USA: matka wyrzuciła nowonarodzone dziecko do kosza na śmieci. Chłopiec cudem przeżył

28-letnia mieszkanka Nowego Jorku usłyszała zarzuty porzucenia dziecka. Kobieta miała umieścić swojego nowonarodzonego syna - jeszcze z pępowiną - w worku na śmieci przed drzwiami mieszkania. Na szczęście dziecko udało się uratować, a jego stan jest stabilny.
Chłopca znalazła 71-letnia sąsiadka 19 listopada ok. godz. 12:10. Dziecko było owinięte w koc i włożone do worka na śmieci przed drzwiami jednego z lokatorów; na szczęście było przytomne i reagowało. Kobieta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy. Służby medyczne przewiozły chłopca do szpitala, gdzie jego stan określono jako stabilny.
Jego 28-letnia matka została aresztowana i oskarżona o narażenie na niebezpieczeństwo, działanie na szkodę dziecka oraz porzucenie go. Jak podali prokuratorzy, już następnego dnia oczekiwała na postawienie zarzutów. Na razie nie wiadomo gdzie i kiedy urodziła chłopca.
To już drugi taki przypadek w Nowym Jorku w przeciągu miesiąca. 20 października bowiem 30-latka pozostawiła swoją nowonarodzoną córkę - również jeszcze owiniętą pępowiną - na peronie na stacji metra. Dziecko leżało owinięte w koc na brudnej podłodze; znaleziono ją przytomną, reagującą i płaczącą. Po przewiezieniu dziewczynki do szpitala, jej stan również określono jako stabilny.
W Nowym Jorku rodzice mogą oddać niemowlęta w wyznaczonych lokalizacjach bez obawy o postępowanie karne. Niestety matki obu wspomnianych dzieci nie skorzystały z tej możliwości, lecz zdecydowały się porzucić swoje pociechy, poważnie narażając ich życie.
Źródło: lifenews.com
AF







