Bp Paprocki: katolicy nie powinni oddzielać wiary od życia publicznego

bp Thomas Paprocki.png
Bp Thomas Paprocki, fot. PrtScr / YouTube / Diocese of Springfield in Illinois

Biskup Thomas Paprocki z diecezji Springfield w amerykańskim stanie Illinois podkreślił, że katolicy, zwłaszcza osoby pełniące funkcje publiczne, nie powinni oddzielać swojej wiary od działalności politycznej i społecznej. W wywiadzie dla programu The Catholic Theology Show mówił m.in. o tzw. aborcji, prawie naturalnym, kryzysie małżeństwa oraz przemianach zachodzących w kulturze chrześcijańskiej.

- Nasza wiara nie jest sprawą prywatną – powiedział biskup. Jak stwierdził, powinna ona przenikać wszystkie dziedziny życia, również działalność publiczną. Politycy katoliccy nie powinni – jak zaznaczył – ukrywać lub ograniczać swoich przekonań tylko dlatego, że są one sprzeczne ze stanowiskiem partii politycznej czy dominującymi poglądami społecznymi.

„Integralność to bycie osobą pełną”

Biskup Paprocki odniósł się szczególnie do sytuacji polityków katolickich, którzy choć deklarują osobisty sprzeciw wobec zabijania dzieci nienarodzonych, to jednocześnie popierają legalność tego haniebnego procederu. Zwrócił uwagę na argument, że polityk nie powinien „narzucać swoich przekonań” innym.

Zróbmy to razem!

Zdaniem hierarchy takie uzasadnienie rzadko stosowane jest w odniesieniu do innych kwestii politycznych. Przywołał przykłady stanowisk dotyczących kontroli dostępu do broni czy polityki migracyjnej, których zwolennicy zazwyczaj nie tłumaczą, że nie chcą narzucać swoich przekonań innym.

Katolik sprawujący urząd publiczny powinien natomiast kierować się własnymi zasadami moralnymi również wtedy, gdy pozostają one w konflikcie z linią jego partii – podkreślił biskup. - Integralność to bycie osobą pełną. Nie odkłada się na bok ani nie dzieli na szufladki swoich prawdziwych wartości i przekonań – powiedział.

Hierarcha zaznaczył jednocześnie, że obecność zasad katolickich w życiu publicznym nie oznacza po prostu narzucania społeczeństwu doktryny Kościoła. Wiele norm moralnych można bowiem uzasadnić poprzez prawo naturalne, którego podstawowe zasady są – jak powiedział – dostępne ludzkiemu rozumowi.

Wskazał m.in. na przykazania „nie zabijaj”, „nie cudzołóż” oraz zakaz kłamstwa, oszustwa i kradzieży. Nie są to bowiem zasady wyłącznie katolickie, lecz podstawowe normy moralne zakorzenione w prawie naturalnym.

Spójna etyka życia nie może oznaczać pomniejszania problemu tzw. aborcji

Biskup Paprocki mówił również o koncepcji „spójnej etyki życia”, związanej przede wszystkim z kardynałem Josephem Bernardinem, z którym współpracował w archidiecezji Chicago.

Hierarcha podkreślił, że koncepcja ta nie powinna być wykorzystywana do pomniejszania znaczenia ochrony życia nienarodzonych. Przypomniał wypowiedź kardynała Bernardina z 1988 r., w której purpurat krytykował takie interpretowanie „spójnej etyki życia”.

Paprocki zaznaczył, że wraca do tej wypowiedzi również dlatego, że kardynał Bernardin nie żyje i nie może już sam wyjaśniać swojego stanowiska. - Ściśle z nim współpracowałem i myślę, że dobrze rozumiem spójną etykę życia – powiedział.

Małżeństwo staje się „kontrkulturowe”

Biskup zwrócił także uwagę na kryzys małżeństwa. Jego zdaniem instytucja ta staje się coraz bardziej „kontrkulturowa”, szczególnie wśród młodego pokolenia. Przywołał rozmowę z 21-letnim fryzjerem, który powiedział mu, że nie zamierza się żenić. Hierarcha zauważył, że rodzice młodego mężczyzny byli rozwiedzeni. - Instytucja małżeństwa przeżywa obecnie naprawdę ciężkie czasy w naszej kulturze – stwierdził.

Zdaniem biskupa coraz częściej małżeństwo postrzegane jest przez pryzmat osobistego szczęścia i korzyści. - Często słyszy się, że chodzi przede wszystkim o mnie. Szukam kogoś, kto sprawi, że będę szczęśliwy – powiedział.

Bp Paprocki odwołał się w tym kontekście do książki prałata Jamesa Shea From Christendom to Apostolic Mission, opisującej przejście od społeczeństwa, w którym chrześcijaństwo było mocno zakorzenione w kulturze, do rzeczywistości, w której wiara wymaga świadomego i osobistego wyboru.

Biskup przyznał, że w ciągu swojego życia obserwował ten proces. W czasach chrześcijaństwa kulturowego ludzie mogli pozostawać katolikami przede wszystkim dlatego, że wiara była częścią otoczenia i tradycji. Ślub kościelny czy praktyki religijne były często traktowane jako oczywisty element życia, bez głębszego zaangażowania osobistego. Dziś – zauważył – zawarcie małżeństwa w Kościele może być już wyraźnym świadectwem wiary.

„Nikt im nie kazał tu być”

Amerykański hierarcha nie uważa jednak zaniku chrześcijaństwa kulturowego wyłącznie za zjawisko negatywne. Jego zdaniem może on prowadzić do większej świadomej identyfikacji z wiarą osób, które pozostają w Kościele.

Jako przykład wskazał rosnącą liczbę osób uczestniczących w programie Chrześcijańskiej Inicjacji Dorosłych (OCIA). Mówił także o konferencji Stowarzyszenia Katolickich Studentów Uniwersytetów (FOCUS) w Columbus w Ohio, w której głównym zgromadzeniu uczestniczyło około 17 tys. studentów, a wraz z wydarzeniami w San Antonio i Denver – około 26 tys. - Nikt nie kazał im tu być – zauważył biskup, wskazując, że młodzi ludzie coraz częściej podejmują decyzję o zaangażowaniu w życie Kościoła z własnej inicjatywy.

Hierarcha porównał przy tym naukę moralną Kościoła do zasad baseballu. Jak powiedział, jeśli ktoś chce grać w baseball, musi znać i przestrzegać jego reguł. Nie oznacza to jednak, że pierwszym krokiem w zainteresowaniu kogoś tym sportem powinno być wyjaśnianie skomplikowanych przepisów.

Biskup Paprocki i spór o senatora Durbina

We wrześniu 2025 r. biskup Paprocki znalazł się w sporze z kardynałem Blase’em Cupichem z Chicago w związku z planami przyznania senatorowi Dickowi Durbinowi nagrody za całokształt osiągnięć podczas archidiecezjalnej zbiórki funduszy. Ordynariusz Springfield uznał, że senator, ze względu na swoje stanowisko w sprawie aborcji, jest „niegodny otrzymania jakiegokolwiek katolickiego wyróżnienia”.

Biskup argumentował, że honorowanie polityka popierającego legalną aborcję może naruszać wytyczne Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych dotyczące wyróżniania osób sprzeciwiających się podstawowym zasadom moralnym Kościoła. Ostrzegał również przed możliwością wywołania zgorszenia i wprowadzenia wiernych w błąd co do nauczania Kościoła na temat ochrony życia. W wyniku krytyki senator Durbin ostatecznie zrezygnował z przyjęcia nagrody.

Źródło: KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: