24 września 2019

Upadek biura podróży Thomas Cook. Jeszcze niedawno chwaliło się realizacją zrównoważonego rozwoju

(Fot. Reuters / Forum)

Najstarsza firma turystyczna na świecie – brytyjskie biuro podróży Thomas Cook, które ogłosiło bankructwo – jeszcze rok temu była dumna ze swojej strategii, zgodnej z Agendą Zrównoważonego Rozwoju.

 

Dyrektor korporacji zdawał sobie sprawę z ogromnego śladu węglowego pozostawianego przez biuro i spółki zależne. Koncern wdrożył więc trzyletnią strategię, mającą umożliwić dostosowanie spółki do nowych globalnych warunków biznesowych, zgodnych z założeniami paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 roku oraz Agendą 2030.

 

Wskutek podjętych działań, jak również problematycznych inwestycji, w poniedziałek setki tysięcy wczasowiczów utknęły w różnych punktach na świecie, co spowodowało największą akcję repatriacyjną w historii Wielkiej Brytanii.

 

Likwidacja oznacza koniec brytyjskiej firmy, która rozpoczęła działalność w 1841 r., oferując najpierw lokalne wycieczki kolejowe. Z czasem stała się pionierem oferty rodzinnych wakacji.

Prowadząc hotele, kurorty i linie lotnicze korporacja Thomas Cook wysyłała rocznie na wakacje 19 milionów osób. Obecnie około 600 tysięcy turystów znajdujących się za granicą będzie potrzebować pomocy rządów i firm ubezpieczeniowych, by wrócić do domu z odległych miejsc, takich jak Cancun czy Kuba.

 

Bankructwo biura ogłoszone we wczesnych godzinach w poniedziałek rano po tym, jak nie udało się uzyskać porozumienia z wierzycielami ani pomocy rządowej, wywołało alarm w hotelach, w których niektórzy klienci zostali poproszeni o ponowne zapłacenie rachunków przez właścicieli ośrodków.

 

Bankructwo firmy odbije się na 21 tys. pracowników, także na globalnych witrynach rezerwacyjnych, firmach obsługujących karty kredytowe, biurach podróży korzystających z linii lotniczych i brytyjskich ulicach handlowych, gdzie agenci podróży musieli zamknąć swoje biura.

 

Wielka repatriacja

Organizatorzy wypraw, zapewniający klientom transport, zakwaterowanie i wycieczki w jednym pakiecie, walczą od lat z konkurencją tanich linii lotniczych i pośrednikami online takimi, jak Airbnb, oferującymi tanie noclegi.

 

Niektórzy znaleźli niszę, specjalizując się np. w podróżach safari. Touroperator Thomas Cook miał trudności z dostosowaniem się do nowej sytuacji. Powodem było głównie narastające zadłużenie wynoszące 2,1 miliarda dolarów. Powstało ono w wyniku szeregu niefortunnych transakcji. Firma musiała sprzedawać rocznie trzy miliony pakietów wakacyjnych po to, by pokryć odsetki od długu.

 

O kłopotach Thomas Cook wiadomo było już wiele miesięcy temu. Firma uzgodniła pakiet ratunkowy o wartości 900 milionów funtów ze swoimi bankami i największym udziałowcem – chińskim Fosunem. Jednak pożyczkobiorcy poprosili o dodatkowe 200 milionów funtów, by utrzymać działalność przez zimę.

 

Podczas desperackich spotkań, które miały miejsce w miniony weekend, nie udało im się zdobyć więcej funduszy. Rząd brytyjski odmówił pomocy. Drugi co do wielkości akcjonariusz, turecki biznesmen Neset Kockar powiedział, że firma zostanie teraz sprzedana w całości lub w części.

 

Premier Boris Johnson obiecał pomoc brytyjskim wczasowiczom. – Jest to bardzo trudna sytuacja i oczywiście nasze myśli w dużej mierze łączą się z klientami Thomasa Cooka – powiedział dziennikarzom, udając się na nowojorską sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zabrać ich do domu – obiecał.

 

Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAA) ma flotę samolotów gotowych przywieźć ponad 150 tysięcy brytyjskich klientów w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

 

Condor, niemiecka spółka lotnicza Thomas Cook, poinformowała, że ma do przewiezienia 240 tysięcy osób. Firma już zwróciła się do rządu w Berlinie o pożyczkę pomostową.

 

W Grecji przebywa około 50 tysięcy niemieckich urlopowiczów i około 35 tysięcy wczasowiczów z krajów skandynawskich. Wszyscy oni korzystali z biur Thomas Cook.

 

– Chciałbym przeprosić miliony naszych klientów oraz tysiące pracowników, dostawców i partnerów, którzy wspierali nas od wielu lat – powiedział Peter Fankhauser, dyrektor generalny koncernu.

 

Na lotnisku w Manchesterze, w północnej Anglii, wszystkie oznaczenia marki Thomas Cook zostały usunięte ze stanowisk odprawy. Na złej kondycji brytyjskiego biura korzysta główny rywal – operator TUI, którego akcje wzrosły w poniedziałek o ponad 10 procent.

 

Czekając na tsunami

Firma założona przez Thomasa Cooka, baptystycznego kaznodzieję, który chciał odciągnąć robotników od grzechu, wykuła fundamenty współczesnej masowej turystyki. W poniedziałek jednak zakończyła się jej 178-letnia podróż.

 

Klienci z Wielkiej Brytanii zostali poproszeni, aby nie podróżowali na lotniska, dopóki nie zostaną poinformowani za pośrednictwem specjalnej strony internetowej – thomascook.caa.co.uk – o tym, że zostały dla nich zarezerwowane loty powrotne liniami czarterowymi.

 

Brytyjski organ regulacyjny kontaktuje się również z hotelami obsługującymi klientów firmy, aby poinformować je, że wszelkie płatności zostaną uregulowane z ubezpieczenia.

 

Najpopularniejsze miejsca, takie jak Hiszpania, Grecja, Turcja i Wyspy Kanaryjskie, gdzie niektóre hotele współpracują wyłącznie z Thomas Cook, ostrzegają, że bankructwo brytyjskiej firmy prawdopodobnie uderzy w całą branżę turystyczną.

 

– To trzęsienie ziemi o skali siedmiu stopni, teraz czekamy na tsunami – komentował w Atenach Michalis Vlatakis, prezes stowarzyszenia biur podróży na Krecie.

 

Chińska grupa Fosun rozważała uratowanie Thomas Cook Group. Nie jest wykluczone, że Chińczycy przejmą część korporacji i utworzą w jej miejsce spółkę oferującą luksusowe wakacje dla zamożnych rodaków. Spółka posiada pakiet mniejszościowy. Przejęcie biura podróży z korzeniami sięgającymi 1841 r. wpisałoby się w plany Fosunu dotyczące rozwoju poprzez kupowanie firm związanych ze zdrowiem, bogactwem i szczęściem.

 

W ciągu ostatniego roku akcje brytyjskiej spółki spadły o 87 procent. Wiosną tego roku obniżyło to wartość rynkową firmy do 204 milionów funtów.

 

Biuro Thomas Cook potwierdziło, że wszystkie brytyjskie spółki należące do tej grupy zaprzestały handlu, w tym Thomas Cook Airlines.

 

W związku z tym poinformowano klientów, że wszystkie wyjazdy wakacyjne i loty oferowane przez te firmy zostały anulowane i nie są już obsługiwane. Wszystkie placówki detaliczne Thomas Cook również zostały zamknięte.

 

Siła złego na jednego

Niektórzy analitycy przekonują, że istnieją wyraźnie biznesowe i strukturalne powody, dla których firma upadła. W maju odnotowała stratę w wysokości 1,5 miliarda funtów, a ponad 1 miliard funtów pochodzi z odpisu z katastrofalnej fuzji z MyTravel – firmą stojącą za markami Airtours i Going Places – w 2007 roku.

 

Do tego doszła niepewność związana z Brexitem. Powoduje ona, że potencjalni klienci powstrzymują się od rezerwacji wakacyjnych wyjazdów. Dochodzi rosnąca konkurencja, w szczególności ze strony internetowych rywali, słoneczne lato zaś sprawiło, że ​​wielu urlopowiczów pozostało w domu. Ale był też problem marketingowy.

 

Firma wyznaczyła do zarządzania likwidacją spółkę AlixPartners i prawdopodobnie spróbuje znaleźć nabywców przynajmniej dla części swoich aktywów. Sugeruje się także transformację przedsiębiorstwa, przekształcenie go w „biznes online”, by umożliwić konkurowanie z takimi serwisami jak Booking.com i Expedia.

 

Prezes Fankhauser i jego sześciu dyrektorów staną w obliczu oskarżeń o wprowadzanie w błąd klientów poprzez umożliwienie im rezerwowania wakacji praktycznie aż do momentu podjęcia decyzji o likwidacji firmy.

 

Na ekologicznej ścieżce

Grupa Thomas Cook od kilku lat wdrażała strategię zrównoważonego rozwoju, dostosowując się do działań zgodnie z Agendą 2030. W raporcie dotyczącym wdrożenia nowej strategii tożsamej z celami zrównoważonego rozwoju za 2018 rok Grupa Thomas Cook deklarowała, że jej celem jest „stać się najbardziej lubianym biurem podróży”, spełniającym marzenia swoich klientów.

 

W opracowaniu zaznaczono, że „chociaż rok 2018 był rozczarowujący dla Thomas Cook na wiele sposobów, to był to jednak także rok, w którym udało się ustanowić niektóre ważne kamienie milowe w sprawie transformacji firmy (…) w kierunku zrównoważonego biznesu”, by ograniczyć negatywny wpływ na środowisko.

 

„W marcu 2018 roku nasza Grupa uruchomiła trzyletnią strategię zrównoważonego rozwoju i już możemy odnotować znaczny postęp” – czytamy. Dyrektor chwalił się osiągnięciami w zakresie podejścia do dobrostanu zwierząt oraz ograniczenia ilości wytwarzanych odpadów z tworzyw sztucznych.

 

„Podróże i turystyka mają wpływ na środowisko zarówno pozytywne, jak i negatywne. Znaczące wyzwanie spowodowane rosnącymi emisjami z linii lotniczych w całym kraju i na świecie – i ich wpływ na nasz zmieniający się klimat – jest centralnym punktem naszej działalności” – zaznaczono, wskazując, że firma musi więcej zrobić, by ograniczyć emisję dwutlenku węgla i dlatego jest zdeterminowana kontynuować działania w tym kierunku.

 

„Jestem przekonany, że nasz plan zrównoważonego rozwoju oraz kroki, które podejmujemy by go osiągnąć stwarzają nowe możliwości, które pozwalają nam działać bardziej wydajnie, efektywnie, skutecznie. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że wciąż pozostało wiele do zrobienia i z niecierpliwością oczekujemy 2019 roku, starając się zapewnić bardziej zrównoważoną przyszłość” – napisał Peter Fankhauser, szef korporacji Thomas Cook.

 

 

Źródło: euractiv.com / thomascookgroup.com / thisismoney.co.uk / marketingweek.com / thestar.com

AS

 

   

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie