Jan Chrzciciel „uświęcony w łonie matki”. Co to oznacza?

Teologia katolicka naucza, że św. Jan Chrzciciel został uświęcony jeszcze przed swoim narodzeniem. Czy oznacza to, że – podobnie jak Najświętsza Maryja Panna – był niepokalanie poczęty? A jeśli nie, to czy podlegał skutkom grzechu pierworodnego?
Kościół obchodzi liturgicznie narodziny tylko trzech osób: Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Co je łączy? Zgodnie z tradycją Kościoła wszyscy troje przyszli na świat wolni od grzechu pierworodnego. Istnieje jednak zasadnicza różnica między Janem a pozostałą dwójką. Chrystus i Jego Matka byli zawsze całkowicie wolni od grzechu pierworodnego. Jan natomiast został nim dotknięty w chwili poczęcia – jak wszyscy potomkowie Adama – lecz jeszcze przed narodzeniem został z niego oczyszczony szczególną łaską Bożą. To niezwykłe wydarzenie tradycja Kościoła określa mianem uświęcenia w łonie matki. Dlatego narodziny Jana Chrzciciela zajmują wśród świętych miejsce szczególne.
Świadectwo Pisma
Uświęcenie Jana Chrzciciela jeszcze przed narodzeniem zapowiedział archanioł Gabriel podczas zwiastowania Zachariaszowi w słowach:
Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan. (…) Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym (Łk 1,13.15).
Później, podczas nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję, Ewangelista odnotowuje:
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1,41).
Święty Tomasz o Janie
Tradycja Kościoła odczytuje te fragmenty jako świadectwo szczególnej łaski udzielonej Janowi. Według powszechnego przekonania Ojców i Doktorów Kościoła został on oczyszczony z grzechu pierworodnego oraz napełniony Duchem Świętym, aby przygotować go do wyjątkowej misji poprzednika Mesjasza. Choć Kościół nigdy nie ogłosił tego jako dogmat, to jest to bardzo mocno zakorzeniona i powszechna tradycja patrystyczna oraz teologiczna.
Św. Tomasz z Akwinu wyjaśnia:
Należy zauważyć, że niektórym osobom został udzielony szczególny przywilej uświęcenia jeszcze w łonie matki. Tak było na przykład z Jeremiaszem, do którego powiedziano: „Zanim wyszedłeś z łona matki, poświęciłem cię” (Jr 1,5), oraz z Janem Chrzcicielem, o którym napisano: „Już w łonie matki będzie napełniony Duchem Świętym” (Łk 1,15) (ST III, q. 27, a. 1, c.).
W innym miejscu dodaje:
Ponieważ jednak Ewangelia wyraźnie mówi o Janie: „będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki”, a o Jeremiaszu: „zanim wyszedłeś z łona matki, poświęciłem cię”, wydaje się konieczne przyjąć, że rzeczywiście zostali oni uświęceni w łonie matki. Stało się to mimo że nie posiadali jeszcze używania rozumu (ibid., a. 6, c.).
Akwinata przywołuje również rozważania św. Augustyna dotyczące poruszenia się Jana w łonie Elżbiety podczas nawiedzenia przez Maryję. Ewangelista cytuje słowa św. Elżbiety skierowane do Maryi: Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie (Łk 1,44). Czy Jan Chrzciciel wiedział, że nawiedził go sam Bóg, ukryty pod sercem swojej Matki? W końcu zareagował radosnym poruszeniem jeszcze wcześniej niż sama św. Elżbieta.
Epoka patrystyczna
Św. Augustyn pisze:
To poruszenie było niezwykłe, ponieważ dokonało się jeszcze w łonie matki. Dlatego – podobnie jak inne cuda – zostało ono sprawione przez Boga w dziecku, a nie przez samo dziecko na sposób ludzki. Być może w tym dziecku używanie rozumu i woli zostało tak przyspieszone, że jeszcze w łonie matki mogło ono poznawać, wierzyć i wyrażać zgodę; podczas gdy u innych dzieci trzeba na to czekać aż do wieku dojrzałego. Także i to uważam za cudowne dzieło Bożej mocy (List do Dardanusa).
Podobnie św. Ambroży widzi w tym wydarzeniu znak działania łaski i Ducha Świętego:
Na kogokolwiek zostaje wylany Duch Święty, w tym jest pełnia wielkiej cnoty. Tak było ze świętym Janem, który jeszcze przed narodzeniem, gdy przebywał w łonie matki, dał świadectwo łasce Ducha, jaką otrzymał. Podskakując w łonie rodzicielki, powitał radosną nowinę o przyjściu Pana.
Z kolei Orygenes twierdzi, że uświęcenie św. Jana w łonie matki nastąpiło właśnie w momencie jego spotkania z Chrystusem ukrytym pod sercem Maryi:
Jezus, którego [Maryja] nosiła w swoim łonie, spieszył się, aby uświęcić Jana, który jeszcze przebywał w łonie swojej matki. Dlatego Ewangelia mówi, że Maryja poszła „z pośpiechem”.
W innym miejscu dodaje:
[Jan] nie został napełniony Duchem Świętym, dopóki nie zbliżyła się do niego Ta, która nosiła w łonie Chrystusa. Wtedy został napełniony Duchem Świętym i przez swoje poruszenie przekazał łaskę swojej matce.
Jan Chrzciciel nie był więc niepokalanie poczęty. Poza Chrystusem, przywilej ten bowiem przysługuje wyłącznie Maryi.
Św. Jan Chrzciciel i Matka Boża
Jan, podobnie jak wszyscy potomkowie Adama, został poczęty z grzechem pierworodnym. Wyjątkowość jego przypadku polega na tym, że został z niego oczyszczony jeszcze przed narodzeniem. Było to oczyszczenie analogiczne w skutkach do chrztu, choć dokonało się bez sakramentu i w sposób nadzwyczajny. Innymi słowy, Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego od pierwszej chwili swego poczęcia, natomiast Jan został z niego uwolniony dopiero później, dzięki szczególnej łasce Bożej.
Św. Tomasz wskazuje również na kolejną różnicę pomiędzy Maryją a Janem Chrzcicielem:
Najświętsza Dziewica, wybrana przez Boga na Matkę Syna Bożego, otrzymała pełniejszą łaskę uświęcenia niż Jan Chrzciciel i Jeremiasz. Znak tego jest taki, że Najświętszej Dziewicy zostało dane, aby od tej chwili nie popełniła już żadnego grzechu – ani ciężkiego, ani lekkiego. Natomiast Janowi i Jeremiaszowi udzielono tego przywileju jedynie w takim stopniu, że dzięki opiece Bożej łaski nie popełnili odtąd grzechu śmiertelnego (ST III, q. 27, a. 6, ad. 1).
Maryja otrzymała więc nie tylko zachowanie od grzechu pierworodnego, lecz także szczególną łaskę, dzięki której nigdy nie popełniła żadnego grzechu – nawet lekkiego. Jan natomiast został uświęcony już po swoim poczęciu i nie otrzymał takiego samego przywileju bezgrzeszności, a jedynie Boża łaska czuwała nad nim w taki sposób, że nigdy nie popełnił grzechu ciężkiego.
Cudowne oczyszczenie z grzechu pierworodnego nie oznaczało również usunięcia wszystkich jego skutków. Jan nadal podlegał ludzkiej kondycji: doświadczał cierpienia, zmagał się z pożądliwością i ostatecznie poniósł śmierć męczeńską.
Choć Jan Chrzciciel zajmuje wyjątkowe miejsce w historii zbawienia, jego przywilej pozostaje zasadniczo różny od przywileju Niepokalanego Poczęcia. Maryja jako jedyna osoba – poza samym Chrystusem – została zachowana od grzechu pierworodnego od pierwszej chwili swojego istnienia. Jan zaś został z niego oczyszczony jeszcze przed narodzeniem, aby przygotować drogę Temu, którego miał później wskazać światu jako Baranka Bożego.
Adrian Fyda







