20 stycznia 2020

USA budują koalicję państw chroniących życie i rodzinę na forum międzynarodowym

(PCh24)

„Nie ma międzynarodowego prawa człowieka do aborcji. Jest międzynarodowe prawo człowieka do życia”, podkreślił w swoim przemówieniu skierowanym do przedstawicieli ministerstw zdrowia z koalicji antyaborcyjnej 35 krajów amerykański sekretarz zdrowia i opieki społecznej Alex M. Azar II.

 

Azar odrzucił „ciągłe bębnienie” w ONZ i w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o tzw. prawach reprodukcyjnych, które, jak wyjaśnił, w gruncie rzeczy oznaczają „nieograniczony dostęp do aborcji”.

 

Jeśli chodzi o przepisy dotyczące aborcji w Stanach Zjednoczonych, minister  podkreślił, że „w tej debacie nie ma miejsca na ingerencję agencji ONZ lub innych krajów”.

 

Spotkanie, w którym brali udział przedstawiciele ministerstw zdrowia i opieki społecznej z 35 krajów, tworzących koalicję pro life pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych, Węgier i Brazylii, miało na celu promowanie nie tylko tradycyjnych wartości broniących życia i małżeństwa jako związku kobiety z mężczyzną, ale również prawa narodów do stanowienia w tych kwestiach.

 

Azar podziękował za „odważne stanowisko wobec życia nienarodzonych” i za „poparcie dla idei, iż każde życie ma wartość”. Tłumaczył, że „suwerenność narodowa nie jest niejasną lub staroświecką koncepcją, ale najważniejszym obowiązkiem każdego z nas jako liderów w naszych rządach”.

 

– Każdy kraj ma prawa i obowiązki wobec własnych obywateli, decydując o prawie i polityce, mającej jak najlepiej wzmocnić rodzinę, zapewnić optymalne zdrowie kobiet i nastolatek przez całe życie oraz chronić nienarodzone dzieci – podkreślił sekretarz HHS.

 

– Kwestie te są przedmiotem aktywnej debaty tutaj w Stanach Zjednoczonych, w naszej polityce wewnętrznej, w tym w odniesieniu do naszych przepisów dotyczących aborcji, które są jednymi z najbardziej liberalnych na świecie – kontynuował. – Administracja Trumpa bardzo ciężko pracowała, aby zapewnić lepszą ochronę nienarodzonym w Stanach Zjednoczonych – dodał, zwracając uwagę, że każdy kraj ma ten problem do rozwiązania w oparciu o własne systemy prawne.

 

– W tej debacie nie ma miejsca na ingerencję agencji ONZ lub innych krajów. Tak, jak nigdy nie zakładaliśmy, by mówić Francji, Danii, Szwecji czy UE, by zmieniły swoje przepisy, nie przyjmujemy ingerencji i nacisków ze strony innych krajów w tych kwestiach – tłumaczył. .

 

Wyjaśniając znaczenie i siłę koalicji, Azar powiedział: „Indywidualnie możemy wyrażać własne opinie, ale razem jesteśmy znacznie silniejsi i jesteśmy w stanie zmienić bieg debaty. Nie tylko jeden lub dwa kraje dbają o krajową suwerenność, rodzinę, ochronę nienarodzonych i zapewnienie prawdziwie pozytywnej wizji zdrowia kobiet. W rzeczywistości, wiele krajów podziela tę wizję, a dzięki chęci współpracy z nami, nie można już dłużej temu zaprzeczać”.

 

Sekretarz zdrowia USA przypomniał słowa wygłoszone na forum ONZ w Nowym Jorku w roku 2019, zauważając, iż faktem jest, że „nie ma międzynarodowego prawa człowieka do aborcji”. – Z drugiej strony istnieje międzynarodowe prawo człowieka do życia – przypomniał.

 

– Jeśli cel drugiej strony, aby aborcja stała się międzynarodowym prawem człowieka, urzeczywistni się, będzie to oznaczać, iż wszystkie kraje, w których obowiązują przepisy chroniące nienarodzone dzieci, będą naruszać międzynarodowe prawa w zakresie praw człowieka, ze wszystkimi konsekwencjami, które to powoduje – stwierdził Azar.

 

– Jestem pewien, że wszyscy znają ciągłe bębnienie w salach Narodów Zjednoczonych i WHO w celu znormalizowania terminów „zdrowie seksualne i reprodukcyjne” oraz „prawa reprodukcyjne”- zauważył szef resortu zdrowia USA.

 

– O jakich prawach reprodukcyjnych mówią? W tym kontekście staje się coraz bardziej jasne, że niektóre agencje i kraje ONZ chcą, aby oznaczało to nieograniczony dostęp do aborcji, i nie możemy pozwolić, by to zagrożenie pozostało bez odpowiedzi – apelował.

 

Azar wyjaśnił następnie, że „nieformalna koalicja” 35. krajów musi intensywniej współpracować, aby realizować swój plan w 2020 r. Chce, by do sojuszu dołączyły kolejne państwa podobnie myślące, by ściślej współpracować w przyszłości.

 

– W tym celu zapraszamy każdy z krajów na nadchodzącą globalną konferencję na temat zdrowia kobiet, która odbędzie się w sobotę 16 maja 2020 r. w Genewie, tuż przed rozpoczęciem Światowego Zgromadzenia Zdrowia – przypomniał  Azar. – Konferencja podkreśli pracę ratującą życie, którą możemy wspólnie podjąć, aby poprawić zdrowie kobiet na całym świecie – dodał.

 

Na zakończenie Azar wskazał, iż koalicja reprezentuje 1,7 miliarda ludzi na świecie, o których prawa i perspektywy będą walczyć na arenie międzynarodowej. Amerykanie chcieliby bardziej skoordynowanej współpracy

 

Źródło: cnsnews.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie