31 stycznia 2019

To wyścig z czasem! Białostocki IPN będzie w tym roku prowadził poszukiwania na szeroką skalę

(Zdjęcie ilustracyjne. fot. Anatol Chomicz/FORUM)

Każdy, kto poniósł śmierć stawiając opór totalitaryzmowi, zasługuje na nasz największy szacunek i godny pogrzeb – mówi portalowi PCh24 Bogusław Szczepan Łabędzki, starszy inspektor pionu Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Białymstoku. O zaplanowanych na rok 2019 pracach poszukiwawczych rozmawiał Adam Białous.

Kiedy i w jakich miejscach na terenie województwa podlaskiego będą prowadzone prace poszukiwawcze?

W 2019 roku pion Poszukiwań i Identyfikacji białostockiego oddziału IPN będzie prowadził prace w siedmiu zaplanowanych miejscach. Będzie to kontynuacja poszukiwań realizowanych w Białymstoku – teren za cmentarzem prawosławnym przy ul. Wysockiego. To duży obszar częściowo objęty śledztwem prokuratorskim OKŚZpNP. Poszukiwane tam osoby to ofiary represji komunistycznych. Do tej pory odkryto tam już szczątki kilkudziesięciu osób. Kolejne miejsca to las Solnicki (Olmoncki) na terenie gminy Juchnowiec Kościelny. Miejsce o tyle szczególne, że związane z ekshumacją przeprowadzoną na tym terenie w 1996 roku. Odkryte wówczas szczątki ludzkie pochowane zostały uroczyście na Cmentarzu Wojskowym w Białymstoku. Ostatnie lata przyniosły identyfikację trzech żołnierzy podziemia, na których zostały wykonane wyroki. Z relacji świadków wiem, że las przylegający do Olmont był miejscem egzekucji oraz ukrywania ciał zamordowanych na terenie więzienia oraz w siedzibie WUBP osób. Naszym obowiązkiem jest odszukanie tych osób. Prace będą prowadzone równolegle w dwóch miejscach, ale tam także zakładamy wieloetapowość ze względu na rozległy teren.

Prosiłbym rozwinąć wątek miejsca poszukiwań – Las koło Olmont. To ważne miejsce ponieważ właśnie tu dokonano pierwszej w Polsce ekshumacji szczątek żołnierzy podziemia.

Las Olmoncki lub Solnicki to najczęstszy temat pytań środowisk patriotycznych z Białegostoku i najbliższych okolic. Niestety inicjatywa społeczna z roku 1996 nie spotkała się wówczas z adekwatnym do potrzeb sposobem postępowania ówczesnych służb. Myślę tu głównie o prokuraturze. Dzisiaj kiedy poznajemy w ramach kwerendy zgromadzony w latach 90. materiał, widzimy jaki potencjał zeznań świadków został pominięty. Dzisiaj nie możemy już z tej wiedzy świadków skorzystać. Osoby, które relacjonują nam treść opowiadań rodziców czy dziadków nie są w stanie precyzyjnie określić lokalizacji czy odtworzyć sekwencji wydarzeń. Z wielu fragmentów odtwarzamy całość, by zaplanować miejsca poszukiwań. Jesteśmy wdzięczni osobom, które poszukując swoich najbliższych przygotowały ekshumacje w 1996. Tutaj korzystamy z ich wiedzy i doświadczenia. Pozwalają nam weryfikować nasze dzisiejsze ustalenia. O samym terenie badań nie chcę na tym etapie mówić ze zrozumiałych względów.

Gdzie jeszcze będziecie szukać szczątek żołnierzy podziemia?

Nasze plany obejmują także gminy Czeremcha, Gietrzwałd, Kolno, Szypliszki i Drohiczyn. Oprócz prac zaplanowanych, będziemy także prowadzili prace o charakterze doraźnym, wynikające z bieżących zgłoszeń. Takiej sytuacji nie da się uniknąć, chociażby ze względu na wiek świadków, którzy dzielą się z nami wiedzą na temat miejsc ukrycia szczątków ludzkich. Czas niestety bardzo mocno nas pogania.

Czy może pan przybliżyć historię dotyczące poszczególnych miejsc, w których będą trwały prace?

Pion Poszukiwań i Identyfikacji w myśl ustawy o IPN zajmuje się odnajdywaniem ofiar systemów totalitarnych z okresu od 8 listopada 1917 roku do 31 lipca 1990 roku. Wyznacza to kierunek naszych poszukiwań. W tym roku będziemy więc próbować odszukać szczątki żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej, którzy polegli w bitwie pod Ostrożanami jak również cywilne ofiary zbrodni dokonanej przez żołnierzy sowieckich w miejscowości Łęguty (gm. Gietrzwałd) na przestrzeni od stycznia do kwietnia 1945 roku. To ostatnie miejsce pokazuje w szczególny sposób okrucieństwo wojny. Ciała zamordowanych cywili wywlekano na pole i pozostawiano zabraniając pochówku chociaż cmentarz w tej miejscowości znajdował się dosłownie kilkaset metrów dalej. Dopiero w kwietniu, kiedy za sprawą warunków pogodowych mogło dojść do epidemii, władze sowieckie zgodziły się na pochówek we wspólnej mogile na polu, które następnie zaorano niszcząc w ten sposób pamięć. Na szczęście żyje jeszcze jedna osoba, która po wielu latach milczenia zdecydowała się je wreszcie przerwać.

Dzisiaj zdobywanie informacji od świadków jest już niestety bardzo trudne. Wielu z nich umarło zabierając tajemnice ze sobą…

Czasami jednak żyjący świadkowie przełamują narastający z upływem lat lęk i mówią.
Mamy także do czynienia z bardzo nielicznymi, ale bogatymi w szczegóły relacjami sprawców represji. To bardzo trudny materiał zawierający dużo informacji, które należy odpowiednio czytać. Konieczne jest określenie dokładnego kontekstu wydarzeń.

Prowadzimy również kwerendy w zasobach archiwalnych różnych instytucji – nie tylko IPN. Sięgamy do zbiorów kościelnych, USC. W związku z bezpośrednim sąsiedztwem z Litwą i Białorusią konieczna jest także kwerenda w placówkach na terenie tych państw.

Oprócz samych poszukiwań gromadzimy materiał biologiczny, tzw. DNA do naszej bazy. Identyfikacja, czyli przywracanie imion i nazwisk odnalezionych osób to drugie, równorzędne zadanie naszego pionu. Tutaj też prowadzimy wyścig z czasem ponieważ najbliżsi krewni poszukiwanych również odchodzą.

Czy obecnie poszukiwania prowadzone przez IPN dotyczą tylko żołnierzy podziemia niepodległościowego?

Co do grupy osób poszukiwanych to należy podkreślić jeszcze raz, że nie są to jedynie żołnierze polskiego podziemia. Niestety systemy totalitarne pochłaniały w różnych okresach swojego istnienia bardzo wiele ofiar cywilnych. Do dzisiaj próbujemy policzyć dokładnie nasze straty. Jedno z naszych zadań polega również na oszacowaniu tych strat w taki sposób, byśmy potrafili wskazać konkretne zaginione osoby. Ale oczywiście w obiegowej opinii nasza praca jest związana z poszukiwaniem miejsc pochówku głównie właśnie żołnierzy podziemia, a szczególnie podziemia antykomunistycznego. Położenie ziem województwa podlaskiego czy warmińsko-mazurskiego oraz północnej części województwa mazowieckiego to teren historycznie bardzo bogaty, badawczo ciekawy, obfitujący w obecność postaci i wydarzeń. To wszystko jednak wiąże się niestety z ilością ofiar. Jeżeli pan pozwoli to powstrzymam się od przytaczania nazwisk, by nie pominąć nikogo i nie zawęzić niepotrzebnie grona osób. Bez względu na stopień wojskowy czy pozycję w życiu cywilnym każdy, kto poniósł śmierć stawiając opór totalitaryzmowi, zasługuje na nasz największy szacunek i godny pogrzeb.

 

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Adam Białous

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie