3 grudnia 2019

Rząd chiński zakazał obecności wojskowej USA w Hongkongu. Co z umową handlową?

(Zdjęcie ilustracyjne U.S. Navy Photo by Chief Photographer's Mate Daniel Smith. [Public domain])

Pekin zabronił amerykańskim okrętom wojennym i samolotom wojskowym zatrzymywania się w Hongkongu. Decyzja ta została podjęta po tym, jak Waszyngton uchwalił akty prawne wspierające trwające tam protesty.

 

– W odpowiedzi na nieuzasadnione zachowanie strony amerykańskiej chiński rząd od dziś postanawia zawiesić rozpatrywanie wniosków amerykańskich statków wojskowych i samolotów chcących odwiedzić Hongkong – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying na konferencji prasowej w Pekinie. Hua ogłosiła również, że Pekin nałoży sankcje na kilka amerykańskich organizacji pozarządowych zajmujących się prawami człowieka, które monitorują protesty w Hongkongu i informują o nich – donosi CNN.

 

Rząd chiński oskarżył organizacje pozarządowe o wspieranie „ludu antychińskiego” i podżeganie protestujących do popełniania „ekstremalnych zbrodni” w dążeniu do oddzielenia Hongkongu od Chin.

 

Prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o prawach człowieka i demokracji w Hongkongu, która pozwala Waszyngtonowi obłożyć sankcjami chińskich urzędników. Nowa ustawa zezwala również na cofnięcie specjalnego statusu handlowego Hongkongowi w związku z naruszeniami praw człowieka.

 

Zdaniem chińskiej rzecznik, ​​to „poważne naruszenie prawa międzynarodowego i podstawowych norm rządzących stosunkami międzynarodowymi, a także ingerencja w wewnętrzne sprawy Chin”. Wezwała Stany Zjednoczone do „naprawienia” swoich błędów i „zaprzestania ingerencji w chińskie sprawy wewnętrzne”. – Chiny w razie potrzeby podejmą dalsze kroki i utrzymamy (Hongkong) dobrobyt, stabilność, suwerenność, bezpieczeństwo i rozwój naszego kraju – dodała.

 

Amerykańska regulacja pojawiła się niecały miesiąc po tym, jak chiński prezydent oznajmił, że chce sfinalizować umowę handlową z Amerykanami. Prawo „nie poprawia sytuacji, ale zobaczymy, co się stanie” – komentował ustawę w sprawie Hongkongu prezydent USA Donald Trump, rozmawiając z dziennikarzami.  Dwóch urzędników amerykańskich zasugerowało, że jeszcze w tym roku może udać się zawrzeć umowę z Pekinem, w zależności od działań Chin.

 

Póki co Waszyngton i Pekin nie podpisały nawet tak zwanej „fazy pierwszej” umowy handlowej ogłoszonej w październiku, która wzbudziła nadzieję na deeskalację przedłużającej się wojny handlowej. Globalna gospodarka drży z każdą salwą podwyżek taryf ze strony dwóch największych gospodarek świata. – Chińczycy zawsze negocjują. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu miejsca, gdzie się znajdujemy – oznajmił Trump, przygotowując się do wyjazdu z Białego Domu na szczyt NATO w Londynie. – Chińczycy chcą zawrzeć umowę. Zobaczymy co się stanie – dodał.

 

Prezydent Chin Xi Jinping w zeszłym miesiącu zaznaczył, że chce wypracować umowę handlową z Waszyngtonem. W międzyczasie wybuchły jednak szersze napięcia dwustronne wśród działań legislacyjnych USA wspierających protestujących w Hongkongu i atakujących obozy reedukacyjne dla ujgurskich mniejszości etnicznych w zachodnim regionie Xinjiang.

 

W zeszłym tygodniu Trump podpisał nową regulację wspierającą protestujących w Hongkongu i zagroził Chinom możliwymi sankcjami z powodu naruszenia praw człowieka. Ostatni zakaz Pekinu wpływania amerykańskich statków wojskowych do portów w Hongkongu oraz odwiedzania wyspy przez samoloty amerykańskie, a także zapowiedź obłożenia sankcjami wybranych podmiotów amerykańskich, szkodzących Chinom, nieco oddala sprawę zawarcia porozumienia

 

Senat Stanów Zjednoczonych we wrześniu przyjął ustawę o prawach człowieka, która wzywa Chiny do położenia kresu „arbitralnym zatrzymaniem, torturom i prześladowaniom” Ujgurów oraz innych mniejszości muzułmańskich. Projekt ustawy jest wciąż rozpatrywany przez Izbę Reprezentantów.

 

Hu Xijin, redaktor naczelny „Global Times” napisał we wtorek na Twitterze, że Chiny mogą zakazać wszystkim amerykańskim posiadaczom paszportów dyplomatycznych odwiedzania Xinjiang, a także mogą nałożyć ograniczenia wizowe na amerykańskich ustawodawców i urzędników za „odrażające działania” wobec Xinjiang.

 

Eksperci i ludzie bliscy Białego Domu uważają, że umowa handlowa Chiny-USA może zostać podpisana dopiero w przyszłym roku. Ale doradca Trumpa  Kellyanne Conway przekonuje, że może do niej dojść jeszcze w tym roku.

 

Źródło: bignewsnetwork.com, reuters.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie