Austria walczy z islamizmem w szkołach. Salafickie rodziny nie chcą się poddać

burka-3293u92-wikipedia.jpg
fot. Wikipedia

W szkołach w Austrii zakazane zostało noszenie islamskich nakryć głowy. Rząd próbuje w ten sposób zwalczać powstawanie równoległego społeczeństwa. Organizacje islamskie protestują i zapowiadają sprzeciw.

Od nowego roku szkolnego dziewczęta przed ukończeniem 14. roku życia nie będą mogły zakrywać głowy, postanowił rząd austriacki. Kraj ma coraz większy problem z islamem. Nie chodzi tyle o przemoc czy zamachy, co przede wszystkim o bardzo niski poziom integracji. Za sprawą dużej otwartości na przybyszów takich miast, jak Wiedeń, w szkołach - zwłaszcza publicznych - muzułmańscy uczniowie zaczynają liczbowo przeważać. To nie tylko przybysze z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale również z krajów bałkańskich.

Żeby zwalczać tworzenie równoległego społeczeństwa oraz towarzyszące mu specyficzne poglądy na rolę kobiet, rząd ogłosił od nowego roku szkolnego zakaz zakrywania głowy przez młode uczennice. Środowiska islamskie nie chcą się jednak na to zgodzić. - Niektóre wspólnoty już zapowiedziały, że nie będą respektować tego zakazu - powiedział w rozmowie z mediami Paul Kimberger, przewodniczący chrześcijańskiego związku zawodowego nauczycieli. Kimberger uważa, że zakaz był konieczny, bo chodzi o próbę ograniczenia wpływów takiej formy islamu, która ma aspiracje do przekształcania życia społecznego i politycznego. 

Eksperci szacują, że nowe prawo będzie dotyczyć w całym kraju około 12 000 uczennic. 

Kimberger jest przekonany, że wdrażaniu regulacji musi towarzyszyć twarda postawa państwa, wyrażająca się między innymi we wspieraniu nauczycieli i dyrektorów w konflikcie z islamskimi rodzinami. - Nie ma sensu rozmawiać z salafitami o zakazanie noszenia nakryć głowy - wyjaśnił. 

Jeżeli uczennica przed 14. rokiem życia przyjdzie do szkoły z zakrytą głową, nauczyciel musi poinformować dyrekcję. Wówczas jej opiekunowie powinni zostać wezwani na rozmowę. Jeżeli to niczego nie zmieni, sprawa powinna zakończyć się nałożeniem grzywny w wysokości od 150 do 800 euro. Szkoła nie może jednak samodzielnie odebrać uczennicy nakrycia głowy. 

Źródła: jungefreiheit.de, pch24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: