16 czerwca 2020

„Paszport odpornościowy”. Eksperci zgłaszają wątpliwości etyczne i prawne

(źródło: pixabay.com)

Elizabeth Renieris, doradca techniczny ID2020 – projektu Microsoftu, realizowanego z koncernami finansowymi i organizacją szczepionkową GAVI Billa i Melindy Gatesów, zrezygnowała ze stanowiska. Powód? Zagrożenie projektu dla wolności obywatelskich.

 

Według CoinDesk, członek komitetu technicznego sojuszu ID2020, Elizabeth Renieris, zrezygnowała z pracy z powodu różnicy zdań na temat kierunku działania ID2020. Renieris jest pracownikiem Berkman Klein Center for Internet and Society na Harvard University i członkiem zarządu w IDPro. Kobieta jako przyczynę rezygnacji podała nieprzejrzyste działania organizacji, za duży wpływ korporacji Microsoft i promocję „zdecentralizowanych rozwiązań tożsamościowych za wszelką cenę”.

 

Renieris, która jest współautorką białej księgi dotyczącej legalności tworzenia tzw. paszportów odpornościowych, wyraziła zaniepokojenie ryzykiem, jakie stwarzają tego typu biometryczne paszporty dla swobód obywatelskich. Zawierają one bowiem wrażliwe dane zdrowotne, praktycznie pełny obraz o wszelkich schorzeniach danej osoby i szereg innych informacji.

 

Krytyce poddane zostało rozwiązanie Covid Credentials Initiative (CCI), które łączy standard W3C Verifiable Credentials ze zdecentralizowanymi identyfikatorami (DID) i technologią blockchain. Te rozwiązania miałyby być wykorzystane w tzw. paszportach odpornościowych. „Architektura techniczna jest prawdopodobnie wynikiem przedwczesnej standaryzacji, wymagań spekulacyjnych i wysoce eksperymentalnych technologii, a nie harmonizacji istniejących, szeroko rozpowszechnionych i przetestowanych w boju rozwiązań” – stwierdzili autorzy wydanej w maju białej księgi dotyczącej „paszportów odpornościowych”.

 

Renieris narzekała także na zbyt duży wpływ korporacji Microsoft w sojuszu ID2020. Na przewodniczącego Rady Dyrektorów wybrany został były pracownik Microsoftu, a w składzie projektu znajduje się obecny dyrektor wykonawczy tej korporacji.

 

Biała księga przygotowana m.in. przez dyrektora wykonawczego ID2020 Dakotę Gruenera potwierdziła zagrożenie dla prywatności i inne ryzyka  związane z certyfikatami odporności na COVID-19, ale dowodziła, że istnieje sposób na ich wdrożenie, zgodnie z zasadami organizacji dotyczącymi cyfrowego ID. „Jesteśmy wdzięczni Elizabeth Renieris za jej służbę w ubiegłym roku jako członka Doradczego Komitetu Technicznego ID2020. Doceniamy i podzielamy jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka w kontekście tożsamości cyfrowej. Jej opinie zawsze były przemyślane i szczególnie kształtujące moją niedawną białą księgę na temat świadectw odporności” – napisał Gruener w oświadczeniu.

 

„Konsekwentnie twierdzimy, że technologii nie należy postrzegać jako panaceum, jeśli chodzi o rozwiązanie tej pandemii. Rozwiązaniom technologicznym muszą towarzyszyć solidne, dopasowane do celu ramy zaufania oraz działania legislacyjne i regulacyjne, aby zapewnić ich etyczne wdrożenie i przejrzystość. Powinny być one opracowane w drodze otwartego i integracyjnego procesu publicznego, który obejmie wybranych urzędników, pracowników systemu zdrowia publicznego, technologów, pracodawców oraz organizacje walczące o sprawiedliwość społeczną i obrońców cyfrowego prawa do prywatności” – napisał Gruener.

 

Dodał, że „na każdym kroku szuka informacji zwrotnych od organizacji, broniących swobód obywatelskich i cyber-organizacji, zajmujących się prywatnością, aby upewnić się, że rozważania dotyczące ochrony praw jednostek będą wbudowane w architekturę techniczną dowolnego cyfrowego systemu certyfikatu zdrowia”.

 

Kwestie etyczne oraz naruszeń swobód obywatelskich, w związku z promowanymi rozwiązaniami technologicznymi, budzą duże emocje. „Paszporty cyfrowe” de facto będą skondensowanymi danymi o każdym człowieku, do których dostęp otrzymają nie tylko instytucje państwowe, ale także podmioty finansowe, korporacje ubezpieczeniowe itp.  Forsowane przez ID2020 rozwiązania – zdaniem Renieris – stanowią zagrożenie dla prywatności, wolności zrzeszania się, zgromadzeń i przemieszczania się.

 

„Certyfikaty odpornościowe”: czy też „paszporty odpornościowe” z włączoną funkcją blockchain dla COVID-19, jeśli zostałyby wdrożone przez władze publiczne, „miałyby poważne konsekwencje dla naszych podstawowych praw człowieka i swobód obywatelskich” – podkreśliła. Nieporozumienia w sojuszu ID2020 dotyczą kwestii, kiedy należy zastosować technologię rozproszonej księgi rachunkowej (DLT) i gdzie może ona stwarzać więcej problemów niż rozwiązań. Renieris martwi się o wpływ korporacji, takich jak Microsoft na rozwój tych systemów.

 

Paszporty czy certyfikaty odporności będą dokumentami cyfrowymi lub fizycznymi, które dane osoby otrzymałyby, gdyby uzyskały pozytywny wynik testu na obecność przeciwciał COVID-19. Potencjalnie paszporty te miałyby umożliwić ludziom powrót do pracy i większą swobodę przemieszczania się.

 

Pod koniec kwietnia Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegła, że ​​„nie ma dowodów na to, iż ludzie, którzy wyszli z COVID-19 i mają przeciwciała, są chronieni przed drugą infekcją”. Chile zapowiedziało, że postara się jak najszybciej wdrożyć takie rozwiązanie.

 

Sojusz ID2020 to partnerstwo publiczno-prywatne, obejmujące takie formy jak: Microsoft, Accenture i Hyperledger, a także GAVI i Mastercard. Sojusz opracowuje globalny model projektowania, finansowania i wdrażania „rozwiązań i technologii identyfikacji cyfrowej”.

 

Źródło:  biometricupdate.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie