23 lipca 2014

W Demokratycznej Republice Konga trwa gehenna kobiet

(By Julien Harneis (Flickr: Not happy) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons)

W Demokratycznej Republice Konga rośnie problem niewolnictwa seksualnego – alarmują Lekarze bez Granic. Bojownicy Tutsi, nielegalnie wydobywający złoto i diamenty, dokonują regularnych porwań. Mężczyźni i dzieci są zmuszani do pracy w kopalniach, kobiety są wykorzystywane seksualnie.

 

Porywani ludzie są przetrzymywani w straszliwych warunkach.  Medycy pracujący na terenie prowincji Orientale wskazują, że kobiety, które uciekły z niewoli i trafiły pod ich opiekę, posiadają poważne urazy zagrażające życiu. Poważnym problemem są także choroby przenoszone drogą płciową.

 

Ana Maria Tijerino, psycholog z organizacji Lekarze bez Granic twierdzi, że trudno sobie nawet wyobrazić horror przez jaki musiały przejść porwane kobiety. Niektóre z nich były codziennie i wielokrotnie gwałcone, wzięci w niewolę członkowie ich rodzin musieli to obserwować. Porwani są nie tylko wykorzystywani seksualnie, ale i torturowanie. Niektórzy z nich są zmuszani do okrucieństwa wobec własnych bliskich. Poziom przemocy wzrósł w kwietniu na skutek zabicia jednego z bojowników przez kongijskie wojsko. Ofiarami odwetu są cywile.

 

O stosowanie przemocy seksualnej wobec kobiety oskarżani są także żołnierze Demokratycznej Republiki Konga. W listopadzie 2012 roku po przegranej potyczce żołnierze dokonali masowych gwałtów w mieście Minowa w prowincji Kiwu. Ich ofiarami padły nawet dzieci. Jak zeznawali sprawcy zbrodni, doszło do tego za wyraźnym przyzwoleniem oficerów. Przemoc seksualna stała się w tym kraju jednym ze zwykłych sposobów prowadzenia „wojny”.

 

Demokratyczna Republika Konga od wielu lat targana jest konfliktami. Kraj obfituje w złoto, diamenty i koltan, na jego terenie ścierają się plemiona Tutsi i Hutu – podobniej jak w Rwandzie i Ugandzie. W 1998 r. Tutsi, którzy doszli do władzy po ludobójstwie w Rwandzie, najechali na Kongo rabując kraj z cennych surowców „eksportowanych” na Zachód. Bank Światowy chwalił później Rwandę i Ugandę za wyniki gospodarcze osiągane z tytułu „eksportu surowców”, których złóż te państwa nie posiadają.

 

 

Źródło: guardian.com, AS.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie