24 maja 2018

USA: trwają prace nad roboczą definicją antysemityzmu. Nie będzie wolno krytykować Izraela?

(Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com)

Amerykańscy kongresmeni zaproponowali w środę projekt ustawy, która ma uwzględniać tak zwaną roboczą definicję antysemityzmu w amerykańskim systemie edukacji. Definicja zakazuje krytyki polityki Izraela.

 

Projekt ustawy The Ani-Semitism Awareness wymagałaby od Departamentu  Edukacji (DOE) stosowania definicji opracowanej w 2010 roku przez Biuro Specjalnego Wysłannika Departamentu Stanu USA do spraw Monitorowania i Zwalczania Antysemityzmu. Biuro pozostaje puste od czasu, kiedy w Białym Domu pojawił się Donald Trump.

 

Zgodnie z tą definicją, antysemityzm obejmuje „określony sposób postrzegania Żydów, który można uznać za wyraz nienawiści do Żydów”. Akty nienawiści mogą przejawiać się zarówno w słowach, jak i czynach, które „wymierzone są wobec Żydów lub nie-Żydów, ich własność”, a także wobec „żydowskich instytucji i religijnych organizacji” oraz w działania państwa Izrael. Nie można krytykować syjonizmu oraz działań i polityki wobec Palestyńczyków.

 

Projektodawcy stwierdzili, że Departamentowi Edukacji brakuje obecnie zdecydowanego wskazania, w jaki sposób należy rozumieć i definiować antysemityzm. Dodano, że gdyby projekt został przyjęty, rządowe agencje potrafiłyby rozpoznać działania naruszające amerykańskie przepisy antydyskryminacyjne.

 

Dla uzasadnienia projektu wskazano na rzekomy „gwałtowny wzrost” liczby antysemickich incydentów w ostatnich latach, w tym na kampusach uniwersyteckich. Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL) podaje, że ​​takie incydenty podwoiły się w 2017 roku w porównaniu do roku poprzedniego.

 

Demokrata Ted Deutch przekonywał, że „słyszał zbyt wiele historii od żydowskich uczniów i studentów o antysemityzmie, z jakim mają do czynienia codziennie w szkołach i na kampusach uniwersyteckich”.

 

– Uczniowie żydowscy, jak i studenci jakiegokolwiek wyznania, nie powinni żyć w obawie przed atakami z powodu swojej religii. Nie powinni obawiać się noszenia symboli judaistycznych ani wyrażania swojego poparcia dla Izraela. Podczas gdy pracujemy nad zwalczaniem wszelkich form dyskryminacji i nienawiści, Kongres musi działać także w tym obszarze, by chronić żydowskich studentów na terenie kampusu, a te przepisy pomogą Departamentowi Edukacji przeciwdziałać temu niepokojącemu trendowi – dodał.

 

Przeciwnicy projektu wskazują, że gdyby ustawa weszła w życie, naruszałaby pierwszą poprawkę do konstytucji, dopuszczając kary za wyrażanie poglądów krytycznych wobec Izraela.

 

ADL argumentowała w środę, że projekt ustawy nie wpłynie negatywnie na prawo studentów do krytykowania żydowskiego państwa. – W czasach narastających incydentów antysemityzmu, prawodawstwo to odnosi się do podstawowej troski o żydowskich i proizraelskich uczniów oraz ich rodziców. Od kiedy pierwsza poprawka zezwala na nękanie, bezprawie i dyskryminujące zachowania poprzez szerzenie antysemityzmu, antyizraelskich i antysyjonistycznych nastrojów? – dopytywał Jonathan Greenblatt, dyrektor generalny Ligi.

 

– Podczas gdy większość incydentów antysemickich na terenie kampusu nie jest związana z działalnością antyizraelską, wydziały edukacji i sprawiedliwości powinny mieć prawo do badania przypadków, w których działalność antyizraelska przekracza granice celowego, bezprawnego, dyskryminującego zastraszania i prześladowania żydowskich studentów – argumentował.

 

Środowiska żydowskie od dawna dążą do przyjęcia przez państwa roboczej definicji antysemityzmu, która zabraniałaby m.in. krytykowania polityki Izraela. W ubiegłym roku rząd niemiecki zaakceptował roboczą definicję antysemityzmu, zalecaną przez Międzynarodowy Alians Pamięci Ofiar Holocaustu (MAPOH).

 

Zgodnie z nią „antysemityzm to określony sposób postrzegania Żydów, który wyraża się poprzez nienawiść do nich. Antysemityzm może być wyrażany słowem lub czynem wobec osób żydowskich albo nie żydowskich, albo do ich własności, do żydowskich instytucji i religijnych organizacji”.

 

Ta definicja jest już stosowana w szkołach, wśród naukowców, w sądownictwie i w służbie policyjnej.

 

W tym roku Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie opublikowała „praktyczny przewodnik” do wytycznych Deklaracji Rady Ministerialnej OBWE z Bazylei z 2014 roku na temat: „Zwiększenia wysiłków na rzecz zwalczania antysemityzmu”. W nowym dokumencie zatytułowanym: „Zrozumienie antysemickich przestępstw z nienawiści i zapewnienie bezpieczeństwa społecznościom żydowskim – praktyczny przewodnik” znajdują się instrukcje, jak rządy we współpracy ze społecznościami żydowskimi mogą skutecznie zapewniać bezpieczeństwo społecznościom żydowskim.

 

Nad treścią przewodnika pracowali przedstawiciele ADL i innych międzynarodowych organizacji żydowskich wraz z polskimi władzami i doradcami ds., zwalczania przestępstw z nienawiści m.in. z Wielkiej Brytanii, Belgii czy Czech.

 

Przewodnik wyraźnie stwierdza, że „antysyjonizm jest często przykrywką dla antysemityzmu”, dlatego ataki na osoby z powodu ich „tożsamości izraelskiej” są wyrazem antysemityzmu, tak samo jak krytykowanie Izraela z powodu konfliktu z Palestyńczykami i polityki tegoż państwa. „To co mogłoby się wydawać, lub jest przedstawiane jako krytyka działań rządu Izraela, w rzeczywistości może być oparte na założeniach i przekonaniach antysemickich, które po prostu są stosowane do syjonizmu oraz konfliktu izraelsko-palestyńskiego” – czytamy.

 

Za niedopuszczalne, bo będące wyrazem antysemityzmu uznano też „sugerowanie, że Żydzi chcą skorzystać na Holokauście”. To – jak stanowi przewodnik – wyraz „współczesnego antysemityzmu”.

 

Za antysemickie uznaje się także ataki i krytykę nie-Żydów, którzy walczą z antysemityzmem, upowszechniają wiedzę i kulturę żydowską itp.

 

By walczyć z wszelkimi przejawami antysemityzmu, władze poszczególnych państw mają obowiązek gromadzenia danych na temat wszystkich aktów antysemityzmu, tych większych i mniejszych, przechowywania ich i przekazywania wspólnotom żydowskim, przyjęcia  i egzekwowania surowego prawa, zachęcania i tworzenia warunków do donoszenia na „antysemitów”, szkolenia urzędników, przedstawicieli organów ścigania, by byli wyczuleni na nie, wprowadzenia szybkich procesów i ścisłego współpracowania z międzynarodowymi organizacjami, w tym żydowskimi w celu zwalczania najdrobniejszych przejawów antysemityzmu.

 

Kluczowe jest jednak uznanie przez państwa, że „antysemityzm jest problemem” i „stanowi zagrożenie dla stabilności oraz bezpieczeństwa”, a także, że „antysemickie incydenty wymagają szybkiej reakcji”.

 

Rekomenduje się finansowanie odpowiednich badań przez rządy poszczególnych państw oraz wyznaczenie „specjalnego oficera łącznikowego” ze społecznością żydowską we wszystkich oddziałach policji i służbach bezpieczeństwa. Sugeruje się zawczasu prognozowanie, kto może stanowić zagrożenie i podjęcie jego inwigilacji przez służby. Wzywa się do ścigania „antysemityzmu” w sieci.

 

 

Źródło: timesofisrael.com / osce.org / tvp.info / jewish.org

AS

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie