8 kwietnia 2021

Reżim sanitarny w Kanadzie: policja blokuje zbór i zasłania wejście

(Zdjęcie ilustracyjne pixabay.com)

Kanadyjska policja skonstruowała barykadę wokół protestanckiego zboru w Albercie. Zakryła też prowadzące do niego wyjście. To kara za nieprzestrzeganie przez pastora obostrzeń związanych z pandemią Covid-19.

 

 

Zbór pozostawał otwarty, pomimo że lokalna policja nakazywała jego zamknięcie. Stało się tak ponieważ pastor odmawiał dostosowania się do regulacji koronawirusowych. Wokół budynku znajdującego się w Edmonton na terenie prowincji Alberta zbudowano dwupoziomowe ogrodzenie oraz plandekę zakrywającą widoczność wejścia do kościoła.

 

Zarządzający zborem pastor James Coates od 16 lutego do 22 marca przebywał w areszcie z powodu nieposłuszeństwa wobec reżimu sanitarnego. Ostatniego dnia po wpłaceniu wymaganej kwoty 1 500 dolarów opuścił areszt i od razu wrócił do działalności kaznodziejskiej.

 

 29 stycznia kanadyjska agencja rządowa Alberta Health Services nakazała, by drzwi budynku pozostały zamknięte. Mimo to wciąż odbywały się nabożeństwa. Według zasad obowiązujących obecnie w prowincji Alberta, kościoły i miejsca kultu mogą działać w ograniczonym zakresie. Ich maksymalne obłożenie to 15 procent maksymalnie dopuszczalnego przez przepisy antypożarowe.

 

W Wielki Piątek inny pastor, Artur Pawłowski, dosadnymi słowami i zdecydowaną reakcją wyprosił policjantów ze zboru w Calgary, również na terenie Alberty. Krzyczał do mundurowych: „wynocha”. Przedstawicieli służb nazwał gestapo i nazistami.

 

 

Źródło: lifesitenews.com

mjend

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(18)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy