23 marca 2021

Papież podpisuje, ale się nie zgadza? Amerykańscy jezuici poprawiają Franciszka

(fot. VATICAN MEDIA / Reuters)

Zdaniem jezuickiego portalu „America”, Franciszek „wewnętrznie sprzeciwia się” oświadczeniu Kongregacji Nauki Wiary, odrzucającemu możliwość błogosławieństw par homoseksualnych w Kościele. Powoływanie się na anonimowe źródła oraz cała masa spekulacji każe sugerować, że ktoś za wszelką cenę chce nagiąć papieża do swoich, apriorycznie założonych tez.

 

Amerykański magazyn przekonuje, że papież, choć wyraził zgodę na publikację oświadczenia Kongregacji, „swoje” wie. I dał temu wyraz podczas Angelusa 21 marca br. Według trzech anonimowych źródeł, Franciszek wzywając chrześcijan i Kościół do dawania świadectwa o Jezusie „nie teoretycznym potępieniem, ale gestami miłości”, de facto określił swoje stanowisko wobec podobnych do oświadczenia Kongregacji Nauki Wiary aktów.

 

Ich zdaniem, „wiele osób odebrało dokument jako osądzający lub potępiający” i naznaczony „legalizmem i klerykalizmem”, dalekim od duszpasterskiego ducha Franciszka. Źródła sugerowały, że papież zdawał się „dystansować do pewnego stopnia od oświadczenia KNW”.

 

Co więcej, „biorąc pod uwagę kontrowersje, które nastąpiły po opublikowaniu oświadczenia, źródła nie zdziwiłyby się, gdyby papież powrócił do całej sprawy wyraźniej w przyszłości” – czytamy w artykule.

 

Przypomnijmy, 22 lutego 2021 Kongregacja Nauki Wiary wydała dokument wykluczający możliwość udzielania błogosławieństwa parom homoseksualnym w Kościele, ponieważ takie „błogosławieństwo przejawiałoby zamiar nie tyle powierzenia opiece i pomocy Bożej niektórych pojedynczych osób w wyżej wspomnianym sensie, ile aprobaty i zachęty do wyboru i praktyki życia, które nie mogą być uznane za obiektywnie ukierunkowane według objawionych planów Bożych”. Dokument podpisał prefekt kard. Luís F. Kard. Ladaria, a całość została zaaprobowana do publikacji przez papieża.

 

Po raz kolejny mamy do czynienia z chęcią poprawiania Franciszka. Tym razem nie jest to jednak tłumaczenie w stylu „co autor miał na myśli”, ale wyraźna sugestia, że papież może robić jedno, myśleć drugie i wszystko będzie w porządku. A nauka Magisterium może być uzależniona od nastrojów społecznych i uciszana, kiedy budzi sprzeciw lub wywołuje „kontrowersje”.

 

Niektórym środowiskom wydaje się, że Watykan nie ma prawa wypowiadać się zdecydowanie, zgodnie z odwieczną nauką Kościoła w sprawach homoseksualizmu. Być może takie przekonanie wzbudziły w nich zachowania Franciszka pokroju słów „kimże ja jestem aby Cię osądzać?”, czy przyjęcia na prywatnej audiencji pro-homoseksualnego jezuitę o. Jamesa Martina SJ.

 

Skoro niektóre kościoły lokalne praktykują już udzielanie błogosławieństwa takim parom, skoro niemiecki episkopat (jeden z najbardziej wpływowych podczas obecnego pontyfikatu) wstąpił na rewolucyjną Drogę Synodalną, skoro do głosu coraz wyraźniej dochodzą głosy z wewnątrz Kościoła wzywające do normalizacji praktyk homoseksualnych, wydawało się, że wykreślenie ich z listy grzechów jest jedynie kwestią czasu.

 

I pewnie stąd to zaskoczenie, przejawiające się niedopuszczaniem do siebie rzeczy oczywistych.

 

PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(15)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy