11 października 2017

Totalitaryzm po norwesku: po raz drugi polska lekarka stanie przed sądem broniąc wolności sumienia

(Katarzyna Jachimowicz. FOT.Roman Koszowski/FOTO GOSC/FORUM)

Od 31 października do 2 listopada w Norwegii ponownie trwać będzie precedensowy proces, który Katarzyna Jachimowicz – polska lekarka pracująca w Norwegii – wytoczyła skandynawskiemu państwu w obronie klauzuli sumienia.

 

Obrońcy życia apelują o duchowe wsparcie odważnej pani doktor. „W związku z kolejnym procesem dr Katarzyny Jachimowicz, zwracam się z gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli i obrońców życia w Polsce, dajmy nasze mocne wsparcie pani dr Katarzynie Jachimowicz modlitwą i dobrym słowem. Proszę o rozpowszechnianie tego apelu wśród znajomych i w mediach społecznościowych oraz o podjęcie modlitwy” – napisała na swoim facebookowym profilu działaczka pro-life w Norwegii Aneta Ciężarek.

 

Będzie to proces odwoławczy. Sprawa w II instancji rozpatrywana będzie przed sądem w Skien. 31 października rozpocznie się trzydniowe posiedzenie sądu, po którym zapadnie wyrok. Jeżeli dr Jachimowicz uzna go za niesłuszny, kolejny proces będzie miał miejsce w Sądzie Najwyższym. Nie wyklucza się też skierowania sprawy przed Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu.

 

Doktor Katarzyna Jachimowicz w roku 1999 założyła z mężem radiologiem i przyjaciółmi jedną z pierwszych przychodni rodzinnych w Białymstoku. Wspólnie prowadzili ją do roku 2008, kiedy za namową męża wyjechali z dwójką swoich dzieci na kontrakt do Norwegii. Jachimowiczowie otrzymali pracę w norweskiej służbie zdrowia. Doktor Katarzyna Jachimowicz zatrudnienie znalazła w przychodni rodzinnej. Lekarz rodzinny w Norwegii ma bardzo szerokie pole działania, musi mieć kompetencje właściwie we wszystkich dziedzinach medycyny, m.in. łącznie z drobną chirurgią i zabiegami ginekologicznymi.

 

Już w krótkim czasie po rozpoczęciu praktyki lekarza rodzinnego dr Jachimowicz zdobyła zaufanie wielu pacjentów. Z ich strony podczas całej lekarskiej praktyki nie było na nią żadnej skargi. W styczniu 2015 roku w Norwegii całkowicie zniesiono klauzulę sumienia w medycynie rodzinnej. Od tego czasu zaczęto tam łamać sumienia lekarzy, bowiem mieli oni prawny obowiązek kierowania pacjentek na aborcję i zakładania, tym które wyrażą taką chęć,

wkładek wczesnoporonnych, powodujących śmierć dziecka w pierwszym stadium rozwoju.

 

Doktor Katarzyna Jachimowicz, zgodnie ze swoim stanowiskiem przedstawionym na początku pracy, odmówiła zakładania wkładek wczesnoporonnych, tzw. spiralek. Pracodawca, nie bacząc na wcześniejsze ustalenia zawarte z dr. Jachimowicz, za jej odmowę założenia śmiercionośnej wkładki, zwolnił ją z pracy. Dlatego za deptanie klauzuli sumienia wytoczyła proces norweskiemu państwu. W pozwie żąda honorowania przez władze państwowe, wobec wszystkich norweskich lekarzy, wolności sumienia . W styczniu 2017 roku w norweskim mieście Notodden trwał pierwszy precedensowy proces w tej sprawie. Sąd pierwszej instancji oddalił jej pozew. Lekarka odwołała się od tego wyroku. 

 

 

Adam Białous

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie