Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że niedoszły zamachowiec z hotelu Hilton w Waszyngtonie zostawił swój manifest. Z jego treści ma wynikać, że nienawidził chrześcijan – tak przynajmniej twierdzi amerykański przywódca, który mógł być jednym z celów ataku.
W sobotę doszło do ewakuacji prezydenta Donalda Trumpa z Gali Korespondentów Białego Domu, która odbywała się w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Secret Service podjęło decyzję o natychmiastowej ewakuacji po tym, jak 31-letni mężczyzna oddał kilka strzałów w hotelowym lobby, nieopodal sali, gdzie przebywali amerykańscy oficjele – w tym prezydent i wiceprezydent USA.
Napastnik okazał się informatykiem z Kalifornii, a także zwolennikiem Partii Demokratycznej i Kamali Harris. Według CBS, napastnik pisał do swoich bliskich o swoich zamiarach ataku na przedstawicieli administracji Trumpa.
Wesprzyj nas już teraz!
Jak podaje sam prezydent USA, napastnik miał zostawić swój manifest. Wynikać ma z niego, że nienawidził chrześcijan.
– Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść. I myślę, że jego siostra, albo brat donieśli o tym, skarżyli się nawet organom ścigania. Więc był, był człowiekiem obciążonym problemami – powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News.
Dopytywany o motywację podejrzanego, powtórzył, że „miał wiele nienawiści w sercu” od długiego czasu. – To była sprawa religijna. Był mocno antychrześcijański – powiedział Trump.
Wcześniej telewizja CBS podała, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, że śledczy badają listy i pisma, które podejrzany zostawił w swoim pokoju hotelowym i wysłał do rodziny. Z listów tych wynika, że miał on zaatakować urzędników administracji. Podobne doniesienia przedstawiła telewizja Fox News.
Jeden członek rodziny Allena – według Fox News był to jego brat – poinformował o tym służby. Inny, przesłuchany przez śledczych po ataku, powiedział, że Allen wygłaszał radykalne poglądy i stale mówił o planie zrobienia „czegoś”, aby naprawić problemy współczesnego świata. Władze miały też znaleźć na kontach podejrzanego w mediach społecznościowych antytrumpowską i antychrześcijańską retorykę.
Allen miał być członkiem grupy zwanej „The Wide Awakes”, której nazwa odnosi się do abolicjonistycznej organizacji z XIX wieku popierającej Abrahama Lincolna. Miał też wziąć udział w proteście w ramach demonstracji „No Kings”.
Źródło: PAP/Oskar Górzyński
Oprac. WMa