Były wiceprezydent Gdańska skazany za molestowanie chłopca. Wcześniej… forsował seksedukację

lgbt-dzieci.jpg
Ilustracja PCh24.pl

Trójmiejskie media poinformowały o skazaniu byłego wiceprezydenta Gdańska Piotra K. za seksualne molestowanie chłopca. W tej sprawie, oprócz skandalicznie niskiego wyroku, bulwersuje jeszcze jej kontekst, o którym napisał w mediach społecznościowych prawnik i polityk Kacper Płażyński.

W poniedziałek zakończył się przed sądem w Gdańsku proces Piotra K., byłego wiceprezydenta Gdańska. Ciążący na nim zarzut dotyczył „doprowadzenia osoby małoletniej poprzez nadużycie zaufania do tzw. innej czynności seksualnej”.

- Sąd Rejonowy uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu występku i wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby wynoszący 3 lata – dowiedziały się media od sędziego Mariusza Kaźmierczaka, rzecznika ds. karnych Sądu Okręgowego. Proces i jego finalne posiedzenie były utajnione.

Zróbmy to razem!

Skazany nie pójdzie zatem za kraty. Ma ponadto co 3 miesiące „informować sąd o przebiegu próby”, przez 5 lat nie może zajmować się edukacją i wychowywaniem dzieci, wypłacić swojej ofierze zadośćuczynienie (uwaga: 5 tysięcy złotych!). Nie może zbliżać się do pokrzywdzonego ani kontaktować się z nim przez 5 lat.

Taki wymiar kary jest jednak, zdaniem pełnomocnika skazanego, zbyt wysoki. – Wyrok w mojej ocenie zapadł zbyt wcześnie, ponieważ nie dało się zweryfikować w żaden sposób wersji przedstawionej przez pokrzywdzonego – stwierdził mecenas Roman Nowosielski. – Sąd oparł się wyłącznie na relacjach osób, które z nim rozmawiały, oraz na tym, co powiedział pokrzywdzony, gdy był przesłuchiwany po raz pierwszy przez sąd w obecności biegłego psychologa, natomiast bez udziału zainteresowanego Piotra K. i obrońcy – dodał, zapowiadając apelację.

Komentując wyrok prawnik i polityk Kacper Płażyński podał w mediach społecznościowych kilka dodatkowych informacji, które rzucają więcej światła na skandaliczną sprawę.

„Pan K. był jednym z najbliższych współpracowników Pawła Adamowicza a potem @Dulkiewicz_A.  Powierzali mu oni nadzór nad edukacją, nad sprawami gdańskich dzieci” – napisał.

„Zaufanie, jakim Adamowicz i Dulkiewicz obdarzali Piotra K. sprawiło, że został on twarzą ideologicznego, zdaniem wielu ekspertów szkodliwego programu edukacji seksualnej w szkołach pod nazwą Zdrovve Love. Pan K. i jego zwierzchnicy forsowali wprowadzenie tego programu, mimo sprzeciwu części rodziców” – dodał Płażyński.

„Myślę, że możemy oczekiwać od władz Gdańska pełnych i wyczerpujących wyjaśnień na temat roli pana K. w Zdrovve Love i precyzyjnej informacji na temat dalszych losów tego programu” – zaznaczył.

Źródła: Trojmiasto.pl, Twitter (X)

RoM

 

https://twitter.com/KacperPlazynski/status/1784866288428269795

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: