3 września 2012

Samorządy chcą radykalnych zmian w oświacie – MEN milczy

(fot. Marcin Bielecki/FORUM)

Samorządowcy, którzy od dłuższego już czasu dopominają się od minister edukacji, Krystyny Szumilas, zmiany w Karcie Nauczyciele i systemie oświaty, zdecydowali się sami zgłosić swoje propozycje.


Zamiany w Kracie Nauczyciela, jakie proponują samorządowcy, poważnie ograniczają przywileje nauczycieli. Wiele wskazuje na to, że spotkają się z protestem związków zawodowych.

 

Co chcą zmienić samorządy? Przede wszystkim chcą by Karta obejmowała pracowników dydaktycznych, bo obecnie na jej podstawie zatrudniani są szkolni psycholodzy, czy wychowawcy ZHP. Ma też zostać wydłużony czas pracy nauczyciela przy tablicy z 18 do 20 godzin. Z kolei skrócone mają zostać płatne urlopy dla nauczycieli z 70 do 40 dni roboczych.

 

Samorządowcy proponują również nową formułę awansu. Dotychczas najwyższy stopień, nauczyciela dyplomowanego, można było otrzymać już po 11 latach pracy. Jeśli zgłaszane propozycje zyskałyby aprobatę MEN, to najwyższy stopień i lepsze uposażenie nauczyciel będzie mógł osiągnąć dopiero po 18 latach.

 

Z kolei zmiany w ustawie o systemie oświaty zakładają większą swobodę samorządów w tworzeniu zespołów szkół i szersze uprawnienia do przekazywania szkół. Teraz mogą przekazywać te, w których uczy się maksymalnie 70 uczniów. Jak przekonują samorządowcy, zmiany mają pomóc im racjonalnie wydawać pieniądze przeznaczone na oświatę i podnieść jakość kształcenia. To dla nich szczególnie ważne, bo w ostatnich latach wydatki własne gmin na edukację wzrosły z 9 do ponad 20 mld zł.

 

 

Źródło: rp.pl

ged

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie