20 października 2015

„Śląsk 2.0” na jedynkę! Rządowy projekt nijak ma się do rzeczywistych problemów

(By myself (User:Piotrus) (Self-photographed) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons)

To miał być wielki program gospodarczy uwzględniający potencjał przemysłu obecnego na Śląsku, a wyszedł zlepek projektów już realizowanych lub zaplanowanych. W ocenie ekspertów, w rządowym programie rozwoju regionu brakuje nie tylko długofalowych rozwiązań, ale też pomysłu na rozwój czystych technologii węglowych, jak i samej infrastruktury, która mogłaby dać impuls do rozwoju.

 

Efekt był do przewidzenia, bo strona rządowa zamiast – tak jak uzgodniono ze stroną społeczną 17 stycznia br. w Katowicach – siąść do stołu wspólnie z przedstawicielami pracowników, pracodawców, samorządowców i ekspertami, postanowiła sama stworzyć dokument szumnie nazwany „Śląsk 2.0”. Dokument miał zawierać cały zestaw rozwiązań, które pozwoliłyby wykorzystać potencjał przemysłowy regionu i w przyszłości doprowadzić go do świetności. Śląsk miał się stać swego rodzaju gospodarczymi płucami Polski. Z programem nie wyszło. Podobnie zresztą jak z obiecanym planem ratowania górnictwa.

 

W ocenie ekspertów z Rady Społeczno–Gospodarczej przy Przewodniczącym Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, program „Śląsk 2.0” nie wnosi nic nowego. „Brakuje w nim skonkretyzowanych projektów dotyczących nowych technologii wykorzystania węgla jako ekologicznego paliwa oraz program nowych rozwiązań infrastrukturalnych kluczowych dla rozwoju regionu. Natomiast w odniesieniu do rozwoju gospodarczego i polityki zatrudnienia program nie zawiera żadnych rozwiązań uwzględniających specyfikę potrzeb regionu. Podkreślić należy, że Program nie uwzględnia kompleksowych rozwiązań dla przemysłu funkcjonującego na Śląsku”, czytamy w stanowisku Rady.

 

W ocenie ekspertów dokument właściwie nie zawiera żadnych rozwiązań o charakterze długofalowym i w zasadniczej części jest zestawieniem projektów już zaplanowanych lub realizowanych. To sprawia, że potrzebny jest nowy, kompletny program, tworzony na wzór zawartego przez 20 laty kontraktu.

 

Trzeba tu przyjąć za swego rodzaju wzorzec „Kontrakt Regionalny dla Województwa Katowickiego” z 1995 roku. To nie może być dokument opracowany przez władze centralne i niejako narzucony Śląskowi. Ten program musi być opracowany w zespole, w skład którego obok przedstawicieli rządu wejdą też reprezentanci samorządu terytorialnego oraz partnerzy społeczni i gospodarczy. To powinien być wspólny program przedstawicieli różnych środowisk – zaznaczył prof. Jan Wojtyła z  Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach i przewodniczący Rady.

 

Zespół oceniający rządowy program, choć działa przy „S”, to zrzesza w swoich szeregach grono ekspertów związanych ze śląskimi uczelniami: technicznymi, ekonomicznymi, humanistycznymi i medycznymi, doskonale znającymi charakter regionu. W Radzie zasiadają też przedsiębiorcy z regionu oraz byli wojewodowie śląscy.

 

Marcin Austyn

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie