12 stycznia 2021

Podhale strefą dla turystów. Górale mówią „nie” rządowym ograniczeniom i otwierają biznesy

(Fot: Marcin Szkodzinski/Forum)

W poniedziałkowy wieczór na podhalańskich stokach zapłonęły pochodnie, które ułożono w kształt litery V. To znak Góralskiego Veta. W zapowiedzianej na czwartek konferencji prasowej inicjatorzy akcji mają ogłosić Podhale strefą w pełni dostępną dla turystów. Otwarte zostaną stoki, miejsca noclegowe i punkty gastronomiczne. „Zakończymy to szaleństwo”- mówi lider góralskiej inicjatywy Sebastian Pitoń.

 

Symbolicznym gestem zapalenia pochodni na narciarskich stokach przedsiębiorcy z Podhala chcą nadać impuls akcji Góralskiego Veta. Od 18 stycznia, bez względu na obostrzenia, otwarte zostaną biznesy wchodzące w skład tzw. infrastruktury turystycznej. Dostępne będą stoki narciarskie, kwatery i pensjonaty oraz restauracje.

 

Zakończymy to szaleństwo, damy impuls całej Polsce, żeby zakończyć to szaleństwo, które chce zniszczyć Polskę i polskość, zniszczyć klasę średnią, mały i średni biznes, oraz zabija kilkaset ludzi dziennie, bo musimy zdawać sobie sprawę, że to nie Covid zabija Polaków, tylko rozporządzenia rządu i paraliż służby zdrowia – mówił główny inicjator Góralskiego Veta Sebastian Pitoń podczas poniedziałkowej akcji z pochodniami pod Wielką Krokwią w Zakopanem.

 

Na pytanie, ilu przedsiębiorców włączy się w protest, Sebastian Pitoń wyraził nadzieję, że będą to „miliony i miliardy, ponieważ nasza akcja – mam nadzieję – powstrzyma nie tylko Polskę, ale będzie pewnym asumptem, żeby cała Europa Środkowa wysiadła z tego szaleńczego pociągu, który zmierza ku destrukcji”.

 

Pitoń skomentował również ogłoszone w poniedziałek przez wicepremiera Jarosława Gowina plany rządowego wsparcia finansowego dla gmin położonych na terenach górskich w kwocie ponad 1 mld zł: „Chcieliśmy Panu bardzo podziękować, że przyznał Pan jakieś grosze samorządom. Pozbyliśmy się złudzeń, że ma pan jakikolwiek dobre intencje, a może właśnie nie, bo ten krok spowoduje, że ludzie już naprawdę się zbuntują. Chcieliśmy Panu podziękować za ten gest, który rozbija samorządy i ludzi, pozbawia nas jakichkolwiek złudzeń, których zresztą ja nigdy nie miałem, ale są ludzie, którzy jeszcze te złudzenia mieli. W związku z tym dziękujemy, gdyż rzucenie tych ochłapów samorządom ułatwia nam robotę, co nas bardzo cieszy”.

 

Jak przekonywał inicjator Góralskiego Veta, „Jeśli w tej chwili nie zaprotestujemy, jeśli w tej chwili nie zaczniemy normalnie żyć, bo nasz bunt jest, tak naprawdę, powrotem do normalności. (…) Jeśli teraz nie wrócimy do normalności, to za miesiąc nie będzie komu wracać, ponieważ cały polski biznes zostanie wykupiony, splajtuje, zbankrutuje”.

 

W tej chwili możemy jeszcze wszystko uratować i możemy jeszcze na tym wszystkim wyjść całkiem dobrze. Dlatego jest to ostatni moment. To jest dobry moment, to jest moment pewnej kulminacji. I stawiamy wszystko na jedną kartę. Teraz albo nigdy – oświadczył lider góralskiej inicjatywy.

 

AP

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(99)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy