27 maja 2021

W regionalnych wyborach we Francji startuje lista „muzułmańskich demokratów”

(unsplash.com:Pierre Châtel-Innocenti)

W czerwcu tego roku odbędą się we Francji wybory regionalne. Kampania trwa, a w centrum debaty dotyczącej podniesionej przez Republikę „walki z separatyzmem islamistycznym” znalazło się wystawienie listy kandydatów Związku Muzułmańskich Demokratów Francji (UDMF).

Ugrupowanie wystawiło osiem list w wyborach regionalnych i departamentalnych. W Bretanii kandydatura tego ruchu wzbudza spore kontrowersje i jej przeciwnicy nieśmiało mówią o „wspólnocie krystalizującej napięcia”.

Wkraczanie muzułmanów we francuską politykę już bez etykiety tradycyjnych partii było zauważalne także w lokalnych wyborach samorządowych. Dla niektórych jest to pierwszy krok do realizacji wizji pisarza Michela Houellebecqa, który opisał bliską przyszłość kraju w książce „Uległość”.

W jego powieści partia muzułmańska zdobywa Pałac Elizejski przy urnie wyborczej, przy uległości wszystkich instytucji państwa wobec islamu. Powieść ukazała się na początku 2015 roku i była uważana za science fiction, ale w błyskawicznym tempie okazała się niemal „prorocza” – już sześć lat po publikacji.

Odwoływanie się do religijnego elektoratu w islamie ma sens. To bowiem nie tylko religia, ale zarazem pewien system społeczny i prawny. Dodatek „demokratyczności” w nazwie ruchu to raczej listek figowy islamskich rewindykacji. Do tej pory przedstawiciele tej religii działali raczej w historycznych partiach francuskich – głównie lewicowych. Teraz próbują już działać na własny rachunek. Szanse wyborcze takich list są niewielkie, ale to m.in. sposób na policzenie się, a w przypadku II tury poparcie wybranych kandydatów w zamian za pewne koncesje dla tej społeczności. Takie głosy mogą przechylić szansę wygranej.

To wszystko dzieje się w czasach wypychania chrześcijan poza margines życia publicznego, wprowadzania niemal dyktatury laickości i walki z gettoizacją i etnicznymi podziałami społeczeństwa, które prowadzi rząd po serii islamistycznych zamachów terrorystycznych.  

Aktywista demokratycznych muzułmanów i ich założyciel Nagib Azergui (pochodzenia marokańskiego) mówi, że to partia muzułmańskiego elektoratu, który określa jako „odrzucony w sferze publicznej”. Sens swojego istnienia tłumaczy powołując się na funkcjonowanie… chadecji. UDMF założono jeszcze w 2012 roku, ale do niedawna była to raczej ciekawostka i margines polityki. Wystawienie 8 list kandydatów to już jednak sukces sam w sobie, który pozwala im zaistnieć jako partii, pomimo minimalnego poparcia w sondażach na poziomie 0,5 proc.

We wspomnianej Bretanii muzułmanie idą do wyborów pod hasłem: „Wszyscy zjednoczeni przeciwko islamofobii, działamy, aby nie cierpieć”. Liderem listy jest tu Kamel Elahiar. Isabelle Le Callenec, liderka listy partii centroprawicowej Les Républicains (LR) w regionie Bretanii mocno krytykuje dopuszczenie „demokratycznych muzułmanów” do wyborów. Pomijając już sprzeczność tkwiącą w samej nazwie listy, jej zdaniem jest to projekt polityczny stawiający na defragmentację społeczeństwa i jego dzielenie. UDMF reprezentuje interes jednej, partykularnej grupy połączonej wiarą w proroctwa Mahometa. Krytyczny wobec pojawienia się takiej listy jest też bretoński lider prezydenckiej partii LREM Thierry Burlot. Wyraził zdziwienie wejściem UDFM do polityki, co jego zdaniem stoi w pewnej sprzeczności z laickimi zasadami Republiki. Prefektura w Bretanii potwierdziła jednak, że taka lista została zatwierdzona.

UDMF określa siebie jako partię centrolewicy i odrzuca zarzuty wspierania „komunitaryzmu” i „islamizmu”. W programie mają hasła antyimperializmu, antysyjonizmu i antykolonializmu.

Partia po raz pierwszy wystawiła kandydatów w wyborach samorządowych w 2014 roku, m.in. w zdominowanym przez imigrantów podparyskim Bobigny (Seine-Saint-Denis). Ich kandydat Hocine Hebbali został tam nawet wybrany radnym miejskim.

W wyborach departamentalnych w 2015 roku Związek Francuskich Muzułmańskich Demokratów list nie wystawił i twierdził, że to skutek „nacisków politycznych i zastraszania”. Partia startowała w tym samym roku w wyborach regionalnych i w regionie Île-de-France. Ich lista przekroczyła próg 5 proc. w 161 lokalach wyborczych w regionie.

W 2019 roku Związek Francuskich Muzułmańskich Demokratów przedstawił listę w wyborach europejskich „Europa w służbie narodów”, na czele której stanął Nagib Azergui. Lista uzyskała 0,13 proc. głosów, zajmując 19 miejsce na 3422 zgłoszone. Znaczące wyniki osiągnęła w niektórych gminach i dzielnicach: 7 proc. w Garges-lès-Gonesse i Montereau-Fault-Yonne, 6 proc. w La Courneuve i Chanteloup-les-Vignes.

W wyborach samorządowych w 2020 roku było już osiem list. W regionie paryskim lider listy Azergui otrzymał 2,05 proc. głosów w Nanterre, 3,15 proc. w Clichy, 0,12 proc. w 5. dzielnicy Paryża. 1,36 proc. lista UDMF miała w Châtellerault (Vienne), 0,14 proc. w Tuluzie (Haute-Garonne), 2,21 proc. w Rodan-Amont i 2,68 proc. w Portes-du-Sud (okręgi wyborcze metropolii Lyonu).

 

Bogdan Dobosz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(9)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie