Austria pogrąża się w kryzysie. FPÖ poległa, nie będzie rządów prawicy

67i5u4y3t23o78i6u5y4t3r24256789.jpg
Szef FPÖ, Herbert Kickl. Fot. youtube

Austria pogrąża się w politycznym kryzysie. Po kilku tygodniach niepowodzeniem zakończyły się rozmowy koalicyjne prawicy i chadecji. Do gry wraca skrajna lewica.

Wybory w Austrii odbyły się we wrześniu 2024 roku. Wygrała je prawicowa Wolnościowa Partia Austrii - FPÖ. Prezydent Alexander Van der Bellen, który sam wywodzi się z Zielonych, postanowił jednak zignorować wynik wyborów i powierzył misję utworzenia rządu chadeckiej ÖVP. Chadecy prowadzili rozmowy z partnerami, ale po trzech miesiącach - ponieśli fiasko.

Wówczas doszło do przełomu. Van der Bellen postanowił dać szansę FPÖ. Na początku tego roku szef Wolnościowców, Herbert Kickl, rozpoczął rozmowy o stworzeniu koalicji z chadecją. Media informowały, że negocjacje idą bardzo dobrze. Osiągnięto szczegółowy poziom propozycji. Nieoczekiwanie w środę 12 stycznia rozmowy się załamały. Według informacji medialnych, poszło o spór dotyczący kontroli nad resortami, zwłaszcza ministerstwa spraw wewnętrznych.

Zróbmy to razem!

Sytuacja jest o tyle absurdalna, że FPÖ ma według obecnych sondaży ponad 35 proc. poparcia. Chadecja - prawie 19 procent. W sumie zdecydowana większość Austriaków chciałaby konserwatywnego rządu.

W efekcie klęski negocjacji doszło do kolejnej zmiany. Alexander Van der Bellen zaprosił do siebie reprezentantów chadecji, socjaldemokratycznej SPÖ, liberalnej partii Neos oraz Zielonych. Teraz to oni mają rozpocząć rozmowy o utworzeniu rządu. Nie wiadomo jednak, czy będą w stanie to zrobić, bo zapatrywania tych ugrupowań są w wielu kwestiach skrajnie rozbieżne.

Możliwe są różne scenariusze. Jednym z nich jest stworzenie gabinetu ekspertów, który miałby poparcie wszystkich partii poza FPÖ.

Inne rozwiązanie to nowe wybory. Biorąc pod uwagę sondaże, prawdopodobnie nie doprowadziłoby to jednak do żadnej zmiany: poparcie dla Wolnościowców jest tak duże, że bez ich udziału nie dałoby się zbudować trwałej koalicji, a wszystko wskazuje na to, że inne ugrupowania nie chcą zaakceptować dominacji FPÖ.

Źródła: derstandard.at, pch24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: