Dzisiaj

USA zmierzają do legalizacji psychodelików? Trump podpisał kontrowersyjne rozporządzenie

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Prezydent Donald Trump w Gabinecie Owalnym w towarzystwie popularnego podcastera Joe Rogana właśnie podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie wykorzystania psychodelicznych narkotyków do „leczenia” weteranów i prowadzenia badań nad ich użyciem w celu zwalczania depresji oraz ciężkich chorób psychicznych. Ma to być przełom w medycynie – donosi portal military.com. Tymczasem przeciwnicy wskazują, że psychodeliki to niezwykle silne narkotyki o nieprzewidywalnym wpływie dla człowieka.

Amerykański przywódca miał „spełnić prośbę” Joe Rogana, który nie raz poruszał w swoich podcastach sprawę przyspieszenia ich legalizacji w celu zwalczania uzależnienia od opiatów. W ciągu ostatnich dwóch dekad z tego powodu zmarło w USA około 600 tys. osób. Psychodeliki miałyby pomóc w szczególności weteranom i innym pacjentom ciężko chorym psychicznie.

Trump w sobotę zorganizował ceremonię w Białym Domu, podpisując dekret wykonawczy o przyspieszeniu badań nad substancjami psychodelicznymi i korzyściami, jakie mogą one przynieść społeczeństwu. To sam Rogan miał zwrócić uwagę prezydenta na tę kwestię.

Wesprzyj nas już teraz!

Chcę opowiedzieć wszystkim, jak do tego doszło – zaczął mówić Rogan podczas przemówienia wygłoszonego w Biały Domu z okazji podpisania dekretu wykonawczego.

– Wysłałem prezydentowi Trumpowi pewne informacje. Mamy w tym kraju gigantyczny problem z opiatami, to oczywiste. W 2024 roku ponad 80 000 osób zmarło z powodu przedawkowania. To przerażająca liczba. A obecnie w kraju jest ponad pięć milionów osób uzależnionych od opiatów. Po jednej dawce ibogainy ponad 80 proc. osób jest wolnych od tego uzależnienia. Po dwóch dawkach odsetek ten wynosi ponad 90 proc. Wysłałem mu te informacje. W odpowiedzi SMS: «Brzmi świetnie. Chcesz zgody FDA? Zróbmy to». To było dosłownie tak szybko. Te narkotyki są nielegalne, nie dlatego, że są szkodliwe. Są nielegalne z powodu Ustawy o Substancjach Kontrolowanych z 1970 roku, uchwalonej przez administrację Richarda Nixona. Zrobili to, aby uderzyć w Ruch Praw Obywatelskich i ruch antywojenny. Nie dlatego, że te narkotyki szkodzą ludziom. A przez 56 lat żyliśmy w tych okropnych warunkach. Teraz jesteśmy od tego wolni. Teraz jesteśmy od tego wolni. Dzięki wszystkim tym ludziom, których widzicie obok mnie, i dzięki prezydentowi Trumpowi – wyjaśnił Rogan.

Prezydent podziękował podcasterowi za zwrócenie uwagi na problem i docenił wkład Roberta F. Kennedy’ego Jr., dr. Mehmeta Oza i innych zaangażowanych na rzecz legalizacji psychodelików.

– Wszyscy szanujemy Joego, a on jest trochę bardziej liberalny ode mnie, ale to w porządku – komentował w swoim stylu Trump. – Mam wielu liberalnych przyjaciół. Ale Joe to niesamowity facet i napisał mi krótką notatkę na ten temat, którą sprawdziłem. Nie zrobiłem tego po prostu. Sprawdziłem to. Poszedłem do [Roberta F. Kennedy’ego Jr.] i [dr. Mehmeta Oza]. Poszedłem do kilku osób, które dla was pracują, prawdziwych profesjonalistów. I wszyscy dali tę samą odpowiedź – komentował, dodając, że powiedział Kennedy’emu Jr.: »Bobby, po prostu to zróbmy i zaangażujmy Oza, a wszystko pójdzie bardzo szybko«”.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem, departament zdrowia ma szybko sprawdzić, czy środki psychodeliczne mogą pomóc osobom z problemami psychicznymi, takimi jak PTSD, depresją czy urazowymi uszkodzeniami mózgu, a także osobom cierpiącym na uzależnienie.

Rząd sprawdzi substancje psychodeliczne już stosowane w niektórych krajach w celu leczenia zespołu stresu pourazowego pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności. Chodzi o ibogainę, naturalnie występujący związek z krzewu pochodzącego z Afryki, stosowany w leczeniu depresji, lęków, uzależnień, zespołu stresu pourazowego i urazów mózgu.

W Stanach Zjednoczonych jest ona nielegalna, ale wielu Amerykanów udaje się do klinik w Meksyku lub na Karaibach, aby korzystać z tego środka. Teksas już poczynił duże postępy w badaniach nad ibogainą. W ub. roku gubernator Greg Abbott podpisał ustawę zatwierdzającą 50 milionów dolarów na badania.

Urzędnicy Trumpa wskazali, że badania medyczne nad tą substancją są na wczesnym etapie. Jednak jako substancja z Wykazu I, ibogaina jest obecnie klasyfikowana przez Agencję ds. Zwalczania Narkotyków (DEA) obok heroiny, ecstasy i innych narkotyków, które „nie mają obecnie akceptowanego zastosowania medycznego i charakteryzują się wysokim potencjałem nadużywania”.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że ibogaina mogłaby być wykorzystana do leczenia uzależnień, szczególnie od opioidów, ale potrzebne są dalsze badania kliniczne na dużą skalę, zanim będzie można ją uznać za bezpieczną i skuteczną w leczeniu jakiegokolwiek schorzenia.

Dowody naukowe dotyczące tego środka jak dotąd pochodzą jedynie z małych badań obserwacyjnych i badań otwartych. Wiadomo już, że ibogaina może powodować niebezpieczne zaburzenia rytmu serca, które mogą być śmiertelne. Wynika tak z przeglądu 24 badań z udziałem 705 osób, przeprowadzonego w 2023 roku. Przegląd wskazywał, że chociaż ibogaina wydawała się zmniejszać objawy odstawienia i głodu narkotykowego, to jednak poziom toksyczności dla serca i ryzyko śmierci były „niepokojące”. Raport z 2023 roku wykazał, że co najmniej 27 osób zmarło po zażyciu ibogainy.

W niewielkim badaniu z udziałem 30 weteranów, którzy otrzymywali ibogainę w połączeniu z dożylnym magnezem w celu ochrony serca, nie zgłoszono poważnych incydentów sercowych. Badanie, opublikowane w lipcu ubiegłego roku przez Stanford Medicine, wykazało, że środek ten miał zmniejszać objawy PTSD, lęki i depresję u weteranów. Jednak było to badanie przeprowadzone na grupie zaledwie 30 osób i bez grupy placebo.

Międzynarodowe kliniki, w których Amerykanie obecnie otrzymują ibogainę, działają bez nadzoru regulacyjnego USA. Nie ma także ujednoliconych badań przesiewowych serca, wymaganego protokołu monitorowania ani obowiązku zgłaszania zdarzeń niepożądanych

Przeciwnikiem legalizacji psychodelików jest m.in. dr Nassir Ghaemi. Wskazuje się, że „Psychodeliki to grupa narkotyków, które zmieniają i zniekształcają postrzeganie otoczenia. Tworzą obrazy i doznania, które wydają się realne, ale nimi nie są. To silna grupa narkotyków, która ma nieprzewidywalny wpływ na ludzi”.

Inicjatywy zmierzające do ich legalizacji nastawione są na zysk i wspierane są przez wielkie pieniądze, bogate elity oraz darczyńców korporacyjnych. Na przykład waszyngtoński komitet New Approach PAC zainwestował ponad 26 milionów dolarów w legalizację narkotyków rekreacyjnych w ramach strategicznych, skoordynowanych kampanii w całym kraju w ciągu ostatniej dekady, w tym 8 milionów dolarów w finansowanie skierowane do wyborców z Massachusetts.

Oregon i Kolorado były liderami w legalizacji marihuany medycznej, a następnie rekreacyjnej. W ich ślady poszedł Massachusetts. Ten sam schemat działania jest obecnie stosowany w przypadku substancji psychodelicznych. Komitet New Approach PAC finansował wysiłki na rzecz legalizacji substancji psychodelicznych w Oregonie (2020) i Kolorado (2022), powołując się na ich zastosowanie medyczne.

Prezes i prezydent elekt Massachusetts Psychiatric Society zeznali przed Specjalną Komisją Połączoną (Legislatura Massachusetts), że petycja, jaka pojawiła się w stanie Massachusetts dotycząca inicjatywy psychodelicznej jest „lekkomyślna, nieodpowiedzialna i niebezpieczna dla społeczeństwa”.

Massachusetts Medical Society z kolei wskazało, że „[Te substancje] zostały udokumentowane jako powodujące psychozę (zarówno nowo powstałą psychozę, jak i zaostrzenie objawów psychotycznych), paranoje i nowe symptomy u osób bez wcześniejszej historii choroby afektywnej dwubiegunowej, a także urazy zdrowia psychicznego, które mogą utrzymywać się długo po zażyciu”.

Raport większości Specjalnego Wspólnego Komitetu ds. Petycji Inicjatywnych (Massachusetts Legislature) stwierdza: „Te obiecujące ustalenia nie dostarczają jednak dowodów na to, że legalizacja tych substancji na szeroką skalę w celach rekreacyjnych byłaby korzystna, a tym bardziej bezpieczna”. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podkreśla, że „obecnie nie ma wystarczających dowodów naukowych uzasadniających stosowanie substancji psychodelicznych w leczeniu jakichkolwiek zaburzeń psychicznych, z wyjątkiem zatwierdzonych badań eksperymentalnych”.

Przeciwnicy legalizacji psychodelików wskazują, że dopuszczenie ich do użytku obniży poziom świadomości społecznej, a także zwiększy konsumpcję narkotyków przez młodzież. Psychodeliki mogą poważnie wpływać na postrzeganie rzeczywistości i wywoływać skrajne uczucia euforii lub rozpaczy. Mogą nasilać problemy ze zdrowiem psychicznym, szczególnie u osób z pewnymi wcześniej istniejącymi schorzeniami, w tym schizofrenią i chorobą afektywną dwubiegunową.

Legalizacja ibogeiny w USA stwarza również obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego. Chodzi o wpływ m.in. na kierowców komunikacji miejskiej i operatorów ciężkich maszyn, czyli częsty kierunek zatrudnienia weteranów amerykańskiej armii.

Niestety, najnowszy dekret prezydenta Donalda Trumpa dotyczący psychodelików został określony przez jednego z rzeczników Military.com jako „punkt zwrotny” dla społeczności weteranów. Ostatecznie to FDA pochyli się nad możliwościami zastosowania do leczenia ciężkich chorób psychicznych związków ibogainy, psylocybiny, ketaminy, LSD i MDMA. Zdaniem Trumpa i sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego, nowsze metody leczenia stały się niezbędne, wykraczając poza poleganie na lekach na receptę.

Dzisiejsze zarządzenie zapewni, że osoby cierpiące na wyniszczające objawy będą miały wreszcie szansę na odzyskanie kontroli nad swoim życiem i prowadzenie szczęśliwszego życia – uznał Trump w sobotę. Zarządzenie może ustanowić nowy standard klasyfikacji leków z Wykazu I Ustawy o Substancjach Kontrolowanych (Controlled Substances Act) w oczekiwaniu na pomyślne wyniki badań klinicznych prowadzonych przez lekarzy.

Dekret Trumpa wzywa Departament Zdrowia i Opieki Społecznej do przeznaczenia co najmniej 50 milionów dolarów z istniejących funduszy na wsparcie i partnerstwo z rządami stanowymi, które uchwaliły lub opracowują programy mające na celu promowanie środków psychodelicznych w leczeniu poważnych chorób psychicznych, w tym poprzez finansowanie federalne, pomoc techniczną i udostępnianie danych.

Według Białego Domu, ponad 14 milionów dorosłych Amerykanów cierpi na poważne choroby psychiczne, definiowane jako zdiagnozowane zaburzenia psychiczne, behawioralne lub emocjonalne, które znacząco zakłócają życie i zdolność do funkcjonowania danej osoby, a około 8 milionów przyjmuje leki na receptę na te schorzenia.

Dekret prezydenta stanowi znaczący punkt zwrotny w podejściu naszego narodu do zdrowia mózgu w środowisku wojskowym, szczególnie w przypadku weteranów zmagających się z opornym na leczenie zespołem stresu pourazowego (PTSD), urazowym uszkodzeniem mózgu, depresją i zaburzeniami związanymi z używaniem substancji psychoaktywnych – uznał Tom Feegel, dyrektor generalny Beond, w wywiadzie dla Military.com.

Beond to klinika zdrowia psychicznego, koncentrująca się na leczeniu wspomaganym ibogainą. Jak donosi military.com, „Feegel stwierdził, że weterani przez zbyt długi czas musieli szukać leczenia w ramach systemu skoncentrowanego głównie na leczeniu objawowym, często obejmującego lata uzależnienia od leków, przynoszącego niejednoznaczne rezultaty. Teraz obecne rozporządzenie może zacząć zmieniać ten przestarzały model poprzez to, co określił jako przyspieszenie walidacji naukowej i potencjalnego dostępu do neuroterapeutyków nowej generacji, które działają na poziomie chemii mózgu, sygnalizacji neuronalnej i neuroplastyczności”.

Dodał on, że dostęp do tych środków musi się opierać na doskonałości medycznej, nadzorze lekarzy, mierzalnych standardach i systemach odpowiedzialności. Jay Godfrey z Nushama, „największego ośrodka odnowy biologicznej w świecie zachodnim wykorzystującej psychodeliki” ma nadzieję, że „nie tylko ibogaina, ale także psylocybina i ketamina przestaną być „stygmatyzowane”.

To ważny krok, szczególnie dla weteranów, którzy nie odpowiedzieli na istniejące metody leczenia – uważa Nikita Tsimmer, współzałożyciel Fountain Health, która łączy badania biomarkerów, terapię ketaminą i badania nad długowiecznością.

Jay Kopelman, dyrektor generalny fundacji Mission to Live, która finansuje stypendia dla weteranów na „leczenie” ibogainą, 5-MeO-DMT i psylocybiną, legalizacja tych środków to pilna sprawa. Weteran wojskowy, który dwukrotnie miał odnieść korzyść z brania ibogainy, przekonuje, że, pomimo „stygmatyzacji” i federalnego prawa antynarkotykowego „widzimy teraz przyszłość wolną od samobójstw wśród weteranów”.

To uratuje życie nie tylko weteranom, ale także osobom cierpiącym na zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych – sugeruje. – My w fundacji Mission to Live, gdzie zebraliśmy miliony dolarów na wysłanie weteranów i ratowników na leczenie poza Stanami Zjednoczonymi, jesteśmy zachwyceni, że istnieje teraz możliwość przyspieszenia badań nad tym niesamowitymi lekami – dodał.

Źródło: cbsnews.com, miamiherald.com, military.com, stjohnsclinton.org
AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 120 594 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram