Byle nie gotówka. Kolejny kraj szykuje system finansowy na wypadek poważnych kryzysów

Szwajcaria przygotowuje system pozwalający na korzystanie z kart bankowych nawet gdy nie będzie działał internet i sieci telekomunikacyjne.
„Rząd, Szwajcarski Bank Narodowy, banki komercyjne, dostawcy usług płatniczych, producenci terminali i duzi detaliści współpracują ze sobą na rzecz wytworzenia około 16,5 miliona kart debetowych i kredytowych zdolnych do działania w trybie offline, a ich szerokie wdrożenie planowane jest do końca 2027 roku. Budują oni całkowicie nową, awaryjną infrastrukturę płatniczą, aby stworzyć płatności offline, które nadal pozostaną pod czujnym okiem rządu” – pisze portal Armstrong Economics.
Autorzy bloga wskazują, że od bardzo dawna istnieje dobre zabezpieczenie na wypadek przerw w dostawach prądu, cyberataków albo konfliktów zbrojnych. To gotówka, której używanie nie musi wiązać się z autoryzacją, koniecznością posiadania kodu PIN, sprawnego terminala, baterii czy generatora. Transakcja odbywa się w tym przypadku natychmiastowo. Jednak rządowa instytucja – Szwajcarski Federalny Urząd ds. Zaopatrzenia Gospodarczego – choć przyznaje, że fizyczny pieniądz stanowi alternatywę dla rozliczeń elektronicznych, to jednak „zawsze zaleca” zakupy bezgotówkowe.
Awaryjny system zakłada użycie karty i wprowadzenie kodu PIN. Transakcja jest autoryzowana w „krótkim obiegu” pomiędzy chipem a terminalem, który zachowuje dane o płatności do czasu przywrócenia normalnego funkcjonowania systemu. Następuje więc nie rzeczywiste rozliczenie off-line, lecz jego rejestracja i zachowanie informacji dla banku.
Zasilanie terminala i tak odbywać się będzie dzięki sieci, akumulatorowi lub generatorowi. W pierwszym etapie nowe rozwiązanie będzie działać w przypadku sprzedawców detalicznych oferujących wyznaczone przez władze artykuły pierwszej potrzeby, takie jak żywność, paliwa czy lekarstwa.
„Gotówka nie pyta urzędnika, czy sprzedawca lub produkt należą do zatwierdzonej kategorii” – zauważa autor komentarza. „Społeczeństwo całkowicie zależne od banków, kart, telekomunikacji i energii elektrycznej jest kruche, niezależnie od tego, czy terminal może tymczasowo przechowywać transakcje. Gotówka tworzy całkowicie oddzielny kanał płatności poza siecią elektroniczną. Działa w przypadku bankructwa banków, blokowania kart, włamań do systemów, przerw w dostawie prądu lub ogłoszenia stanu wyjątkowego przez rząd” – czytamy.
Dlaczego więc szwajcarskie władze zamiast promować najprostsze rozwiązanie, „kombinują” z nowym sposobem rozliczeń? Otóż ma się za tym kryć chęć uzyskania pewności, że pieniądze nie opuszczą systemu bankowego. Materialny pieniądz w rękach jego nominalnych posiadaczy oznacza brak możliwości używania go przez instytucje finansowe, niemożność śledzenia przepływów przez rząd oraz utratę dochodów banków z tytułu opłat manipulacyjnych. Urzędy finansowe nie są w stanie kontrolować szybkości obiegu waluty. Jedynie więc gotówka oznacza dla Kowalskiego możliwość pełnej realizacji prawa do własności zarobionych sum.
Szwajcaria nie jest absolutnym pionierem operacji off-line. Jak czytamy, w lipcu Szwecja rozszerzyła zakres takich płatności nawet na tygodniowe przerwy w normalnych funkcjonowaniu zwyczajnego systemu. Podobnie przygotowania czynią też Finlandia, Norwegia i Estonia.
„Ten sam schemat rozprzestrzenia się w krajach, które pozwoliły na spadek poziomu używania gotówki, a następnie odkryły, że ich gospodarki cyfrowe mogą przestać funkcjonować w przypadku cyberataku, awarii telekomunikacyjnej, przerwy w dostawie prądu lub wojny. Zamiast przyznać, że porzucenie gotówki było lekkomyślne, budują kolejną warstwę technologii, aby utrzymać wszystkich w elektronicznej klatce” – podkreśla Armstrong Economics.
Działania wspomnianych rządów oznaczają również przygotowania do wprowadzenia waluty cyfrowej CBDC. Społeczeństwa będą przekonywane, że elektroniczne płatności offline są wygodniejsze niż monety i banknoty, a e-pieniądz ma już niemal wszelkie zalety gotówki. Ta zaś jest zagrożeniem tylko dla tych, którzy chcą, aby każda jednostka waluty została zdeponowana, była śledzona, opodatkowana i ostatecznie kontrolowana” – podkreśla autor AE.
Istotą problemu jednak nie jest samo tworzenie dodatkowej opcji rozliczeń, lecz uporczywa odmowa „traktowania gotówki jako podstawowego zabezpieczenia finansowego”.
„Zrobią wszystko, aby Twoje pieniądze pozostały w systemie, ponieważ gdy posiadasz gotówkę, nie potrzebujesz już ich zgody na jej użycie” – wskazuje ekonomista.
Źródło: ArmstrongEconomics
RoM







