Amerykańskie stany uznają, że Wielki Głód był ludobójstwem. O Rzezi Wołyńskiej zapominają

Kolejne stany w USA uznają „Wielki głód” na Ukrainie w latach 1932 – 1933 za ludobójstwo dokonane na narodzie ukraińskim. Kanada prawdopodobnie dostarczy nad Dniepr broń, którą przeznaczono pierwotnie Kurdom do walki z Państwem Islamskim. Z Ameryki Północnej płyną gesty wsparcia wobec Kijowa, wpisujące się w politykę historyczną władz ukraińskich.
Polska i Ukraina w 2006 roku
Już 11 stan USA uznał „Wielki głód” na Ukrainie, zorganizowany przez władzę sowiecką, za celowe ludobójstwo, którego ofiarą padli obywatele Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Szacuje się, że w wyniku trzech klęsk głodu (w latach1921–1923, 1932–1933 i 1946–1947) życie straciło około 10 milionów mieszkańców Ukrainy. Polski Senat 16 marca 2006 roku przyjął uchwałę o uznaniu „Wielkiego głodu” jako zbrodni ludobójstwa, Ukraina zrobiła to kilka miesięcy później – 28 listopada 2006 roku. W tej kwestii wśród parlamentarzystów w Kijowie nie było jednomyślności – nie poparli ustawy komuniści i deputowani Partii Regionów ówczesnego premiera Wiktora Janukowycza.
Historyczne akty stanów USA
Stany Zjednoczone Ameryki Północnej w sprawie „Wielkiego głodu” przyjęły jasne stanowisko i znalazły się w grupie prawie 30 państw, uznających działania Sowietów za ludobójstwo. Cieszące się dużą suwerennością w USA stany federalne także podjęły inicjatywy uznawania „Hołodomoru” za ludobójstwo. W tym miesiącu takie akty przyjęły stany Kansas i Missouri. Wcześniej na liście stanów federalnych, do których właśnie dołączyły Kansas i Missouri, były już Waszyngton, Wisconsin, Illinois, Massachusetts, Michigan, New Jersey (głośne ostatnio w polskich mediach), Nowy Jork, Oregon i Pensylwania.
Podejście administracji federalnej i stanowej za oceanem do uczczenia pamięci ofiar „Hołodomoru” nie idzie w parze z podejściem do uszanowania tragedii, jakich ofiarą padli Polacy w Katyniu czy na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Latem 2016 roku pisaliśmy na portalu „PCh24.pl” o doniesieniach, jakoby amerykański rząd poprzez swoich przedstawicieli naciskał na polskie władze, żeby nie nazywać „Rzezi wołyńskiej” ludobójstwem. Chodziło wówczas o wyciszenie problemu tragedii wołyńskiej przed rocznicą „krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku” i przed szczytem NATO w Warszawie.
Siła diaspory
Trudno wyrokować, w jakim stopniu na decyzje władz federalnych i stanowych o uznaniu „Wielkiego głodu” za ludobójstwo miały wpływ środowiska ukraińskiej diaspory. Faktem jednak jest, że liczebność Ukraińców i osób pochodzenia ukraińskiego w Stanach Zjednoczonych w tym roku osiągnęła 1 mln osób. Największe skupiska Ukraińców są właśnie w stanach, które przyjęły własne federalne akty uznania „Hołodomoru” jako zbrodniczej działalności. Jeszcze liczniejsza jest diaspora ukraińska w Kanadzie, gdzie jej liczebność szacuje się na 1,2 mln osób. Jej wpływ na politykę Ottawy jest jeszcze silniejszy niż w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek (28 maja) ukraiński portal „Hromadske.ua” poinformował, że deputowani kanadyjskiej Partii Konserwatywnej wezwali rząd kanadyjski do dostarczenia Ukrainie broni, która została przydzielona siłom kurdyjskim do walki z „Państwem Islamskim”. I pewnie tak się stanie.
PK






