3 maja 2019

Warszawa idzie w zaparte. Edukacja seksualna według wytycznych WHO jeszcze w tym roku

(źródło: pixabay.com)

Stołeczni nauczyciele przejdą instruktaż w dziedzinie seksedukacji, tak by jeszcze w tym roku w warszawskich szkołach ruszyła edukacja seksualna według wytycznych WHO. Jak pisze „Nasz Dziennik”, być może, program ruszy od września.

 

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował, że program opracują „eksperci”, a lekcje będą dobrowolne i „nie ma w tych lekcjach nic takiego, na co światły Polak mógłby się nie zgodzić”. Zajęcia mieliby prowadzić nauczyciele. Wcześniej muszą oni przejść kursy. Przygotuje je ratusz.

 

„Nasz Dziennik” ustalił, że przygotowania idą pełną parą. Za opracowanie programu zajęć i przeszkolenie nauczycieli odpowiedzialne będzie Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń. Program ma być gotowy jeszcze w tym roku szkolnym i ma bazować na doświadczeniach projektu „Warszawska Sieć Pomocy Dzieciom”.

 

Tymczasem, jak podkreśliła Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty, edukacja seksualna według standardów WHO jest tworem absolutnie sprzecznym z podstawami programowymi funkcjonującymi w polskich szkołach. Co więcej, zawiera ona treści wręcz pedofilskie, a celem takiej „edukacji” jest jak najwcześniejsza seksualizacja dzieci. To pozbawianie dzieci godności, zaciemnienie sumień i działanie ukierunkowane na zmniejszenie zaufania do rodziców i Kościoła.

 

W ocenie krytyków pomysłów stołecznego ratusza, podejmowane działania przekraczają kompetencje samorządu, a same postulowane zajęcia już w założeniach są sprzeczne z polskim prawem i podstawą programową. Jak zauważają, wydaje się, że podstawą działań ratusza są zapisy konwencji stambulskiej, wobec których polska Konstytucja zdaje się być bezradna. Rozmówcy „Naszego Dziennika” wskazali na potrzebę wypowiedzenia konwencji, bo to pozbawiłoby „rewolucjonistów postmarksistowskich podstaw legalności działania”.

 

Jak pisze „Nasz Dziennik”, Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno podjąć działania, które zablokują realizację tego rodzaju programów. I zaznacza, że o ile prezydent Warszawy jako organ prowadzący może oczywiście na koszt swojego urzędu podnosić kwalifikacje nauczycieli i organizować szkolenia, to jednak wiedza jaką nabywają i którą mają przekazywać dzieciom, musi być zgodna z obowiązującym prawem oświatowym. Seksedukacja według standardów WHO jest zaś sprzeczna z podstawami programowymi polskiej szkoły. A jedynym rozwiązaniem mającym na celu obronę dzieci może okazać się wyraźny protest rodziców i brak zgody na wprowadzanie tego typu zajęć.

 

Źródło: „Nasz Dziennik”

MA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie