31 lipca 2015

Amerykańska agencja rządowa dbająca o ochronę przyrody wszczęła śledztwo w sprawie upolowania słynnego lwa. Sprawa zastrzelenia Cecila przez amerykańskiego dentystę wywołała falę oburzenia w USA. Zdecydowanie mniejsze jest zainteresowanie handlem organami nienarodzonych dzieci. Biały Dom zapowiedział obronę dotacji dla Planned Parenthood.

 

O handlu narządami dzieci mordowanych w klinikach aborcyjnych Planned Parenthood oraz o nagraniach ujawniających takie postępowanie informujemy na portalu PCh24.pl od początku. Pisaliśmy między innymi o pomyśle części kongresmenów, by wstrzymać rządową dotację dla dzieciobójczej korporacji. Okazuje się jednak, że nie wszyscy przedstawiciele amerykańskich władz są wrażliwi na cierpienie nienarodzonych dzieci.

 

Rzecznik Białego Domu zapowiedział, że Barack Obama zawetuje decyzję amerykańskiego parlamentu w sprawie wstrzymania finansowania Planned Parenthood. Taki pomysł przedstawili republikańscy senatorzy. Ponadto rzecznik głowy państwa, Josh Earnest, określił autorów nagrań ujawniających dzieciobójczy proceder mianem „konserwatywnych ekstremistów”.

 

Zablokowanie procederu handlu narządami nienarodzonych dzieci nie może liczyć na poparcie większości społeczeństwa USA i władz państwa. Inaczej jest w sprawie upolowania słynnego lwa z Zimbabwe – Cecila. Zwierzę zastrzelił amerykański dentysta, który z powodu fali społecznego gniewu musiał zamknąć swój interes. Śledztwo w tej sprawie już wszczęła rządowa Służba Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych dbająca o ochronę środowiska naturalnego.

 

Zażenowanie budzi dysonans między reakcjami Amerykanów na śmierć drapieżnika i regularne przedmiotowe traktowanie ciał nienarodzonych dzieci. Wobec pierwszego przypadku protestują tłumy, wobec drugiego zdania są mocno podzielone.

 

Źródło: cnn.com / thehill.com

MWł

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie