7 czerwca 2021

Ks. Bortkiewicz, ks. Guz, prof. Kornat: Kościół w okresie próby

(Fot. PCh24TV)

Uczestnicy pierwszej, poniedziałkowej debaty odbywającej się w ramach Tygodnia Życia i Wolności podjęli refleksję nad skutkami dziejowej próby, której w ciągu ostatniego roku poddawany jest Kościół. Mieliśmy w tym czasie do czynienia zarówno z przykładami ustępliwości i minimalizmu jego przedstawicieli, jak i odważnymi przejawami mocnej, niezłomnej wiary.

 

W trakcie dyskusji ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz przypomniał chwalebne momenty z dawnych dziejów Kościoła, gdy doświadczane przez ludzkość plagi i zarazy w ostatecznym efekcie przyczyniały się do wielkich dzieł i heroicznych postaw. Zauważył także, iż choroba, cierpienie i śmierć są wartością jeśli połączy się je z ofiarą Chrystusa. W obliczu nieszczęść nie powinniśmy zaś bronić się przed pytaniami o ich sens i wolę Bożą.

To nie matka natura do nas przemawia, to przemawia Bóg – podkreślił duchowny. Odniósł się również do wspomnianych we wcześniejszych wystąpieniach przejawów zamykania kościołów przed wiernymi i odmawiania tym ostatnim dostępu do sakramentów. – To była uległość ducha przed materią. Rodzi się pytanie o tę sferę zaniedbań – powiedział.

– Za bardzo schroniliśmy się pod parasol, zostawiając samego Chrystusa na odziaływanie tego, co niszczące. Musimy stawać wraz z Chrystusem przeciwko złu tego świata. Cierpiąc, ale z nadzieją na zbawienie – mówił w odniesieniu do słynnej modlitwy papieża na placu świętego Piotra przy cudownym krzyżu, wystawionym na działanie deszczu i wiatru.

Epidemia jest bez wątpienia zrządzeniem losu dopuszczonym przez Opatrzność – zaznaczył historyk, profesor Marek Kornat. – Pan Bóg nie utracił kontroli nad historią. Mamy do czynienia z doświadczeniem probierczym, „test case” naszej wiary, naszej wierności tego, co Kościół głosił, do czego zobowiązywał – mówił.

 

Ksiądz profesor Tadeusz Guz, filozof i teolog, zwrócił uwagę na wagę toczącego się obecnie duchowego zmagania. – Jak długo Polska będzie żyć, tak długo spór o Boga będzie trwał. Żeby ostatni katolik i ostatnia katoliczka na ziemi polskiej zmarli, to i tak Kościół Jezusa Chrystusa jest nie do ruszenia, bo to jest Jego mistyczne ciało. Jeśli ktoś chce odchodzić od Boga, to jego rzecz, ale trzeba będzie później z tego zdać sprawę – ostrzegał.

Trwać w jednym świętym, katolickim i apostolskim Kościele. W sprawie Bożej i kościelnej nie chodzi o 99,99 procent naszego udziału. Chodzi dzisiaj o udział maksymalny. Tylko ten oprze się wirusowi medycznemu i ideologicznemu, kto będzie na 100 procent Bożym i katolickim, stojącym na tym poziomie, do którego nas Bóg wychowuje i kształci – wyznaczył katolikom duchowe zadanie.

Nie jesteśmy przegranymi, że mamy chować głowy w piasek. Jesteśmy narodem królewskim. (….) Jak Polska będzie i Boża i katolicka, to będzie nie do ruszenia – zaznaczył ksiądz profesor Guz.

Sławomir Skiba, wiceprezes SKCh wspominał doświadczenia odrzucenia katolików przez „urzędników kościelnych” broniących dostępu do Mszy świętej, nabożeństw, sakramentów. Szczególnie bolesne było to na przykład w odniesieniu do chorych przebywających w szpitalach. – Przez prawie rok w wielu polskich więzieniach zabroniona była posługa kapelanów – mówił. – Wielki szacunek dla tych kapłanów, którzy byli w konfesjonałach, szli z posługą – zaznaczył.

Jerzy Wolak, redaktor naczelny pisma „Polonia Christiana” zwrócił uwagę na katolicki obowiązek głoszenia nieskażonej nauki Kościoła. Dotyczy on nie tylko duchownych, ale i świeckich. – Podstawowym wzorem dla każdego kaznodziei jest sam Jezus Chrystus, który nie mówił popularnych sloganów, rzeczy miłych dla słuchaczy, lecz prawdę – to, co polecił Mu mówić Ojciec – stwierdził.

Słuchacze naszego Zbawiciela odpowiadali: „Trudna jest ta mowa” i odchodzili. Nasz Pan jednak nie zmieniał swej nauki w obawie o utratę słuchaczy. – Podstawowym zadaniem nas wszystkich jest głosić prawdę w oparciu o Biblię i tradycję Kościoła. Kościół będzie taki, jaki my będziemy – powiedział redaktor Wolak.

 

RoM

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(7)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie