Kościół katolicki staje się mniej eurocentryczny, bo katolicyzm zmieniają Afrykanie, pisze „The Economist”. To będzie mieć poważne konsekwencje dla przyszłości Kościoła.
Brytyjski tygodnik wskazuje, że już w 2066 roku połowa katolików na świecie może mieszkać w Afryce. To „sejsmiczna zmiana” w Kościele, podkreśla. „Jako że centrum grawitacyjne wiary cały czas przesuwa się na południe, to właśnie oni [Afrykanie] odegrają kluczową rolę w kształtowaniu moralności i polityki globalnego katolicyzmu” – czytamy w tekście.
Jeszcze sto lat temu Afrykanie stanowili tylko 1 proc. katolików na świecie. Dziś to już około 20 procent. W Afryce mieszka więcej katolików niż w Europie. Wkrótce będzie ich więcej niż w Europie i Ameryce Północnej razem wziętych.
Wesprzyj nas już teraz!
Z kraju misyjnego Afryka coraz bardziej przekształca się w kraj misjonarski. Duchowni z Czarnego Lądu jeżdżą po całym świecie, by głosić Ewangelię. Według „The Economist” w najbliższych latach katolicka praca ewangelizacyjna będzie w rosnącej mierze zależna od Afryki.
Tygodnik przypomina, że to oznacza wzrost konserwatyzmu. Jak czytamy, w 2023 roku papież Franciszek zgodził się na błogosławienie par LGBT, ale w Afryce wywołało to tak wielki sprzeciw, że Ojciec Święty pozwolił Afrykanom na to, by u siebie tego nie wprowadzali.
Nie oznacza to braku kontrowersji, na przykład w obszarze poligamii. Ten problem nie występuje w świecie Zachodu, ale w Afryce poligamia istnieje. Biskupi z Afryki starają się być otwarci na poligamistów, chcąc zapewnić im jakieś miejsce w Kościele, wskazuje „The Economist”.
Afrykanizacja katolicyzmu oznacza też wielki nacisk na zaangażowanie społeczne, zwłaszcza w obszarze szkolnictwa. Tygodnik podaje, że 1 na 9 uczniów w Afryce chodzi do katolickiej szkoły. W niektórych krajach ten odsetek jest jeszcze wyższy, na przykład w Kongo, gdzie Kościół odpowiada nie tylko za prowadzenie licznych szkół, ale również uniwersytetów i szpitali.
„The Economist” wiąże rozwój Kościoła w Afryce z decentralizacją Kościoła w ogóle. Według tygodnika wzrost znaczenia afrykańskiego katolicyzmu oznacza, że coraz trudniej będzie go kontrolować. Dlatego Kościół przyszłości może wyglądać jak konstelacja peryferii, które wnoszą coś do centrum, ale nie dominują całości.
Źródło: The Economist
Pach