Papież w Algierii: Potrzebny nowy bieg historii w obliczu naruszeń prawa międzynarodowego

mid-epa12887209.jpg
fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Papież Leon XIV, który w poniedziałek rozpoczął wizytę w Algierii, powiedział w przemówieniu do władz kraju w Algierze, że na świecie potrzebny jest nowy bieg historii „w obliczu nieustannych naruszeń prawa międzynarodowego i pokus neokolonialnych”.

Podczas spotkania z przedstawicielami władz Algierii i korpusu dyplomatycznego w centrum konferencyjnym Djamaa el Djazair papież wyraził wdzięczność za zaproszenie, które otrzymał na początku swojej posługi. Przypomniał, że był już dwukrotnie w tym kraju, w mieście Annaba, dawnej Hipponie, gdzie posługę biskupa sprawował święty Augustyn.

- Jestem wdzięczny Opatrzności Bożej, ponieważ zgodnie ze swoim tajemniczym planem postanowiła, abym powrócił tutaj jako następca świętego Piotra – zaznaczył. - W świecie pełnym starć i nieporozumień spotkajmy się i starajmy się nawzajem zrozumieć, uznając, że jesteśmy jedną rodziną – mówił papież. Zapewnił przy tym: Przybywam do was jako świadek pokoju i nadziei, których świat tak bardzo pragnie i których wasz naród zawsze szukał.

Zróbmy to razem!

Leon XIV podkreślił, że mocne są te osoby, które „nie pozwalają się zaślepić władzą i bogactwem, które nie poświęcają godności swoich współobywateli dla własnej pomyślności osobistej czy grupowej”. - Religia bez miłosierdzia i życie społeczne bez solidarności są skandalem w oczach Boga – oświadczył.

- A jednak wiele społeczeństw, które uważają się za rozwinięte, pogrąża się coraz bardziej w nierówności i wykluczeniu – zauważył. - Osoby i organizacje, które panują nad innymi, a Afryka dobrze o tym wie, niszczą świat, który Najwyższy stworzył po to, abyśmy żyli razem – dodał.

Wyraził przekonanie, że potrzebny jest nowy bieg historii „w obliczu nieustannych naruszeń prawa międzynarodowego i pokus neokolonialnych”. - Sprawujący władzę są powołani nie po to, by panować, lecz aby służyć narodowi i jego rozwojowi. Działanie polityczne znajduje zatem swoje kryterium w sprawiedliwości, bez której nie ma prawdziwego pokoju, a także wyraża się ono w promowaniu sprawiedliwych i godnych warunków dla wszystkich – wyjaśnił papież.

Mówił też o dwóch zjawiskach na świecie: fundamentalizmie i sekularyzacji, z powodu których wiele osób traci autentyczne poczucie Boga. - Wówczas symbole i słowa religijne mogą stać się - z jednej strony - bluźnierczym językiem przemocy i ucisku, z drugiej zaś - znakami już pozbawionymi znaczenia na wielkim rynku konsumpcji, który nie syci – oznajmił papież, apelując o to, by tym „absurdalnym polaryzacjom” mądrze stawiać czoła.

Źródło: PAP / Sylwia Wysocka, Algier

papiez-Algieria.jpg
Fot. EPA/MOHAMED MESSARA Dostawca: PAP/EPA.

Papież: nie obawiam się administracji Trumpa

Podczas samolotowej podróży do Algierii papież Leon XIV powiedział, że będzie dalej apelował o pokój i wypowiadał się przeciwko wojnie. Oznajmił też, że nie boi się administracji USA. Odniósł się w ten sposób do ostrych słów krytyki, jakie skierował pod jego adresem prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. - Nie obawiam się administracji Trumpa – oświadczył Leon XIV.- Ja mówię o Ewangelii – po...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: