26 listopada 2013

Powyborczy impas w Hondurasie

Wyborom w Hondurasie towarzyszyła napięta atmosfera, samo głosowanie przyniosło polityczny impas. Lewicowa kandydatka – Xiomara Castro – wbrew pierwszym oficjalnym wynikom okrzyknęła się zwyciężczynią, wzywając swoich zwolenników do mobilizacji. Zagraniczni obserwatorzy oceniają wynik głosowania, które przyniosło nominację kandydatowi prawicy, jako wiarygodny.

Uprawnionych do głosowania w niedzielnych wyborach było 5,4 miliona obywateli, nad bezpieczeństwem czuwało blisko 30 tysięcy mundurowych. W głosowaniu nie ma drugiej tury, o jego wyniku mógłby zadecydować jeden głos.

Po podliczeniu 67,74 procent oddanych kart do głosowania największym poparciem (34,08 proc.) cieszył się Juan Orlando Hernández, kandydat Partii Narodowej. Xiomara Castro z Liberdad y Refundación (LIBRE) otrzymała 28,92 proc. głosów; kolejny kandydat – Mauricio Villeda z Partii Liberalnej – 20,70 proc. głosów.

Po podliczeniu 24 procent ważnie oddanych głosów Hernández i Castro zadeklarowali zwycięstwo. Kandydatka lewicy stwierdziła na Twiterze, że decyzję o ogłoszeniu sukcesu podjęła na podstawie… exit polls, które z kolei wskazywały na zbliżony wynik najważniejszych kandydatów. Niedługo przed ogłoszeniem oficjalnych wstępnych wyników Xiomara Castro obwołała się już prezydentem (nie prezydentem-elektem) wzywając zwolenników do mobilizacji i odrzucenia oficjalnych wyników.

Sam przebieg wyborów monitorowało ok. 700 międzynarodowych obserwatorów, według których w niedzielę nie doszło do poważniejszych incydentów. Oficjalne wyniki głosowania zostały przez nich ocenione jako wiarygodne.

Tłem wyborów w Hondurasie były tak problemy społeczne kraju (ubóstwo, korupcja i przemoc), jak i zamach stanu z 2009 roku. Powodem kryzysu były decyzje ówczesnego prezydenta, Manuela „Mela” Zelaya. Jak ocenił kongres wraz z wymiarem sprawiedliwości, Zelaya złamał konstytucje chcąc przy tym zagwarantować sobie reelekcje. Prezydent schronił się za granicą, dalej walcząc o władzę. Zamach stanu został potępiony przez społeczność międzynarodową, za Zelayą ujął się także ONZ. Po siedmiu miesiącach, wraz z zakończeniem kadencji, nowym prezydentem został Porfirio Lobo Sosa.

Rywalizująca obecnie o fotel prezydencki Xiomara Castro jest żoną „Mela” Zelayi. Jak zauważają komentatorzy, w trakcie wyborów odżyły animozje z roku 2009, część publicystów wskazuje, iż jej zwycięstwo wyborcze oznacza w rzeczywistości powrót do władzy jej małżonka.

Źródło: BBC / economist.com

mat

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie