Australia: zmusili obywateli do szczepień. Statystyki "kowidowych" zgonów rosną

Covid-19_San_Salvatore_09-scaled-e1643356396766.jpg
Alberto Giuliani, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Australia zasłynęła jako państwo utrzymujące szczególnie surowe restrykcje, oraz zmuszające obywateli do szczepień. Mimo, że już 93 proc. mieszkańców kraju przyjęło szczepionkę przeciwko COVID-19, nie rozstał się on z koronawirusem. Na antypodach zmarło tej nocy najwięcej zarażonych w ciągu całej pandemii.

Fala zarażeń wariantem Omikron w największym kraju Oceanii zaczyna opadać. Mimo tego właśnie teraz Australia zaliczyła kolejny pandemiczny rekord. Zeszłej doby zmarło 98 zarażonych COVID-em osób. To najwięcej w przeciągu całej „zarazy”.

W początku i połowie stycznia w kraju notowano regularnie po 80, 70 i 60 tys. zakażeń dziennie. Dane z ostatnich dni wskazują na stabilizację V fali. W ubiegłej dobie wykryto 34 tys. infekcji. Według rp.pl, to najniższy wynik od blisko miesiąca. Wraz ze spadkiem transmisji poprawia się sytuacja w szpitalach. Od kilku dni liczba hospitalizowanych maleje. Jak informował John Gerrard, główny lekarz stanu Queensland, w podlegających jego jurysdykcji placówkach poprawa utrzymuje się od 25 stycznia.

Jak jednak podkreślał Gerrard, dane nie oznaczają, że COVID-19 przestał być zagrożeniem. Nie wychodźcie i nie świętujcie­– przestrzegał mieszkańców jednego z najbardziej wyszczepionych państw świata. W Australii preparat przeciwko koronawirusowi wstrzyknięto aż 93 proc. populacji. Kraj prowadzi też restrykcyjną politykę twardego lockdownu i segregacji sanitarnej.

Źródła: rp.pl

FA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: