4 czerwca 2017

Tajna reforma emerytalna doprowadzi Ukrainę do „trzeciego Majdanu”?

(By Sasha Maksymenko [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons)

Jednym z warunków podtrzymania pomocy finansowej dla Ukrainy przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest wdrożenie reform. Jednak przedstawiona niedawno przez premiera Wołodymyra Hrojsmana propozycja zmian w systemie emerytalnym nie została zaakceptowana przez fundusz. Szczegóły reformy są utrzymywane w tajemnicy nawet przed członkami rządu w Kijowie, potęgując w ten sposób obawy milionów Ukraińców, którzy już są na emeryturach, jak i tych, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego.

 

Reformy podjęte przez rządy w Kijowie po 2014 roku boleśnie odczuwają obywatele, z jednej strony widząc rosnące koszty życia, z drugiej strony dziwne ścieżki, jakimi wydawane są środki publiczne. Tym trudniej jest przekonać społeczeństwo do bolesnych wyrzeczeń. Ludzie zarzucają władzy, że zamiast skupiać się na ich problemach, zajmują się propagandą i czarują rzeczywistość.

 

Różowe slajdy premiera

 

Katarina Pieszko na portalu „Gławkom” w sobotę 3 czerwca pisała o doniosłej prezentacji „na różowych slajdach” ogólników reformy emerytalnej. Publicystka zwraca uwagę na zachowanie w tajemnicy szczegółów reformy.

 

Po zapoznaniu się z propozycjami Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie zaakceptował założeń.

 

Dziwi jednak fakt, że założeń reformy nie zna ani cały rząd ani reprezentanci narodu. Wyjątek premier zrobił dla swojego bliskiego współpracownika w rządzie, branżowo zainteresowanego problemem ministra polityki społecznej, Andrieja Rewy.

 

Obawy przed społecznym niezadowoleniem budzą dwie kwestie – aktualnej wysokości pensji na Ukrainie, od których naliczane są składki społeczne oraz podjęcia decyzji o czynniku decydującym o terminie przejścia na emeryturę. Dyskutuje się o dwóch wariantach – wieku emeryta lub okresu opłacania składek na emeryturę. Przeciwnicy zmian zarzucają premierowi, że werbalna zamiana „wieku przejścia na emeryturę” na „okres opłacania składek do systemu” sprowadza się do tego samego – ograniczenia liczby osób, które będą mogły przejść na emeryturę w najbliższych latach.

 

Według „Gołosu Ukrainy” istotną częścią reformy będzie też ograniczenie wykazu zawodów uprawniających do wcześniejszej emerytury, likwidacje spec-emerytur i podwyższenie wieku nabywania uprawnień emerytalnych przez kobiety do 60 lat.

 

Strefa biedy

 

Rząd Hrojsmana obiecuje, że od 1 października wzrośnie oficjalna minimalna emerytura – z 2334 hrywien obecnie do 2961 hrywien (czyli z 332 złotych na 421 złotych). W realiach Ukrainy to pozostawienie emerytów nadal w strefie biedy. Ceny zbliżone do polskich, urynkowienie kosztów ogrzewania, prądu i wody oraz skok cenowy jaki rozpoczął się po 2014 roku powodują, że stałe opłaty pożerają ponad połowę zarobków tych, którzy mają pracę. Emeryt żyjący samodzielnie nie ma szans na utrzymanie mieszkania, o innych potrzebach nie mówiąc.

Bieda dotyczy szczególnie emerytów, którzy odeszli z pracy kilka lat temu, ponieważ poziom wypłaty liczony jest od średniej w czasie zakończenia pracy. Jak pisze Katarina Pieszko w „Gławkom”, górnikowi z 46 letnim stażem, który odszedł na emeryturę w 2008 roku przyznano emeryturę 3312 hrywien (471 zł), a temu który przeszedł w 2016 roku już 8446 hrywien (1200 zł). Emerytów na głodowych stawkach jest około 2/3 spośród prawie 12 milionów zarejestrowanych. Szans na poprawę bilansu kasy społecznego ubezpieczyciela nie poprawia sytuacja demograficzna – wydłużający się czas życia i odpływ milionów młodych poza granice w poszukiwaniu pracy.

 

Prognoza gorącego lata

 

Wdrożenia reformy systemu emerytalnego domaga się Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który udziela pomocy finansowej państwu i podtrzymuje jego płynność finansową w zamian za obietnice wdrożenia refom. Kontrowersje budzą praktycznie wszystkie z nich – urynkowienie cen mediów (woda, prąd, gaz), prywatyzacja przedsiębiorstw, dopuszczenie do obrotu ziemią oraz właśnie reforma ubezpieczeń społecznych.

 

Premier Hrojsman wie, że bez wsparcia finansowego z zewnątrz, finanse Ukrainy ulegną rozkładowi. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że biedne społeczeństwo obawia się zmian obniżających i tak kiepski poziom życia.

 

Opozycja już zarzuca premierowi, że planowane na 15 lipca przedłożenie projektu ustawy o zmianie systemu emerytalnego do głosowania w Werchownej Radzie jest formą szantażu deputowanych. Na nastrojach niezadowolenie grają ugrupowania radykalne, zapowiadające „trzeci Majdan”, czyli kolejną rewolucję z użyciem siły – tym razem wobec sił politycznych wyniesionych do władzy „drugim Majdanem”. Tegoroczne lato zapowiada się w ukraińskiej polityce gorąco, niezależnie od prognoz meteorologicznych.

 

Jan Bereza




 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie