21 października 2019

Polski sąd chce uchylenia immunitetu Guyowi Verhofstadtowi

(Fot. Reuters / Forum)

Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia postanowił wystąpić do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu Guyowi Verhofstadtowi. Belgijski polityk w 2017 roku nazwał uczestników Marszu Niepodległości „faszystami, neonazistami i białymi supremacjonistami”. Prywatny akt oskarżenia, w imieniu dr. Bawera Aondo-Akaa, złożyli prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

 

W maju Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia wydał postanowienie o umorzeniu postępowania wskazując, że, rzekomo nie ma podstaw prawnych do przekazania wniosku pokrzywdzonego o uchylenie immunitetu eurodeputowanemu Guyowi Verhofstadtowi.

 

Zażalenie na to postanowienie złożyli prawnicy Ordo Iuris zarzucając m.in. naruszenie szeregu przepisów regulaminu Parlamentu Europejskiego przez Verhofstadta oraz wskazując na zablokowanie oskarżycielowi prawa do sądu. Sąd Okręgowy w Warszawie w całości przychylił się do zażalenia i uchylił postanowienie Sądu Rejonowego, wskazując, iż ma on obowiązek wystąpienia do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego w celu rozpoczęcia procedury uchylenia belgijskiemu politykowi chroniącego go immunitetu. W związku z tym sąd pierwszej instancji wydał finalnie postanowienie o wystąpieniu do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu eurodeputowanemu Guyowi Verhofstadtowi.

 

Uprawnienie sądu powszechnego do przekazania wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi stanowi realizację prawa obywatela do sądu. Przyjmując interpretację przeciwną dochodzenie swoich praw przeciwko europarlamentarzyście jawiłoby się wyłącznie jako uprawnienie natury formalnej, które nigdy nie może przynieść skutku. Oczekujemy teraz na stanowisko Przewodniczącego PE – powiedział adwokat Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

 

Niestety, z uwagi niezawiłości proceduralne i bezczynność ze strony sądu polskiego postawienie przed sądem Guya Verhofstadta za zniesławiające sformułowania pod adresem dra Bawera Aondo-Akaa trwało prawie dwa lata. Liczymy na to, że eurodeputowany podczas obrad Parlamentu Europejskiego wyjaśni pokrzywdzonemu dlaczego użył w m.in. wobec niego tego rodzaju obraźliwych sformułowań. Być może debata w Parlamencie Europejskim skłoni go do refleksji, a nawet przeproszenia pokrzywdzonego za użycie krzywdzących i nieuzasadnionych słów wykraczających poza granice wolności wypowiedzi – dodał adwokat dr Bartosz Lewandowski, Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej instytutu.

 

 

Źródło: Ordo Iuris

RoM

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie