje, że obie rodziny liczą na to, że Boże Narodzenie spędzą już bezpiecznie za granicą.

 

Tymczasem dyrektor włoskiego biura Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie opublikował na Twitterze nagranie, w którym stwierdza, że ostatnie tygodnie jednoznacznie pokazują, iż tak naprawdę los Asii Bibi nie interesuje ani wspólnoty międzynarodowej, ani żadnego z państw zachodnich.

 

„Nikt nie chce tej chrześcijanki u siebie” – mówi Alessandro Monteduro. I pyta: „Co jeszcze musi się wydarzyć, by Asia Bibi i jej rodzina mogli być wolni i bezpieczni?”. Monteduro zapowiada, że kierowane przez niego stowarzyszenie, mając na uwadze dobro Asii Bibi i jej bliskich, zacznie prowadzić działania „politycznie niepoprawne”.

 

 

Źródło: KAI

WMa

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie