1 czerwca 2021

Po Bożym Narodzeniu najpiękniejsze chyba wspomnienia z lat młodzieńczych wywołuje Boże Ciało. Przypomina przystrojony odświętnie kościół i uroczystą procesję, w której cała parafia ze śpiewem prowadzi Pana Jezusa umajonymi drogami.

Kościół zaczyna dziś Brewiarz słowami: „Uwielbiajmy Chrystusa Króla, Władcę narodów, który pełnością Ducha darzy tych, co Go pożywają!”. To pierwszy cel uroczystości Bożego Ciała; uwielbienie i hołd Chrystusowi, jako Królowi i Zbawicielowi świata.

Kościół św. wierzy, że na ołtarzach mieszka prawdziwie, ukryty w niepozornej postaci chleba, Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus. Ten, o którym Psalmista mówi: „Będzie władał od morza do morza, od rzeki aż po krańce ziemi” (Ps 71,8); a Prorok: „Panowanie Jego wieczne i nigdy nie przeminie” (Dn 7,14); Apostoł zaś wyznaje: „W żadnym innym nie ma zbawienia” (Dz 4,12). Wiarę swą opiera Kościół na wyraźnych i nieomylnych słowach Chrystusa: „Bierzcie i jedzcie: To jest Ciało moje, które za was wydane będzie” (1 Kor 11,24).[…]

Wiarę w Króla i Zbawiciela świata mieszkającego pośród nas wyznaje Kościół dnia każdego. Ale dziś pragnie ją wyrazić w sposób bardzo uroczysty. Dlatego rozwija przy św. Ofierze cały przepych swej liturgii, a potem wychodzi na ulice i drogi, wchodząc jakby w świat wolnej natury. Nie kosztowne obrazy i statuy niesie w procesji, nie relikwie Świętych, ale Boże Ciało w jaśniejącej monstrancji.

Przed całym światem chce Kościół pokazać swą wiarę w drogocenny klejnot, który ukrywa zazwyczaj w murach świątyni. Chce złożyć publicznie hołd swemu Królowi i Zbawicielowi w uroczystym pochodzie. Pan przechodzi przez swoje włości. „Wszyscy królowie będą Mu się kłaniać, wszystkie narody będą Mu służyć” (Ps 71,11). Świat niewierzący zachowuje się, oczywiście i dzisiaj jeszcze tak, jak pyszna córka Saula, Michol. Patrząc przez okno, jak Dawid grał na harfie, śpiewał i tańczył przed arką przymierza, szydziła z niego. Ale na to Kościół nie zważa. Na drwiny odpowiada słowami Dawida: „Przed Panem będę pląsał, choćbym miał się jeszcze więcej uniżyć i upokorzyć w oczach swoich” (2 Król 6, 21-22). A cóż znaczyła drogocenna arka przymierza wobec naszej maleńkiej, białej Hostii! Słaby cień wobec słońca w pełnym blasku.

Bernardyn Goebel OFM Cap, Przed Bogiem, t. 2, Kraków 1965, s. 73-74.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie