Aktor z Hollywood oskarżony o antysemityzm. Bronią go... żydowscy artyści

Znany aktor, Mark Ruffalo, skrytykował planowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. Zwrócił uwagę na związki rodziny dyrektora Paramount Skydance z Izraelem oraz jej wsparcie dla tego kraju w czasie wojny w Strefie Gazy. W odpowiedzi spółka oskarżyła aktora o antysemityzm. W jego obronie stanęli jednak… żydowscy artyści. Podkreślili, że aż 61 proc. amerykańskich Żydów uważa, że Izrael popełnia w Gazie zbrodnie wojenne.
Rodzina Ellisonów i wsparcie dla Izraela
Mark Ruffalo, który od dawna krytykuje działania Izraela w Gazie oraz na Zachodnim Brzegu, w zeszłym miesiącu zwrócił uwagę na osoby stojące za Paramount Skydance. Firmą kieruje David Ellison, syn miliardera Larry’ego Ellisona, założyciela Oracle. Jak wskazał aktor, rodzina Ellisonów ma silne związki z Izraelem. Oracle od lat dostarcza technologie izraelskiej armii, a Larry Ellison przekazuje duże sumy organizacji wspierającej izraelskie siły zbrojne.
Zdaniem Ruffalo nie chodzi więc tylko o biznes. Aktor uważa, że przejęcie może jeszcze bardziej zwiększyć wpływ bardzo bogatych ludzi na media i technologie.
„Antysemickie stereotypy” i list w obronie aktora
Na te wypowiedzi Paramount Skydance odpowiedziało zarzutem, że Ruffalo posługuje się „antysemickimi stereotypami”.
W obronie Ruffalo wystąpiła jednak grupa żydowskich artystów, pisarzy, ludzi kultury, liderów religijnych i intelektualistów. Podpisali oni list otwarty, w którym odrzucają ten zarzut. Wśród prawie 180 sygnatariuszy są m.in. Gabor Maté, Joel Coen, Todd Haynes i Tony Kushner.
Autorzy listu przekonują, że krytyka rodziny Ellisonów nie ma nic wspólnego z ich pochodzeniem. Ruffalo – ich zdaniem – mówił o konkretnych interesach, powiązaniach biznesowych oraz wsparciu dla Izraela.
Krytyka Izraela to nie antysemityzm
Podkreślają przy tym, że krytyka Izraela nie jest tym samym co antysemityzm. Ich zdaniem nie powinno się używać zarzutów o antysemityzm do uciszania osób, które krytykują działania izraelskiego rządu lub jego amerykańskich sojuszników.
„Według niedawnego sondażu Washington Post 61 proc. amerykańskich Żydów zgadza się obecnie, że Izrael popełnia w Gazie zbrodnie wojenne; a czterech na dziesięciu zgadza się nawet, że zbrodnie te stanowią ludobójstwo. Czy osoby atakujące Marka Ruffalo jako antysemitę naprawdę uważają, że wszyscy ci amerykańscy Żydzi również są antysemitami? Albo że nie dostrzegamy związku między, z jednej strony, bezkarnością w obliczu przestępstw, która doprowadziła USA i Izrael do niekończącej się katastrofy, a z drugiej – oligarchicznymi rozgrywkami Muska, Ellisonów, Thielów i innych osób, które pracują nad demontażem naszej demokracji?” – wskazano w liście.
Dla sygnatariuszy listu pokazuje to, że sprzeciw wobec działań Izraela nie jest czymś zarezerwowanym dla jego przeciwników czy osób wrogich Żydom. Może być również wyrazem poglądów samych Żydów.
Jeszcze większa kontrola nad mediami
W liście pojawia się też szersza krytyka rosnącej koncentracji władzy w rękach najbogatszych ludzi i wielkich firm technologicznych. Autorzy obawiają się, że połączenie Paramount Skydance i Warner Bros. Discovery da jeszcze większą władzę nad mediami grupie bardzo wpływowych osób.
Źródło: lithub.com
AF






