Były oficer CIA tłumaczy, co Ratcliffe chciał osiągnąć w Moskwie

219r93u2uft234ugt238t7283t8023yt727.jpg
fot. ABC News

Ostrzeżenie dyrektora CIA dla Rosjan musi być poparte konkretami, jeżeli ma zostać wysłuchane. W 2021 roku ówczesny szef CIA, William Burns, był zbyt ogólnikowy, uważa Sean Wiswesser, były oficer operacyjny CIA i autor książki na temat rosyjskich służb.

Wiswesser skomentował w ten sposób nieoczekiwaną wizytę szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej we wtorek w Moskwie. Doniesienia, że Ratcliffe ostrzegł Rosję przed prowokacjami lub atakiem na NATO, to dobry znak sugerujący bardziej stanowczą politykę obecnej administracji USA wobec Rosji, a dyrektor CIA był dobrą osobą, by przekazać ten komunikat - ocenił.

- Rosja pod rządami (Władimira) Putina jest państwem zdominowanym przez służby bezpieczeństwa. Siłowicy, ludzie służb, rządzą tym krajem – powiedział. – Wysyłając dyrektora CIA, mamy większą szansę, że rząd rosyjski faktycznie posłucha - dodał.

Zróbmy to razem!

Były oficer CIA, który, jak zaznaczył, przez 30 lat pracował przeciwko rosyjskiemu wywiadowi, ocenił, że dotychczasowa reakcja Zachodu na rosyjskie ataki poniżej progu wojny była niewystarczająca. – Jako Sojusz nie odpowiadaliśmy wystarczająco mocno. W ogóle nie odpowiadaliśmy. Przez ostatnich kilka lat eskalacji to było puste odstraszanie. NATO w zasadzie tylko przyjmowało ciosy – powiedział.

Zdaniem Wiswessera obecna fala działań poniżej progu wojny jest sterowana przez rosyjskie służby. Wskazują na to m.in. doniesienia z Niemiec o dronie z ładunkiem wybuchowym znalezionym przy ukraińskim samolocie transportowym na lotnisku w Lipsku, powiązanym przez amerykańskie służby wywiadowcze z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. – Bandyci, którzy kierują rosyjskimi służbami, wychodzą ze skóry, żeby zaimponować swojemu szefowi, Putinowi – ocenił ekspert.

Rozmówca PAP zastrzegł, że nie ma dostępu do ocen wywiadowczych i nie komentuje ich treści. Ocenił jednak, że sama wizyta jest sygnałem, iż administracja w Waszyngtonie poważnie traktuje zagrożenie dla Sojuszu.

Kluczowe jest, w jego ocenie, czy przekazane Rosji ostrzeżenie było konkretne. Wiswesser przywołał poprzednią znaną publicznie wizytę szefa służby w Moskwie, Billa Burnsa w 2021 r., kiedy poprzednia administracja starała się odwieść Rosję od planów dokonania inwazji na Ukrainę. – Problem z ostrzeżeniem dyrektora Burnsa polegał na tym, że nie miało zębów. To była bardzo mglista groźba – powiedział.

Przypomniał, że w 2021 r. Burns został przyjęty przez Nikołaja Patruszewa, byłego szefa FSB, który – jak wynika z medialnych doniesień i wspomnień samego Burnsa – miał wyśmiać ostrzeżenie. – Mam nadzieję, że w przypadku (wizyty Ratcliffe'a - PAP) było to bardziej konkretne, że jego rozmówcy z rosyjskich służb usłyszeli: „jeśli zdecydujecie się zaatakować, będziemy eskalować: zrobimy to, to i to”. Chodzi o to, żeby dyrektor (CIA) wyjechał z Moskwy, a Rosjanie powiedzieli: „Cholera, tym razem naprawdę mówią serio” – dodał.

Brak spotkania Ratcliffe'a z Putinem ekspert uznał za spójny z rosyjską praktyką. – (W Rosji)uznaliby to za ukłon Putina wobec szefa służby. Nigdy by tego nie zrobili – podkreślił.

Za błędne uznał też diagnozy o słabnącej pozycji Putina. – Nie wierzcie w plotki o słabości Putina. Uważam, że jest silny i że czuje się ośmielony – powiedział, opisując rosyjskiego przywódcę jako otoczonego ludźmi, którzy nigdy mu się nie sprzeciwiają.

Według Wiswessera kolejnymi krokami Sojuszu powinno być pełne wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych do wsparcia Ukrainy oraz pomoc Kijowowi w uderzeniach dalekiego zasięgu. Wymienił w tym kontekście niemieckie pociski manewrujące Taurus, których Berlin dotąd nie przekazał Ukrainie, oraz amerykańskie pociski ERAM, zatwierdzone do sprzedaży Ukrainie. – ERAM-y już sprawdziliśmy. Wystarczy odblokować oprogramowanie w F-16, żeby mogły ich używać. To nie jest trudne – ocenił.

Pytany o możliwe scenariusze rosyjskiej eskalacji, Wiswesser powiedział, że nie można wykluczyć niemal niczego, w tym ataku zbrojnego na państwa bałtyckie.

Przestrzegł, że choć Ukraina wyprzedza Rosję, jeśli chodzi o używanie dronów dronowych, to Rosja góruje pod tym względem nad NATO, Sojusz musi więc szybko nadrobić te braki i luki w bezpieczeństwie.

Sean Wiswesser jest emerytowanym, wysokim rangą oficerem operacyjnym CIA z 30-letnim stażem w środowisku wywiadowczym, a także byłym szefem placówki CIA i autorem książki „Tradecraft, Tactics, and Dirty Tricks: Russian Intelligence and Putin's Secret War”, której przekład ukaże się w Polsce. Zastrzegł, że wyrażane przez niego poglądy nie reprezentują stanowiska rządu USA.

Źródło: PAP

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: