24 stycznia 2014

Rasizm zwolenników aborcji wychodzi na jaw

(By Arthur S. Siegel (http://www.loc.gov/pictures/resource/fsa.8d13572/) [Public domain], via Wikimedia Commons)

Choć hasła dzisiejszych zwolenników aborcji są bardzo poprawne politycznie, to początki ruchu aborcyjnego łączą się z eugeniką i rasizmem. Margaret Sanger, założycielka czołowej organizacji pro-aborcyjnej Planned Parenthood uważała aborcję i kontrolę narodzin za sposób walki z „nadmierną” liczbą dzieci w przypadku określonych grup etnicznych. Ciążę pomiędzy osobami różnych ras za powód do aborcji uważał też Richard Nixon.


Materiały udostępnione niedawno przez Nixon Presidential Library ujawniły, że republikański prezydent, generalnie przeciwny aborcji, uznawał jeden przypadek. – Są przypadki, gdy aborcja jest niezbędna – powiedział były amerykański prezydent dzień po ogłoszeniu wyroku w sprawie Roe vs. Wade. – Wiem o tym. Chodzi o sytuację, gdy para składa się z osoby białej i czarnej – dodał w 1973 r. Nixon.

Słowa te mogą szokować dzisiejszych zwolenników legalnego mordowania nienarodzonych. Nie jest to odosobniony przypadek. U podstaw samego ruchu proaborcyjnego leżały rasistowskie założenia. Margaret Sanger – założycielka Planned Parenthood – łączyła swoje uprzedzenia wobec nie-białych z wiarą w eugenikę. Twierdziła, że aborcja i kontrola narodzin jest niezbędna do ograniczenia liczby dzieci „niepotrzebnych” w przypadku wybranych grup etnicznych.

Jak zauważa Albert Mohler na łamach lifenews.com, szok wywołany masowością aborcji doprowadził do powstania ruchu w obronie życia. Protestanci dołączyli do niego z pewnym opóźnieniem, uważając walkę z aborcją za sprawę „papistów”.

Źródło: lifenews.com

Mjend

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie