13 lipca 2021

Po zmianie szefa ukraińskiego IPN polityka historyczna tej instytucji w stosunku do Polski nieznacznie się poprawiła. Obecne władze państwowe nie szermują agresywnym przekazem wobec nas tak mocno, jak poprzednie. O modyfikacji narracji dziejowej naszego wschodniego sąsiada mówił w radiowym wywiadzie dr Maciej Pieczyński z tygodnika „Do Rzeczy”.

 

–  Kult OUN i UPA – niezależnie od opcji, jaka aktualnie znajduje się u władzy na Ukrainie, wciąż jest żywy. Pytanie, co my możemy z tym zrobić? – zastanawiał się publicysta. – Retoryka szefa ukraińskiego IPN-u (Antona Drobowycza) trochę zmieniła się w porównaniu z czasami jego poprzednika, Wołodymyra Wiatrowicza. Z Ukraińcami nadal trudno się porozumieć, ale łatwiej niż za czasów Petra Poroszenki. Obecna ekipa rządząca dużo mniej zwraca uwagę na kwestie polityki historycznej. Nie jest tak uzależniona od nacjonalistycznego, skrajnie prawicowego elektoratu z zachodu Ukrainy – powiedział gość Radia Warszawa.

Wesprzyj nas już teraz!

Drobowycz udzielił niedawno wywiadu dla „Do Rzeczy”. W ocenie Macieja Pieczyńskiego wypowiedział w tej rozmowie zarówno kwestie budzące pewną nadzieję, jak i zdania niepokojące.

 

- (…) symetryzuje. Twierdzi jakoby na Wołyniu i w Galicji – na ziemiach, gdzie przenikała się ludność polska i ukraińska – dochodziło do bratobójczych walk i generalnie obie strony przelewały krew. Podobnie jak Wiatrowicz mówi, że AK i UPA to organizacje, które miały na rękach krew cywilów – podkreślił publicysta.

- Drobowycz mówi właściwie to samo, ale zmienia trochę retorykę, ponieważ jest przeciwny heroizacji Bandery i Szuhewycza. Jego zdaniem bohaterów powinno wyznaczać społeczeństwo, a nie państwo w sposób odgórny. Sprzeciwia się heroizacji na poziomie państwowym, czyli przywróceniu Banderze tytułu Bohatera Ukrainy, ale jest niewielkie pocieszenie ponieważ, cały czas poszukiwana jest fałszywa symetria – zwrócił uwagę gość audycji „Poranek Siódma 9”.

 

Źródło: Radio Warszawa

RoM

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(2)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie