13 kwietnia 2018

Syryjscy uchodźcy z prawem pobytu w Niemczech wracają do Turcji

(Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Tatif / Wostok Press / Maxppp France / FORUM)

Syryjscy azylanci coraz częściej opuszczają Niemcy, udając się nielegalnie do Turcji z pomocą przemytników – twierdzi niemiecka stacja NDR. Jako powód ich wyjazdu podaje się brak możliwości ściągnięcia pozostałych członków rodziny.  

 

Uchodźcy mają zamieszczać posty na Facebook-u, gdzie dzielą się informacjami na temat „ucieczki” do Turcji. Wymieniają się informacjami na temat cen przemytników. Powrót odbywa się szlakiem bałkańskim, potem przez rzekę Evros, która dzieli Grecję i Turcję. Przemyt przez granicę turecko-grecką kosztuje około 200 euro.

 

Reporterzy NDR przeprowadzili swoje śledztwo wzdłuż granicy turecko-greckiej. Jeden z kilku przemytników, z którymi rozmawiali potwierdził, że codziennie przerzuca około 50 osób, głównie Syryjczyków, którzy posiadają zezwolenie na pobyt w Niemczech. Inny przemytnik powiedział, że przewozi więcej uchodźców do Turcji niż z Turcji.

 

– Fakt, że uchodźcy korzystają z tej samej trasy do Turcji, którą pierwotnie używali do przyjazdu do Niemiec, jest paradoksem – uważa Dominik Bartsch, niemiecki ambasador przy ONZ ds. uchodźców.

 

Azylanci posiadający zezwolenie na pobyt w Niemczech mogą legalnie podróżować do Grecji, ale nie mogą udać się do Turcji bez wizy.

 

Według doniesień Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) około 4 tys. uchodźców syryjskich uznano za zaginionych.  To m.in. oni mogli udać się do Turcji – podaje niemiecka stacja. Jednak liczba uchodźców opuszczających Niemcy może być znacznie wyższa, ponieważ nie jest rejestrowana, jeśli azylanci podróżują do innego kraju Unii Europejskiej, takiego jak Grecja.

 

Więcej azylantów może chcieć wrócić do Turcji, jeśli wprowadzona zostanie ustawa Horsta Seehofera, niemieckiego konserwatywnego ministra spraw wewnętrznych. Projekt ogranicza możliwość łączenia rodzin azylantów, zezwalając jedynie nieletnim dzieciom, małżonkom i rodzicom małoletnich znajdujących się w Niemczech na wjazd do kraju. Polityk wprowadził zapis do nowej ustawy, która zezwala na odmowę łączenia rodzin osobom „uzależnionym od świadczeń socjalnych”.

 

Rzecznik Zielonych, Luise Amtsberg oburzała się, mówiąc, że jeśli proponowane przepisy przejdą w parlamencie, liczba uchodźców zmierzających do Turcji prawdopodobnie wzrośnie.  – Mamy umowę, która mówi, że przyjmujemy uchodźców, aby odciążyć Turcję. Z drugiej strony beneficjenci ochrony uzupełniającej wyjeżdżają z Niemiec do Turcji, by połączyć się z rodzinami. To absurd – przekonywała.

 

Obecnie niemieckie władze przyznają ograniczony azyl Syryjczykom, nie zezwalając im na sprowadzanie krewnych, jeżeli przedostali się do Niemiec z Turcji z pomocą przemytników – podają media.

 

Przeciwko nowemu projektowi buntuje się Günter Burkhardt, dyrektor Pro Asyl, frankfurckiej sieci organizacji pro-uchodźczych, wspieranych przez Kościół katolicki i różne związki wyznaniowe.

Aktywista wskazuje także na obowiązujące zasady ograniczonego azylu, opartego na dyrektywie UE z 2011 r. wprowadzonego do niemieckiej ustawy azylowej w 2016 r., a dotyczącej „ochrony uzupełniającej”, która oferuje uchodźcom mniejszą ochronę niż konwencja genewska z 1951 r.

W ramach umowy koalicyjnej rząd kanclerz Angeli Merkel zezwala co miesiąc na przyjazd tysiąca bliskich krewnych uchodźców.

 

Syryjczycy powracający do Turcji mówią, że „wolą umrzeć razem z bliskimi niż żyć w rozłące.”

 

 

Źródło: dw.com., thelocal.de.,

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie