23 grudnia 2019

Stało się. Rewolucja w Niemczech: Kard. Marx poparł błogosławienie homozwiązków

(Fot. Michael Thaidigsmann, commons.wikimedia.org)

Pary homoseksualne mogą otrzymywać kościelne błogosławieństwo – zadeklarował oficjalnie kard. Reinhard Marx, przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec.

 

1 grudnia rozpoczęła się w Kościele katolickim w Niemczech tak zwana Droga Synodalna. Biskupi i świeccy chcą „zreformować” między innymi katolickie rozumienie moralności seksualnej.

Kilka dni po jej rozpoczęciu delegaci Episkopatu ogłosili w Berlinie, że Kościół w Niemczech uznaje homoseksualizm za całkowicie normalny; skłonności do osób tej samej płci miałyby być równoważne heteroseksualizmowi.

 

Tuż przed Wigilią konkretne konsekwencje wyciągnął z tego stanowiska kard. Reinhard Marx.

 

Jak podaje półoficjalny portal niemieckich biskupów, Katholisch.de, przewodniczący Episkopatu zadeklarował zupełnie wprost, że pary homoseksualne mogą otrzymywać kościelne błogosławieństwa. Miałoby mieć to znaczenie „duszpasterskiego towarzyszenia”.

 

W rozmowie z magazynem „Stern” kardynał podkreślił, że udzielając parom jednopłciowym błogosławieństw Kościół nie chce jednak błogosławić „związku podobnego małżeństwu”. – Sakrament małżeństwa jest nakierowany na wierny związek mężczyzny i kobiety, który jest otwarty na dzieci – powiedział.

 

Hierarcha zapewnił, że homoseksualiści są w Kościele mile widziani. Jeżeli dwie osoby tej samej samej płci żyją przez lata w stabilnym i wiernym związku, to Kościół nie może negatywnie oceniać ich relacji. Kardynał powiedział, że „niektórzy” krytykują jego stanowisko w tej materii; dla jednych idzie ono zbyt daleko, dla innych – to wciąż za mało.

 

Deklaracja kard. Marxa to niewątpliwie bardzo poważny przełom. Homoseksualiści już od wielu lat otrzymywali w Kościele katolickim w Niemczech błogosławieństwa, ale dotąd działo się to nieoficjalnie, bez wyrażonej wprost akceptacji biskupów.

 

Pierwszy raz postulat wprowadzenia błogosławieństw par jednopłciowych postawił na początku 2018 roku wiceszef Episkopatu, bp Franz-Josef Bode z Osnabrück. Zaledwie miesiąc później w tym samym tonie wypowiedział się kard. Marx, co szeroko opisywał portal PCh24.pl.

 

Kardynał tłumaczył się potem, jakoby to dziennikarze przekręcili jego słowa; odsłuchaliśmy jednak nagrania rozmowy, która nie pozostawiała żadnej wątpliwości co do prawdziwych intencji Marxa. Teraz, niemal dwa lata później, okazuje się, że nasza interpretacja była w pełni słuszna.

 

 

Kościół katolicki naucza, że skłonności homoseksualne są obiektywnie nieuporządkowane. Taką wykładnię tej sprawy przedstawiła Kongregacja Nauki Wiary w 1986 roku, publikując pod kierunkiem kard. Józefa Ratzingera „List do biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych”.

 

To nauczanie zostało też jasno zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego z 1992 roku.

 

W paragrafie 2357 czytamy:

 

Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10). zawsze głosiła, że „akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane” (Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8). Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.

 

 

Pach

 

Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie