15 tysięcy żołnierzy i niszczyciele rakietowe w cieśninie Ormuz? USA chce „uwalniać statki”

Amerykański prezydent Donald Trump ogłosił rozpoczęcie kolejnej operacji wojskowej. Polecił Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych rozpoczęcie „Projektu Wolność”, mającego na celu uwalnianie i zapewnienie bezpieczeństwa statkom, które utknęły w Zatoce Perskiej z powodu wojny z Iranem.
12 kwietnia b.r Amerykanie wszczęli blokadę morską cieśniny Ormuz po tym, jak władze w Teheranie zaczęły pobierać opłaty za przepływ statków przez strategiczny akwen. Kilka dni wcześniej Irańczycy zadeklarowali, że zezwolą na przepływ 12 statków dziennie, które uiszczą myto w wysokości 1 dolara za baryłkę ropy w juanach chińskich lub kryptowalutach.
Podpierając operację „uwolnienia” statków Trump napisał w swoich mediach społecznościowych: „Kraje z całego świata, z których prawie wszystkie nie są zaangażowane w konflikt bliskowschodni, toczący się tak wyraźnie i gwałtownie na oczach wszystkich, zwróciły się do Stanów Zjednoczonych z prośbą o pomoc w uwolnieniu ich okrętów, uwięzionych w Cieśninie Ormuz z powodu czegoś, z czym nie mają absolutnie nic wspólnego, – są jedynie neutralnymi i niewinnymi obserwatorami!”
„Dla dobra Iranu, Bliskiego Wschodu i Stanów Zjednoczonych, powiedzieliśmy tym krajom, że bezpiecznie wyprowadzimy ich statki z tych zamkniętych dróg wodnych, aby mogły swobodnie i sprawnie prowadzić swoją działalność. Powtarzam, są to statki z regionów świata, które w żaden sposób nie są związane z tym, co obecnie dzieje się na Bliskim Wschodzie” – dodał prezydent.
Przywódca USA wskazał, że to „gest humanitarny”, a operacja nosi nazwę „Projekt Wolność”. Miała rozpocząć się w poniedziałek 4 maja rankiem czasu bliskowschodniego.
Nowa operacja – jak podkreślił Trump – ma na celu „jedynie uwolnienie ludzi, firm i krajów, które nie zrobiły absolutnie nic złego – są ofiarami okoliczności”. Na statkach, które utknęły w Zatoce Perskiej ma brakować żywności i innych artykułów niezbędnych dla załogi ze względów zdrowotnych i higienicznych.
O rozpoczęciu „Projektu Wolność” poinformowało także Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). „Nasze wsparcie dla tej misji obronnej jest niezbędne dla bezpieczeństwa regionalnego i globalnej gospodarki, ponieważ utrzymujemy również blokadę morską” – napisał w swoim poście zamieszczonym na platformie X, dowódca CENTCOM, admirał Brad Cooper.
„Wsparcie wojskowe USA dla Projektu Wolność obejmie niszczyciele rakietowe, ponad 100 samolotów bazowania lądowego i morskiego, wielodomenowe platformy bezzałogowe oraz 15 000 żołnierzy” – podsumował.
Ekipa Trumpa eskaluje coraz bardziej działania militarne na Bliskim Wschodzie, chociaż wszczynając wojnę zastrzegała, że miała to być krótkotrwała misja.
W marcu br. były dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego Joe Kent zrezygnował ze stanowiska z powodu konfliktu, twierdząc, że Stany Zjednoczone rozpoczęły operację Epic Fury „z powodu nacisków ze strony Izraela i jego potężnego amerykańskiego lobby”.
„The New York Times” donosił 7 kwietnia, że pomimo sceptycyzmu wiceprezydenta J.D. Vance'a i innych urzędników, prezydent Trump dał się namówić na rozpoczęcie bombardowania Iranu przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który w lutym składał wizytę w Białym Domu.
Źródło: dailycaller.com
AS






