Profanacja w Karścinie. Nieznani sprawcy ukradli cyboria z Najświętszym Sakramentem

church-723336_960_720.jpg
Zdjęcie ilustracyjne/ pixabay.com

Nieznani sprawcy włamali się do kościoła w Karścinie. Nie zostawili śladów, więc początkowo nikt nie dostrzegł przestępstwa. Kiedy jednak kapłan otworzył tabernakulum okazało się, że doszło do straszliwej profanacji - zniknęły cyboria z Najświętszym Sakramentem.

Wprawdzie w niedzielny ranek kościelna zaobserwowała, że okno w zakrystii zostało wypchnięte, ale poza tym nie było innych śladów rabunku i zniszczeń. Wszystkie sprzęty liturgiczne, jak i elektroniczne stały na swoim miejscu.

To co się naprawdę wydarzyło wyszło na jaw dopiero w czasie Mszy Świętej, gdy kapłan otworzył tabernakulum. Okazało się, że nie ma w nim dwóch cyboriów z Najświętszym Sakramentem. "Zamarłem przed tabernakulum. Nie mogłem uwierzyć. Tym bardziej, że została kustodia. Wyjąłem z niej Hostię, połamałem i rozdzieliłem między ludzi. Kiedy powiedziałem wiernym o tym, co tu się właśnie stało, wielu z nich płakało, było w szoku. Wszyscy byliśmy wstrząśnięci" relacjonował – ks. Stanisław Mikos, proboszcz parafii w Robuniu, której filią jest Karścino.

Zróbmy to razem!

Co ciekawe, skradzione naczynia nie stanowią większej wartości materialnej - ale zbezczeszczono największą dla katolików świętość - wyciągnięto rękę po prawdziwe Ciało Pana Jezusa. "Przypuszczam nawet, że sprawcy nie zdają sobie sprawy, czego się dopuścili, jak wielki grzech zaciągnęli" - komentował kapłan. 

Jednak Kodeks Prawa Kanonicznego nie pozostawia tu złudzeń - profanacja Najświętszego Sakramentu jest najcięższym przewinieniem, a "Kto postacie konsekrowane porzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej".

Sprawę bada miejscowa policja. Okoliczni wierni zaś zapowiedzieli modlitwy ekspiacyjne.

Źródło: gosc.pl

MA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: