80 procent Węgrów rzekomo za wejściem do euro. W Polsce o połowę mniej

Najnowszy sondaż promuje dość kuriozalne dane, wedle których aż 80 procent Węgrów miałoby rzekomo popierać wejście do strefy euro. Sondażownia ogłasza, że daje to najwyższy wynik spośród państw UE bez wspólnej waluty. W Polsce zastąpienie złotego euro ma popierać 43 procent badanych. Według opublikowanego w środę raportu Czechy i Szwecja spełniają trzy z czterech kryteriów koniecznych, by wejść do Eurolandu.
Po wstąpieniu Bułgarii do strefy euro 1 stycznia poza tym obszarem zostało tylko sześć państw UE. Są to: Czechy, Węgry, Polska, Rumunia i Szwecja, a także Dania, która w przeciwieństwie do pozostałych krajów nie ma prawnego obowiązku przyjmowania wspólnej waluty.
Według Eurobarometru dołączenie do Eurolandu miałoby rzekomo budzić największy entuzjazm wśród Węgrów (80 procent) i Rumunów (65 procent).Na Węgrzech odsetek zwolenników dla wspólnej waluty wzrósł o 5 punktów procentowych w stosunku do badania sprzed roku. Podaje się, że wysoki odsetek zwolenników wejścia do strefy euro może mieć związek z przejęciem rządów przez Petera Magyara, który ogłosił po wygranych w kwietniu w wyborach parlamentarnych, że chce wprowadzić Węgry do Eurolandu. Z kolei w Rumunii liczba zwolenników wejścia do strefy euro spadła w ostatnim roku o 6 punktów procentowych.
Odsetek Polaków popierających wejście do strefy euro zmniejszył się w ostatnim roku o 3 punkty proc., wynosząc 43 proc. Więcej niż co trzeci badany był przeciwny wprowadzeniu wspólnej waluty (36 proc.). Polskę pod względem odsetka zwolenników euro wyprzedziła Szwecja (51 proc.). W Czechach za wejściem do strefy euro było 42 proc. respondentów.
By państwo weszło do strefy euro, musi spełnić tzw. kryteria konwergencyjne, dotyczące stabilności cen, finansów publicznych i stóp procentowych. Warunkiem jest też udział w mechanizmie ERM II, tzw. poczekalni strefy euro, przez co najmniej dwa lata bez poważnych zaburzeń kursowych, którego celem jest osiągnięcie stabilności kursu waluty.
Żadne z państw poza strefą euro nie spełnia wszystkich kryteriów konwergencyjnych, ponieważ żadne nie uczestniczy w mechanizmie ERM II. Jeśli chodzi o pozostałe trzy kryteria to spełniają je jedynie Czechy i Szwecja; oba kraje nie deklarują jednak woli przystąpienia do Eurolandu.
Według raportu Czechy, Polska i Węgry nie spełniają kryteriów stabilności cen, finansów publicznych i długoterminowej stabilności stóp procentowych.
Źródło: PAP







