Abp Paul Gallagher broni umowy Watykanu z Pekinem. „Lepsza niż żadna”

Gallagher 329u3u9fw.jpg
fot.youtube/ewtn

Arcybiskup Paul Gallagher, de facto minister spraw zagranicznych Watykanu, mówi o porozumieniu z Pekinem. Jego zdaniem niedostatki umowy są ewidentne, ale – lepsza taka, niż żadna.

Paul Gallagher to sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Duchowny pełni funkcję podobną do szefa MSZ. W rozmowie z grupą watykanistów powiedział, że „niedoskonałości” porozumienia Watykanu z Chinami są „ewidentne”, niemniej jednak obecna sytuacja jest „zdecydowanym polepszeniem” w kontrze do wcześniejszych relacji. 

Umowa z Pekinem została podpisana w 2018 roku, a od tego czasu była wielokrotnie wznawiana. Jej treść nie jest znana – została objęta klauzulą tajności i nigdy nie wyciekła do mediów. Wiadomo tylko, że dotyczy mianowania biskupów. To, co jest jasne po latach jej funkcjonowania, to zasadniczy schemat: to władze komunistyczne wskazują biskupa, a papież może ewentualnie zawetować ich decyzję. Niekiedy Pekin nie czeka jednak na reakcję Watykanu, działając całkowicie samodzielnie. Stolica Apostolska ogranicza się wówczas do zaakceptowania wyboru, który podjęły władze Chin. 

- Cieszymy się, że wszyscy biskupi z Chin są teraz w jedności z papieżem, co zdecydowanie jest poprawą względem sytuacji sprzed porozumienia – powiedział arcybiskup Gallagher. - To nie jest łatwe. Dialog nie jest łatwy. Niedoskonałości umowy są ewidentne. Jest jednak wola, by pozostać w dialogu i tak właśnie będzie – dodał watykański urzędnik. Według arcybiskupa, Watykan nie chce przejmować się krytyką zwartej umowy, bo spodziewano się jej od samego początku. - [Było jasne], że umowa nie będzie akceptowana przez niektórych ludzi, biorąc pod uwagę poglądy niektórych na historię Chin i współczesny rząd Chin kontynentalnych – dodał. Choć nie wspomniał nikogo po imieniu, najostrzejszym krytykiem porozumienia pozostaje kardynał Joseph Zen, emerytowany biskup Hongkongu. Duchowny uważa, że porozumienie jest zwykłą „zdradą” chińskich katolików, którzy nie chcą poddać się kontroli komunistycznego reżimu.

Arcybiskup Gallagher podkreślił, że Watykan chciałby być dyplomatycznie obecny w Chinach kontynentalnych, ale nie ma na to aktualnie perspektywy. Możliwa jest jedynie „obecność kulturalna” w samym Pekinie. Władze Chin stawiają jednak warunki, na które Watykan nie chce przystać. - Jest pomysł pewnego rodzaju obecności kulturalnej w Pekinie. Jest to negocjowane, ale jak wszystko w negocjacjach, byłaby za to cena do zapłacenia. W tym momencie nie jesteśmy gotowi, żeby ją płacić – powiedział, odmawiając wyjawienia szczegółów.

Watykan utrzymuje formalne stosunki dyplomatyczne z Tajwanem, co z perspektywy Pekinu jest wysoce problematyczne. 

Źródło: The Catholic Herald

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: