6 maja 2012

Warszawa: mundurowi rozpoczęli pielgrzymkę do Lourdes

(fot. Preacherdoc / commons.wikimedia.org, licencja cc)

Msza w katedrze polowej Wojska Polskiego rozpoczęła kolejną pielgrzymkę do sanktuarium maryjnego w Lourdes. Biorą w niej udział żołnierze, funkcjonariusze i pracownicy wojskowi z całej Polski.

 

Pielgrzymowanie jest szansą, aby poznać swój związek z Chrystusem i Kościołem – mówił ordynariusz wojskowy podczas Eucharystii. – Bardzo często ludzie odkrywają swoją słabość, swój grzech w sanktuariach maryjnych w Lourdes, La Salette, Rue de Bac, także w naszych, polskich sanktuariach. Maryja nie przesłania nam Jezusa, jak nam często zrzucają. Ona nas gromadzi u stóp Chrystusa, wzywa do przemiany i nawrócenia, mobilizuje by poznać swoją kondycję chrześcijańską.

 

Po Mszy świętej pątnicy wyjechali w drogę trzema autokarami, w Bolesławcu połączą się z kolejną grupą pielgrzymów. W tym roku cała Polska grupa liczy 250 osób i jest największą w 21-letniej historii polskich pielgrzymek mundurowych do tego sanktuarium maryjnego.

 

Na miejscu żołnierze, funkcjonariusze oraz ich rodziny wezmą udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, maryjnej procesji światła, spotkają się także z miejscową Polonią i uczestniczyć będą w spotkaniach, nabożeństwach z żołnierzami innych nacji. Pielgrzymka ma charakter Międzynarodowy i uczestniczą w niej grupy ze wszystkich krajów europejskich. Pątnikom towarzyszyć będzie 7 kapelanów ordynariatu polowego.

 

To wymiana doświadczeń, wspólne rozmowy, modlitwa i zawiązywanie przyjaźni. Pielgrzymka do Lourdes obecna jest w wymiarze ogólnoeuropejskim. Pokazuje jak wielu katolików w mundurach chce i potrzebuje duchowej odnowy, umocnienia oraz tej formy demonstrowania swego przywiązania do Maryi – wyjaśniał ksiądz Krzysztof Kacorzyk, przewodnik pielgrzymki.

 

KAI

mat

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie