Zdecydowana większość Włochów jest zadowolona z reakcji premier Georgii Meloni wobec prezydenta USA Donalda Trumpa. Mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego poparli nie tylko odmowę wsparcia ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran, ale w szczególności publiczną obronę papieża Leona XIV w związku z „niedopuszczalnymi” uwagami przywódcy Stanów Zjednoczonych.
Trump zrugał włoską premier za sprzeciw wobec wykorzystania bazy na Sycylii i obronę papieża. Zasugerował nawet, że pozytywne relacje, którymi kiedyś cieszyli się oboje politycy, dobiegły końca.
Wesprzyj nas już teraz!
Jednak we własnym kraju szefowa rządu zyskała w sondażach, zwłaszcza wśród konserwatywnych wyborców. Zgodnie z danymi Istituto Noto Poll, zaprezentowanymi w programie Porta telewizji Rai 1, około 81% respondentów stwierdziło, że Meloni postąpiła słusznie. Jedynie 9% uznało, że się myliła, stając w obronie papieża. 10% nie miało w tej sprawie wyrobionego zdania.
Tak jednoznaczne poparcie dla stanowiska szefowej rządu odzwierciedla rzadki we Włoszech moment jedności przekraczającej podziały ideologiczne i obejmującej tę część elektoratu, która wcześniej zdecydowanie sympatyzowała z amerykańskim liderem.
Ta niemal powszechna zgoda widoczna była w spójnej reakcji klasy politycznej. Główne partie stanęły w obronie Meloni. Elly Schlein, liderka centrolewicowej Partii Demokratycznej, wyraziła poparcie dla premier w parlamencie.
Stanowisko Meloni – według tego samego sondażu – poparło 92% wyborców Italia Viva (centrum), 89% zwolenników Partii Demokratycznej (centrolewica) i Sojuszu Zielonych oraz Lewicy, a także 88% wyborców Braci Włochów (prawica). Ponadto wsparło je 80% zwolenników Forza Italia (centroprawica) i Ligi (prawica), 76% Ruchu Pięciu Gwiazd (zgodnie uważanego za antyestablishmentowy o lewicowych poglądach) oraz 70% Akcji (centrum).
To, zdaniem komentatorów, pokazuje „niezmienne znaczenie urzędu papieskiego we włoskim życiu publicznym, gdzie obrona papieża nadal ma znaczenie polityczne i kulturowe”.
Dzięki interwencji w tej sprawie Meloni wzmocniła swoją pozycję w kraju, jawiąc się jako przywódczyni, która priorytetowo traktuje kwestie narodowe i religijne, nawet w obliczu presji ze strony kluczowego sojusznika.
Trump ma także tracić popularność we Włoszech. W opinii badacza Lorenza Castellaniego z rzymskiego uniwersytetu LUISS, „Meloni szukała sposobu, by zdystansować się od Trumpa, a ten frontalny atak dał jej ku temu szansę”. – Ataki na papieża i niepewność gospodarcza prawdopodobnie podważyły ocenę, czy sojusz z nim jest trwały – komentował uczony.
Wydaje się, że Trump czasy swojej świetności ma za sobą. Traci nie tylko pośród swojej bazy wyborczej – MAGA, ale także pośród sympatyzującej z nim szeroko pojętej prawicy w Europie.
Źródło: brusselsignal.eu
AS