18 lipca 2019

Walka klas, walka ras, walka płci. Eksperci w Radiowej Trójce o homorewolucji

Za sprawą „tęczowych” ruchów spod znaku LGBT tradycyjna rodzina, rodzice i dzieci oraz szkoła poddawani są presji kulturowej, żądaniom rewolucyjnych zmian w wychowaniu i kształceniu dzieci i młodzieży. O wynikających z kulturowej i seksualnej rewolucji zagrożeniach mówili na antenie Radiowej Trójki Kazimierz Przeszowski z Centrum Życia i Rodziny, Agnieszka Marianowicz-Szczygieł, wiceprezes Fundacji Instytut Ona i On oraz ks. dr Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

 

Psycholog Agnieszka Marianowicz-Szczygieł ukazała przykład Stanów Zjednoczonych i Niemiec, gdzie jej zdaniem można upatrywać źródeł obserwowanej dzisiaj rewolucji seksualnej.

 

Wiedzieliśmy już o tym dużo wcześniej, że to nadchodzi (…) wielu ludzi nie dowierzało kiedy o tym mówiłam, twierdzili, że to nieprawda, że to przesada. Tam już wcześniej mieliśmy do czynienia z tym, że ludzie np. płacili odszkodowania w wysokości 150 tys. dolarów, jeżeli nie chcieli obsłużyć osoby, która chciała usługi związanej np. z weselem homoseksualnym (…) to tam mieliśmy do czynienia z tym, że były osoby zwalniane ze studiów, z miejsc pracy, że np. pracowniczka urzędu stanu cywilnego czy jakiś pastor lub ksiądz byli więzieni. W Niemczech mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdzie rodzice niezgadzający się z posyłaniem dzieci na zajęcia z edukacji seksualnej lądowali w więzieniu. Te przykłady można mnożyć – mówiła.

 

Ks. dr Przemysław Drąg podzielił się doświadczeniami z Hiszpanii, gdzie prowadził działalność duszpasterską. – Widziałem naprawdę dobrze zaplanowaną i rozwiniętą strategię. Polegała ona na tym, że do środowiska, które było jeszcze w miarę konserwatywne wprowadzano pewne wzorce; poprzez audycje radiowe, programy telewizyjne, seriale, poprzez publikacje – ­zaznaczał.

 

Co więcej, kiedy weszły związki partnerskie w Hiszpanii, jedna z moich znajomych pracująca w urzędzie miasta dostała zapewnienie, że konstytucja gwarantuje jej wolność sumienia, w związku z tym nie będzie miała obowiązku uczestniczyć przy zawieraniu „związków partnerskich” w magistracie w urzędzie miasta. Bardzo szybko okazało się, że wielu urzędników powołując się na przysługujące im prawo nie chciało uczestniczyć w takich obrzędach i w związku z tym zaczęło brakować urzędników chcących asystować przy zawieraniu takich „małżeństw” przez osoby tej samej płci. W związku z tym w majestacie prawa stwierdzono – ponieważ są urzędnikami państwowymi i złożyli przysięgę na służbę państwu – że nie mają prawa powoływać się na klauzulę sumienia i mają obowiązek uczestniczyć w takich celebracjach – mówił duchowny.

 

 Ksiądz dr Drąg nawiązując do sytuacji w Hiszpanii wskazał na promocję nowych modeli rodziny – m.in. rodzin patchworkowych, których życie wcale nie jest takie „kolorowe” jak pokazują mainstreamwe media. Dzieciom wychowywanym w takich „rodzinach” towarzyszy ciągłe „uczucie niepewności”.

 

Kim jestem, skąd przychodzę, dokąd zmierzam. Słynne trzy pytania antropologiczne, na które każdy w swoim życiu będzie musiał odpowiedzieć. Te dzieciaki nie znają odpowiedzi na takie pytania. Kiedy w jednym tygodniu mieszkam u jednego taty, w drugim u drugiego, później u cioci itd., to ja nie wiem, kim jestem, nie mogę się normalnie rozwijać. Pojawiają się zaburzenia dotyczące tożsamości płciowej – stwierdza.

 

Z kolei Kaziemierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny stwierdził, że wprowadzenie do Konstytucji RP definicji małżeństwa jako związku jednej kobiety z jednym mężczyzną jest wyjątkiem i dzisiaj z perspektywy czasu wygląda jak działanie opatrznościowe. Bo na podstawie tego zapisu możemy legalnie odpierać wszelkie przejawy uderzającej  w rodzinę rewolucji.

 

Sojusz Lewicy Demokratycznej, mający wtedy większość parlamentarną, mimochodem stał się autorem jednej z najbardziej konserwatywnych konstytucji obowiązujących w Europie, która właśnie stoi na straży małżeństwa i która gwarantuje nam wiele wolności (…) w porównaniu do Stanów Zjednoczonych czy Europy Zachodniej, która o wolności dużo mówiła, ale w wielu wymiarach – głównie wymiarach dotyczących rodziny czy autonomii rodzicielskiej wolność tę ogranicza – podkreślał.

 

Kazimierz Przeszowski przypomniał słowa prof. Marka Regnerusa wygłoszone w Warszawie, gdzie stwierdził, że „monogamiczny związek jednej kobiety z jednym mężczyzną stanowi najtrwalszy fundament społeczeństwa”, ponieważ minimalizuje rywalizacje o partnerów i zapewnia stałe i stabilne wychowanie dzieci.

 

– Trzeba zapytać, komu zależy na tym, aby wprowadzać taki model rodziny – zaznaczył Przeszowski. Podkreślił, że wytworzenie sytuacji niepewności otwiera ogromną przestrzeń do zagospodarowania pod względem komercyjnym (psychologowie, aborcja, antykoncepcja itd.)

 

Wiceprezes CZiR odniósł się także do silnie odpieranych przez środowiska LGBT zarzutów o promowanie wzorców sprzyjających pedofilii. Przypomniał wyniki badania Departamentu Sprawiedliwości USA, jednoznacznie stwierdzające, że w rodzinie, w której opiekunowie są biologicznymi rodzicami, prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji patologicznych jest dwudziestokrotnie mniejsze niż w przypadku jakiegokolwiek innego wzorca rodzinnego. „Każdy inny model rodzinny zwiększa kilkudziesięciokrotnie ryzyko wystąpienia sytuacji patologicznych” – podkreślł.

 

Przeszowski przypomniał, że edukacja seksualna prezentując jako alternatywę związki homoseksualne, milczy na temat negatywnych stron zaangażowania w takie relacje. Do tematu nawiązała Agnieszka Marianowicz-Szczygieł. „Statystyki pokazują, że są to związku szalenie krótkotrwałe – trwają średnio 2 do 4 lat” – wskazała. „Homoseksualiści żyją średnio o 8 do 20 lat krócej – dlaczego? Okazuje się, że homoseksualiści – zwłaszcza mężczyźni – są wiodącą grupą wśród zarażonych wirusem HIV. 70 – 80 proc. nowych przypadków HIV to są mężczyźni homoseksualni (…) podobnie jest z kiłą. 70 – 80 proc. nowych przypadków zakażenia kiłą to także są mężczyźni współżyjący z mężczyznami. O tych danych nie mówi się dzieciom” – dodała.

 

„Paradoksalnie środowiska LGBT chcą edukować seksualnie całe społeczeństwo, a prawda jest taka, że mają elementarne braki w edukacji dotyczącej tzw. bezpiecznego seksu, skoro nawet na stronie jednej z wiodących grup lobbingowych na rzecz LGBT jest podane, że najprawdopodobniej co piąty homoseksualista umrze na AIDS (…), to nie są stwierdzenia sprzed wielu lat, ale dzisiejszy stan badań” – podsumował Kazimierz Przeszowski.

 

Prowadzący audycję Wojciech Reszczyński w swojej refleksji opisał homoideologię  jako kolejne wcielenie odwiecznego konfliktu, mające skutkować całkowitym przeobrażeniem społeczeństwa:„Mieliśmy walkę klas, walkę ras, walka płci. To jest ciągle komponent walki, który ma na celu zniszczenie chrześcijaństwa”.   

 

Źródło: polskieradio.pl

PR   

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie